Co zrobić, gdy dziecko preferuje jednego z rodziców? Sposób do zastosowania od ręki

Czyli odpowiedź na jedno z najczęściej zadawanych mi pytań.

Co zrobić, gdy dziecko woli spędzać czas z jednym rodzicem bardziej, niż z drugim? I skąd się to w ogóle bierze?

Z tego co zauważyłem w czasie rozmów z rodzicami, którzy się na ten problem uskarżali, to najczęściej w pierwszych latach takie dziecięce przywiązanie skupia się na mamie, a w późniejszych na tacie (chociaż to też jest pewnie zależne od mnóstwa czynników).

Co ciekawe czasami dostaję maile od rodziców z takim przyklejonym do nogi dzieciątkiem, że oni nic nie mogą zrobić w trakcie dnia, bo cały czas dziecko musi być przy nich i że proszą o ratunek, a czasami maile przychodzą od tej drugiej strony, która chciałaby spędzić czas ze swoim potomstwem, ale jest to niewykonalne, bo ilekroć próbują, tyle razy dziecko zaraz ucieka do drugiego rodzica.

Jak zatem można skutecznie przełamać to dziecięce zauroczenie i sprawić, aby drugi rodzic też został zauważony?

Kolejna wizyta u psychologa

Ten akapit jest takim małym dodatkiem dla stałych czytelników, którzy wiedzą, że zdarzyło się nam odwiedzić gabinet psychologa (patrz: Czy wizyta u psychologa dziecięcego oznacza rodzicielską porażkę?). No więc byliśmy znowu (tacy już z nas nieidealni rodzice). Pomiędzy głównym tematem rozmowy pojawił się również temat tego, że bywają takie okresy, w których dzieci wybierają częściej jednego rodzica lub drugiego. W związku z tym, że mamy trójkę to tego specjalnie nie zauważyliśmy, bo i tak zawsze któreś dziecko gdzieś było w pobliżu, ale wtedy też przypomniałem sobie o tych wszystkich pytaniach i zapytałem Panią Psycholog czy zna jakiś sposób, aby sobie z tym poradzić, że dziecko woli jednego rodzica bardziej.

Miała.

To nie stało się samo i samo się nie odstanie

Jeśli dziecko wybiera jednego rodzica częściej niż drugiego, to znaczy, że ma do tego jakieś podstawy i skądś to się wzięło. Dlatego warto na początku się zastanowić co może być powodem tego, że dziecko wybiera jednego rodzica ponad drugiego?

Zdarza się na przykład, że dziecko wybiera częściej rodzica, który jest bardziej „uległy” – na przykład pozwala jeść więcej słodyczy czy częściej oglądać bajki. Nie ma co się zresztą w takim przypadku dziwić dziecku – wybiera ono to, co dla niego w danej chwili jest lepsze. Jeśli w waszym przypadku właśnie to jest problemem, to wtedy najważniejsza staje się rozmowa między rodzicami na temat wspólnego podejścia do wychowania dzieci, bo bez tego raczej zmienić tej sytuacji się nie uda i żaden magiczny sposób nie pomoże.

Znacznie jednak częściej powodem tego, że dziecko będzie bardziej wolało jednego rodzica będzie fakt, że ten jeden rodzic spędza z dzieckiem dużo więcej czasu niż drugi, który w tym czasie pracuje. Ja sam pamiętam z własnego doświadczenia, że ilekroć zamienialiśmy z żoną się tym, kto miał akurat zajmować się dziećmi przez parę najbliższych miesięcy, a kto pracować, to dzieci już po kilku dniach preferowały tego rodzica, który z nimi przebywał, a drugi lądował na bocznym planie.

Co więc możemy zrobić, jeśli nam ten stan rzeczy nie odpowiada?

Przede wszystkim musimy wyjść z inicjatywą, a konkretnie musi z nią wyjść ten rodzic, który jest spychany na drugi tor. Przykładowo załóżmy, że w naszej hipotetycznej rodzinie to mama jest osobą, która zawsze wieczorem czyta dziecku bajki i później je usypia, więc dziecko tylko ją widzi w tej roli, a gdy tata próbuje robić to samo, to jest przeganiany.

W takiej sytuacji Pani Psycholog zaleciła, aby tata poszedł do dziecka i powiedział mu, że on wie, że zawsze mama czytała, ale on poszedł do mamy i bardzo ją poprosił o to, aby to jemu dzisiaj wyjątkowo pozwoliła na czytanie bajek, bo on bardzo by chciał, bo się stęsknił za dziećmi i chciałby z nimi spędzić czas.

Rola mamy w naszej hipotetycznej sytuacji sprowadza się w zasadzie do ewentualnego potwierdzenia słów taty, gdy dziecko takiego potwierdzenia potrzebuje.

Wiecie co Pani Psycholog powiedziała, było najczęstszą reakcją dziecka (nawet jeśli nie natychmiastową)?

Szok. Zdziwienie. To tata też chce z nami spędzać czas? To on też chce nam czytać bajkę? Bądź w alternatywnych sytuacjach: to mama też chce z nami pograć w piłkę? Nie wiedziałem, że aż tak jej na nas zależy.

Z oczywistych względów ten sposób nie zadziała z zupełnymi maluchami, których umiejętności komunikacji nie są jeszcze wystarczająco rozwinięte, ale widzicie jaki odbiór takiej sytuacji mają starsze dzieci? One często myślą, że ten drugi rodzic po prostu nie lubi spędzać z nimi w dany sposób czasu i dlatego też wybierają osobę, co do której mają pewność akceptacji i przy której nie ryzykują poczucia odrzucenia, gdy okazałoby się, że rodzic jednak nie ma na to ochoty.

W rzeczywistości dzieci były najczęściej tak zaskoczone tym podejściem drugiego rodzica, że bez problemu zgadzały się na zamianę, nawet jeśli owi rodzice już od dłuższego czasu bezskutecznie próbowali innych sposobów. Natomiast dzięki temu przedstawionemu powyżej w końcu udało się im przebić przez tę dziecięcą barierę niedostępności, która tak bardzo im przeszkadzała, a w efekcie każdy kolejny dzień i każdy kolejny krok ku silniejszej relacji był już coraz łatwiejszy.

Naturalnie pewnie nie zadziała tak samo u każdego, ale myślę, że jest to narzędzie, które można do swojej rodzicielskiej skrzynki narzędziowej włożyć, szczególnie gdy ten problem dotyczy właśnie nas. W końcu do stracenia mamy tylko parę chwil, a do zyskania mnóstwo wspaniałego czasu z naszymi dziećmi, w którym zobaczą nas jako zupełnie innych i bliższych im ludzi, niż do tej pory im się wydawało.

Prawa do zdjęcia należą do Valentina.

43
Dodaj komentarz

avatar
23 Comment threads
20 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
39 Comment authors
BeataAgnieszkaEwelinaNataliaJana Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Alicja Wojtasiak
Gość
Alicja Wojtasiak

A co jeśli dziecko (roczne) woli dziadków i płacze kiedy mama je zabiera do siebie , dodam że mieszkamy z teściami pod jednym dachem :/. Ja wracam do pracy za tydzień a mała zostaje z babcią , boje się że będzie uważać babcie za mame :(

Martyna
Gość
Martyna

żłobek ;P

Ewelina
Gość
Ewelina

Witam, post jest już dawno dodany, ale bardzo mnie ciekawi jak się to zakończyło. Ja mam bliźniaki i prawie podobna sytuacje. Z tym ze to moi rodzice i dzieci u nnie nie płaczą ale wola babcie i na nią reagują z radością jakby mamę zobaczyły – mi serce pęka

Kasia
Gość
Kasia

U nas Tata był odpychany i tak wpadliśmy na pomysł zaznaczenia w kuchennym kalendarzu,kto danego dnia wybiera myjącego i usypiającego. Mama,Tata i Córa(wtedy 3 lata), każdy z nas miał inny kolor. Nagle problem przestał istnieć, bo Tata nabrał odwagi pod przykryciem, że on dziś decyduje :) A córa tylko patrzyła na kolejne dni i wiedziała co i jak. Dodatkowo przeniosło się to też na to,że Tata „mógł” ubrać, pomóc w toaletowych sprawach itd. Powodzenia dla wszystkich Rodziców.

AfterKorpo
Gość

u nas zawsze pilnowaliśmy, żeby córa miała rodziców po równo, nawet po karmieniu jak nie zasnęła usypiał ją częściej wieczorem tata, bo ze mną spędzała dzień. Gorzej teraz z synem, twarda z niego sztuka, wystarczy, że wyjdę z pokoju i już płaczki :-)

Kamil Nowak
Gość

Cóż, młody pewnie wyczuwa jedzenie ;) Za jakiś czas mu przejdzie ;)

AfterKorpo
Gość

ok, skoro tak mówisz ufam, masz większe doświadczenie :P Ja się młodemu nie dziwię, jakbym ja trafiła na jakąś wyspę gdzie miałabym nieograniczony dostęp do ulubionego koktajlu na jedno pstryknięcie, masażyki, bujanie, ciągłe atrakcje na zamówienie też bym się wkurzała gdyby ten wielofunkcyjny obiekt znikał z zasięgu mojego wzroku :P.

Kamil Nowak
Gość

Idealnie to podsumowałaś :)

Estera Milewska
Gość
Estera Milewska

A ja mam podobny problem z ośmiomiesięczną córką. O jedzenie nie może chodzić, bo mała jest karmiona butelką prawie od początku. I co w takiej sytuacji? Mała najchętniej wisi na mnie jak mała koala przez cały dzień, a ja nie mogę nic zrobić zwłaszcza, że ona ma ekspresowe dżemki w ciągu dnia. Jej tata nie ma takiego problemu z nią. ?

Pani Fanaberia
Gość

U nas równowaga jest zachowana – raz ja jestem be, raz M. wszystko zależy od tego kto w danej chwili wprowadza ograniczenia.
Wcześniej było z tym różnie.
Był moment, kiedy M. zostawał z Zo na L4 (ja miałam działalność gosp a potem nową pracę etatową), że nie miałam prawa się do niej zbliżyć, bo dostawała ataków histerii… na szczęście udało się to ogarnąć, głownie przez to, że kiedy tylko mogłam zamieniałam się z M. rolami.

Kamil Nowak
Gość

Częsta zamiana ról myślę, że działa bardzo dobrze na to, aby zachowana była w domu równowaga i aby dzieci miały poczucie, że mają dwoje rodziców. Fajnie byłoby, gdy więcej rodziców mogło (i chciało) tego doświadczyć :)

Magda T.
Gość

Przy najstarszym synu, kiedy mój mąż dużo pracował, wprawdzie w domu, ale to był przełomowy czas, więc był prawie całkowicie nieobecny, przynosiłam Mu dziecko tylko, kiedy było w dobrym humorze. Myślę, że to pomogło obojgu zbudować fajną więź. Choć mnie było ciężej, warto było, ale to była wyjątkowa sytuacja. Przy młodszej trójce staramy się jak najbardziej dzielić zarówno obowiązkami, jak i przyjemnościami. Czyli obydwoje jesteśmy jednocześnie „dobrymi i złymi policjantami”, tak w dużym uproszczeniu ;)

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Faktycznie widzę że po weekendzie, kiedy cały czas jestem z dzieckiem (3,5 roku) zupełnie inaczej się do mnie odnosi, np w poniedziałek bardziej lgnie do mnie niż do żony.

Sposób który tu jest opisany jest dobry jak można się porozumieć żoną.
Jeśli są awantury i pretensje z jej strony przez większą część tygodnia (i tak niestety od ponad 3 lat) trudno „… powiedzieć że on poszedł do mamy i bardzo ją poprosił …”

Chyba że macie jakieś pomysły…
chętnie posłucham.

Karolina
Gość
Karolina

U nas w domu od tygodnia jest dziwna sytuacja. Mały ma 6 tygodni, całe dnie spedza ze mną, słabo śpi i ma kolki, wiec większą czesc dnia zamuje wiszenie na piersi, masazyki i tulenie marudzacego bobasa. Ale wystarczy że przyjdzie tata z pracy i synek od razu sie do niego usmiecha, cały czas wodzi za nim wzrokiem. Z czego to wynika? I co moge zrobić żeby we mnie tez był tak zapatrzony?

Ewa
Gość
Ewa

Więc jak wyjaśnić sytuację u nas… To ja spędzam z dwulatkiem dzień i noc. Tata pomaga dużo, ale jednak pracuje. To ja jestem tym „uległym” rodzicem, który na wszystko pozwala. A jednak syn woli tatę. Gdy źle się czuje/uderzy się/boi, woła tatę, a mi nie pozwala się dotknąć, ucieka ode mnie. Cały czas zasypiał przy mnie, a teraz gdy tata idzie do pracy, pada z wykończenia od płaczu za tatą. Nie umiem sobie z nim poradzić, czasem wpada wręcz w szał :(

Madzia
Gość
Madzia

U nas to samo..

Martyna
Gość
Martyna

U nas sytuacja jest identyczna a córka ma roczek. Gdy jest tata ja mogłabym nie istnieć. Dochodzi do tego że zaczyna mnie bić gdy mam ja na rękach ponieważ chce do taty… Poradziliście sobie jakoś z tą sytuacją bo ja nie mam już pomysłu?

Iwona
Gość
Iwona

U nas to samo a dzieć juz 3.5 roku. Odrzucenie czuje od zawsze :(

Kasia
Gość
Kasia

Podobna sytuacja u corki, ma blizniaczki, w dzien sa to cudowne, pogodne dzieci , gdy tylko tata wraca z pracy zaczynaja sie placze i wieszanie sie mu na nodze , nic nie mozna zrobic caly wieczor. Nawet nie chca sie bawic z tata tylko wisza mu na nogach a gdy on juz nie ma sily je nosic to straszne wycie. Zadne czytanie ksiazeczek ani zabawy nie pomagaja. Jak nie ma taty to sa inne dziec. Pogodne, rozesmiane, towarzyskie etc…Wszystkie wolne dni za tata to koszmar, caly czas wisza na nim , nawet posilki sa nie do wytrzymania. Corka z ulga… Czytaj więcej »

Ane
Gość
Ane

U mnie identyczba sytuacja. Tez mam blizniaki, dla ktorych moge nie istniec, gdy na horyzoncie pojawi sie tata. Chyba od zawsze tak bylo…

Daria
Gość
Daria

Chciałabym zapytać czy sytuacja się u Pani ustabilizowała ? U nas to samo i zastanawiam się czym to jest spowodowane

Jana
Gość
Jana

U mnie 13 miesięcy córka cały czas chce z tatą. Po 13 miesiącach spedzonych z nią, gdzie taty nie było czasami po 2 tygodnie w domu. To od początku zawsze był tata. Ja byłam z nią po 24 h i robiłam wszystko co chciała, wózek parzył w dupke to ja nosiłam a ona i tak tata. Mama 3 miesiąc nie mówi tylko tata i go wola. To ja biegałam i byłam przy niej nocami mąż spał ale i tak on jest tym ukochańszym rodzicem.

Aga
Gość
Aga

Dziecko 2,5 rok caly czas ja sie zajmuje nim. Tato wraca z pracy wieczorem i jeszcze z 2godziny sie bawią. Natomiast w weekend gdy jest tato ja staje sie dla dziecka niewidzialna. Nie chce isc na dwor,nie slucha, ze mna nie chce sie bawic. Tylko tato moze podejsc. Czy to normalne?!

Paula
Gość
Paula

Nasz dwulatek ma tak samo.. przykrość mnie zjada od środka. Buziaka dostanę tylko wtedy gdy coś za to mu zaproponuję. Dałabym się za niego pokroić a on nic. Do tego jestem w ciąży o podwyższonym ryzyku. Nie mogę się z nim wygłupiać i szaleć jak wcześniej
Proszę o informację czy ktoś sobie z tym poradził

Sylwia
Gość
Sylwia

U mnie identyczna sytuacja. Za 1,5 miesiąca rodzę. Czy udało się Pani jakoś rozwiązać sytuację?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Mam ten sam problem. Córka 3 lata, na codzień jest ze mną, mąż pracuje. I woli jego od początku. Ja się staram, wymyślam jej różne zabawy, wspólnie szykujemy posiłki a jak tylko on się pojawi to ja się nie liczę. Tylko do niego mówi, on ma jej pomagać, robić coś razem z nią. Nawet jak ma wyjść do pracy to córa mówi, tato zostań, niech mama idzie… Przykre to tym bardziej, że on często przy niej ogląda tv lub siedzi z komórką i za bardzo się nie wysila. A mnie aż skręca jak to widzę. Tyle razy mu mówiłam, że… Czytaj więcej »

Miroslawa
Gość
Miroslawa

U nas sprawą wygląda tak. Od urodzenia głównie córka zajmuje się ja,ale mąż dużo pomagał. Niestety czym córka była starsza to nie chciała iść do taty. Był płacz i nerwy męża, bo niestety do cierpliwych to on nie należy. Gdy cora miała 1.5roku wprowadziliśmy się na swoje i sytuacja z czasem zmieniała się na lepsze. Chętnie spędzali razem czas, wychodzili beze mnie ( córka i maz). Na dzień dzisiejszy młoda ma skończone 2 lata i cztery miesiące i problem powrócił. Tzn w domu jest ok, bawią się razem, Tata może ubrać umyć itp. Jeżeli chodzi o wyjścia bez mamy jest… Czytaj więcej »

Ola
Gość
Ola

Mam córkę która ma 3 latka i gdy miała około 2 miała to samo co twoja ale przeszło jej kiedy w końcu zobaczyła że z tatą też jest super na początek polecam żeby tata zaprosił ją na lody czy do świata zabaw tylko uzgodnij z nim że te atrakcje będą teraz tylko jego ty nie masz się z nimi kojarzyć

Miroslawa
Gość
Miroslawa

Ona wie, że z tata jest fajnie. Bawią się razem, nawet ostatnio udaje się im wyjść beze mnie. Jednakże córka mówi, że nie kocha taty tylko mame, nie chce się przytulić do niego, dac buziaka itp. Wiem, że powinniśmy cierpliwie z tym walczyć, ale czasami ręce opadają. Żal mi męża jak córka traktuje go jak zło konieczne. Kiedy jadę do pracy,a ona ma z nim zostać to jest płacz i lament. Po czym dzwonię za godzinę i mąż mówi że jest ok, bawią się itp.

Gorsza
Gość
Gorsza

Moje czytanie to dla dziecka kara, bo liczy sie tylko tata, jak on czyta to jest fajnie, a jak mama …No to tak juz musi byc

Iza
Gość
Iza

U nas żadno tłumaczenie nie działa… Mamy bardzo mądrego 2,5 latka, który w ciągu dnia chętnie spędza czas i z mamą i tatą ale kiedy przychodzi pora spania musi być mamą i już koniec kropka… Inaczej niesamowity płacz i nie da sobie nic wytłumaczyć. Od kilku dni w domu jest noworodek i bardzo chcielibysmy móc się zmieniac takze w tych czynnościach jak usypianie czy wstawanie rano bo nie dam rady wstawać do 2 dzieci, zawsze, każdej nocy i zawsze rano bez możliwości dospania… Próbowaliśmy go jakoś namówić, robić kropeczki w kalendarzu kiedy czyj dzień, mąż odkąd syn był noworodkiem robi… Czytaj więcej »

Karolina
Gość
Karolina

Ważny temat. A ja poszukuję inspiracji do działania, kiedy dziecko po rozwodzie rodziców płacze będąc u taty, że tęskni za mamą. Chłopiec 10lat….

Emilia
Gość
Emilia

Dla mnie to nowa sytuacja. Syn m 3 lata i zaczalnpreferowac tatę do wszystkiego. Czasem mam wrażenie że specjalnie sprawia mi przykrość. Całuje tatę i upewniajac się że ja widzę. Jest piekielnie inteligentny. Ja więcej czasu spędzam z Synkiem, tyle w nocy codziennie wstaje A on patrzy na mieni mówi mi wtedy że najbardziejnkocha tatę. Jest mi tak przykro i wstyd. Oczywiście winy szukam w sobie, że za ostrą że za mało się bawię w ciekaw zabawy, że za bardzo się denerwuje że naciskam zbytnio z jedzeniem ze jestem konsekwentna w konczeniu bajek itp.

Andrzej
Gość
Andrzej

O TAKTYCE ALIENATORA Dr C. Childress „Patogen-Alienator ma trzy mechanizmy obronne. Najważniejszym jest pozostać dla niego nieodkrytym. Pozostałe dwa obrony służą temu pierwszemu. Drugim jest rekrutacja sojuszników w ignorancji, współczuciu, szarpaniu i niszczeniu drugiego rodzica, który jest przedstawiany przez alienatora jako „sprawca”. Sojusznikami alienatora stają się zazwyczaj osoby z własną nierozwiązaną traumą (rozwodowa, z dzieciństwa), których pociąga narracja alienatora o rekonstrukcji fałszywej traumy (przedstawianie siebie i alienowanego dziecka jako ofiar przez alienatora) w celu zastępczego rozwiązania ich nierozwiązanych traum. Są też osoby widzące swój czysty interes finansowy lub inny we wspieraniu alienatora i alienacji dziecka. Tacy ludzie pojawiają się jak… Czytaj więcej »

Ewelina
Gość
Ewelina

A co zrobic jesli 8 miesieczny synus gdy tylko mama daje go tacie jest przerazliwy placz wrecz zanosi sie i wkoncu idzie spac tyle u taty moze a gdy go mama weznie w minute jest spokuj co zrobić aby to zmienic aby nie plakalo u taty bo szczerze jest to uciazliwe strasznie

Agata
Gość
Agata

W dobie kwarantanny tata nagle pojawił się w domu ale pracuje zdalnie wiec czasu nie ma, udręka dla mnie jest to jak się syn dwu letni zmienił, okropny szatan ciagke tata a tata zajęty i jak to tak. Jak tata wychodził drzwiami do pracy to miałam sielankę i dziecko jadło i się bawiło i pomogło a tera. ? Ciagke ryk bo tata tata a tata czasu nie ma bo jest w pracy ale w domu

Patryk
Gość
Patryk

Ja mam inny przypadek. Mamy rocznego synka. Moja żona siedzi w domu a ja pracuję dość dużo. Natomiast zawsze staram się poświęcać każda chwilę małemu.syn mnie uwielbia, poprostu wariuje jak wychodzę na moment, choćby do toalety ale od jakiegoś czasu tylko żona może go uspać a mnie nie zaśnie absolutnie. Nie wiem jak temu zaradzić, chciałbym troszkę odciążyć żonę od usypiania.

joanna
Gość
joanna

Jak ja Wam wszystkim zazdroszcze. Mam 4-letni maly cud. Corka mieszka od 2 lat tylko ze mnia. Jej tat anajpierw wpadal co miesiac (mieszkajac w tym samym miescie), potem coraz rzadziej. Co miesiac byly obietnice , ktorych nie spelnial. Od stycznia corka widziala go ledwie 2 razy. Bardzo rzadko sam przejawia inicjatywe. O corce wypowiada sie w sposb pozbawiony emocji. Teraz chce sie wyprowadzic za granice i chce ustalic reguly (tzn ja mam zaakcepotwac jego pomysly) bo Lepiej ,zeby dziecko wiedzialo,ze gdzies tam jest ojciec niz nie mialo go wcale. Corka obecnie jest na etapie ,ze nie chce taty widziec.… Czytaj więcej »

Sylwia
Gość
Sylwia

A co jesli dziecko wybiera rodzica ktory rzadko bywa w domu? Syn ze spektrum autyzmu.malzonek nie pilnuje go.syn robi co chce.li

Mamusis
Gość
Mamusis

Ja mam 2,5 letnia córkę, która widzi tylko ojca. Jest zlobkowym dzieckiem ale gdy jest chora to mąż z nią spędza dłużej czas(pracuje 24/48h).i to z tatą idzie się kąpać, tata tylko może przebrać, tata usypia. I to tata jest ten lepszy. Zauważyłam że on jej na więcej pozwala, więcej bajek puszcza nawet tuż przed snem. Jak usypiam ja ją to zawsze czytam jakaś książkę a to opowiadam jej bajkę. Staram się by miała ten moment wyciszenia by telewizor już jej nie rozpraszał. Jak tata jest w pracy to świetnie spędzam z córką czas a gdy on jest w domu… Czytaj więcej »

Natalia
Gość
Natalia

A u nas odwrotnie. Córka była ze mną na wyjeździe 3 tygodnie u dziadków. I jak wróciliśmy do domu to chciała żeby tata ją usypiał. Po miesiącu poszła do przedszkola. Od tamtej pory ciagle mnie odrzuca. Mówi że mama jest niedobra, fuu, beee. Ma 2,7l. Była nauczona ze zasypia z którymś z rodziców w swoim łóżeczku. A teraz tylko chce żeby tata ja nosił i na fotelu z nią siedział najlepiej całą noc. Jak tata nie chce jej ulec, to jest taka histeria że cały 10 piętrowy dom ją słyszy. Co robić ? Wielka rozpacz nas ogarnia 😭

Agnieszka
Gość
Agnieszka

a co robić w takiej sytuacji jak moja? mamy synka (3lata). Jak miał 1,5 roku mąż wyjechał w delegację- nie było go cały tydzien ale na weekendy był w domu. Teraz jak już wrócił do domu na stałe ( nie było go ponad rok) młody go odpycha. Miał momenty, że świata poza tatusiem nie widzi, ale teraz go cały czas odpycha. tata owszem próbuje go zabierac na spacery, rowery, place zabaw, ale nie ukrywam, że też robi mu na złość, dogaduje mu a młody się wścieka. Jak temu zaradzić? Oczywiście rozmawiamy na ten temat, ale jak to opanować?

Beata
Gość
Beata

Mam dziecko 21 miesięczne ciągle beczy, ciągle, gdy tata idzie do pracy.Oboje z małym się bawimy, czasem on z nim chodzi na spacer, czasem ja bo tata pracuje na zmiany, a ja pracuje tylko rano po 5h nie wiem czy ten jego płacz to tzn purpurowy sen, ale już mamy dość, jedyny moment uciszenia dziecka to BUJANY fotelik lub tel do babci, by zapomniał że tata wyszedł. Jak rano wstaje czy wieczorem to leci do nas się przytulić. Cieszy się na nasz widok zawsze ale widzi że tata idzie to ryk na całego histeria nawet bawić się nie chce. Teraz… Czytaj więcej »