Mam 26 lat, trójkę dzieci i jestem szczęśliwy
Wiem, że taki tytuł powinien poprzedzać słowa „bo wyjechałem za granicę”, ale nic takiego nie napiszę. Żyję w Polsce. I nie narzekam.

Wiem, że taki tytuł powinien poprzedzać słowa „bo wyjechałem za granicę”, ale nic takiego nie napiszę. Żyję w Polsce. I nie narzekam.

5:00 rozlega się ciche brzmienie budzika. Ciche, żeby nie obudziło żadnego innego domownika. Wstaję, wyłączam budzik, ubieram się i wychodzę. Cały świat jeszcze śpi, zastygnięty w oczekiwaniu. Od niedawna uwielbiam oglądać wschody słońca. To ten fragment dnia, który mam tylko dla siebie.

O tym, jak bawiły się dzieci 50 lat temu.

Większego bluźnierstwa dawno nie słyszałem.

Dzisiaj pierwszy wpis prawie sponsorowany. Sponsorowany, bo ktoś poprosił mnie o jego napisanie. Prawie, bo nikt mi nie płaci.

Wielu z nas ma momenty w swoim życiu, kiedy nienawiść jest najlepszym określeniem naszych uczuć. Zapominamy jednak o tym, jak bardzo destruktywna jest to emocja.

Wczoraj ojcu trzyletniej dziewczynki przydarzyła się niesamowita tragedia. Stracił dziecko. Ukochaną, wymarzoną córeczkę. Dlaczego nikt nie potrafi tego zauważyć?

Zabawek na rynku są miliony, a nawet tysiące. Pośrodku nich rodzice, którzy gubią się nie wiedząc co wybrać, żeby wybrać dobrze. Paradoks wyboru – im większy, tym mniejsza ochota, żeby cokolwiek wybrać, bo każdy wybór może okazać się niewłaściwy. Jak więc wybrać dobrze?

Nie trzeba dawać klapsa, żeby wymagać. Wychowanie bez bicia, nie jest wychowaniem bezstresowym. Jeśli uważacie inaczej, najwidoczniej nie czytaliście jeszcze tego tekstu.

Nie masz pojęcia o wychowaniu dzieci. Całą wiedzę którą masz, czerpiesz od swoich rodziców, którzy też zbyt wiele o wychowaniu nie wiedzieli. Nie dokształcasz się w tym zakresie, bo i po co? Wydaje Ci się, że wiesz już wszystko, a w rzeczywistości dalej zachowujesz się jak bezmózgi neandertalczyk, od którego wziąłeś swojego zachowanie.