Najsmutniejsze zakończenie roku szkolnego w życiu

Wyobraźcie sobie chłopczyka, który cieszy się na zakończenie roku szkolnego. Który razem z mamą kupuje sobie specjalnie na tę okazję spodnie, przymierza marynarkę. Wie, że to jest ważny dzień i chce go potraktować jako ważny. Dla każdej ze swoich pań nauczycielek kupuje kwiatek i uśmiechnięty rusza razem z mamą do szkoły na ten ostatni dzień w roku szkolnym, aby uroczyście się ze wszystkimi pożegnać. Wyobraźcie sobie, że ten chłopczyk nie zostaje wpuszczony na apel. Wyobraźcie sobie, że gdy wszyscy jego koledzy i koleżanki dostają świadectwa przy oklaskach wszystkich rodziców, on dostaje je "na szybko" na korytarzu, jak ktoś kompletnie zbędny. Chłopczyk nie rozumie. Płacze. Niestety praktycznie żadna z pań się tym nie interesuje, stojąc tyłem do chłopca i udając, że nie istnieje. To niestety nie jest fikcja literacka. To wszystko wydarzyło się trzy dni temu. W XXI wieku. W Polsce.
Read More

List ojca bitego jako dziecko, który nam wszystkim może dać nadzieję

Dostałem list od ojca, który jak sam przyznawał, był wychowywany w rodzinie, w której kabel służył nie tylko do zasilania prodiża, czy żelazka. Jednak gdy dotarłem do końca tego wpisu, postanowiłem poprosić autora o zgodę na jego publikację, bo mam wrażenie, że daje on ogromną nadzieję wszystkim rodzicom, którzy dorastali w rodzinach, w których pojawiała się przemoc i którzy z jej skutkami mierzą się do dziś.
Read More

Jeszcze gorszy sposób na motywację dziecka niż „tablica motywacyjna”

Ja wiem, że mnóstwo ludzi kocha tablice motywacyjne i że tym wpisem wiele osób wpisze mnie na swoje #czarnolisty. Te wszystkie cudowne i kolorowe plusiki, minusiki, słoneczka, chmurki, biedronki i pająki, które nieustannie pokazują naszemu dziecku jego postępy. Trudno im się oprzeć. One są takie proste, takie klarowne, takie oczywiste... ...i najczęściej takie nieskuteczne. A dzisiaj poznałem coś, co jest jeszcze gorszym pomysłem, który nie tylko należałoby wziąć, wsadzić do sejfu i zakopać bardzo głęboko (najlepiej jeszcze głębiej niż Jumanjii), ale i pokazuje dlaczego sama tablica też należy do tej samej grupy.
Read More

Jak nie dać się oszukać naszemu mózgowi i wyciągać właściwe wnioski dotyczące wychowania?

Trzylatki poświęcające czterdzieści pięć minut dziennie na granie z rodzicem w grę edukacyjną są lepsze z matematyki w wieku lat dziesięciu niż rówieśnicy, które w grę nie grały Dzieci uczęszczające do płatnych szkół prywatnych mają lepsze oceny z matematyki niż dzieci ze szkół publicznych. Dzieci osób nadużywających substancji psychoaktywnych osiągają znacząco gorsze wyniki z matematyki niż inne dzieci. Jeśli założylibyśmy prawdziwość tych twierdzeń, to moglibyśmy dojść do wniosku, że granie w gry powoduje wzrost umiejętności matematycznych, prywatne szkoły są lepsze, a używanie, bądź nie substancji psychoaktywnych przez rodziców, samo w sobie powoduje pogorszenie wyników dzieci w nauce. To jednak tak nie działa, a najprostsze rozwiązania nie bywają najlepsze. Dzisiaj o tym jak oszukuje nas nasz mózg i o tym jak nasze doświadczenie (a czasami i nasze uprzedzenia), mogą być wręcz szkodliwe dla nas samych i dla naszych dzieci.
Read More

Jak w prosty sposób i bez krzyku zakończyć czas przed ekranem?

Krzyki, wrzaski, czarna rozpacz, groźby wyprowadzki, walka z użyciem nunczako i gwiazdek ninja, a nawet pisanie kolejnych tekstów do piosenek Nickleback - to tylko jedne z wielu mniej lub bardziej niebezpiecznych zachowań, z których obronnie korzystają dzieci, gdy tylko rodzice zawiadamiają, że: "Już koniec oglądania bajek" "Czas się skończył, odłóż tablet" "Musimy już iść, wyłącz telewizor" Jak więc zamienić te niekoniecznie najprzyjemniejsze chwile w naszym życiu na takie, które byłyby w pełni akceptowalne (i które nie zakłada porzucenia elektroniki i migracji do jaskiń)?
Read More