Współczesna młodzież, jest najlepszym pokoleniem w historii

Apel skierowany do wszystkich ludzi narzekających na współczesną młodzież.

15475111698_729d65e7f5_k

Ten artykuł został napisany przez Elizabeth Gilbert, która stanęła w obronie amerykańskiej młodzieży. Ja uważam, że jej słowa odnoszą się w dużej mierze również do naszej młodzieży, o której zwykło się mówić niemal wyłącznie w negatywnych barwach. Dlatego postanowiłem je przetłumaczyć. Są tego warte.

„W obronie nastolatków”

„Moi drodzy

Byłam ostatnio w trakcie publicznego wystąpienia, kiedy wspaniała siedemnastolatka wstała z widowni i zadała mi pytanie. Zapytała: „Jaką radę masz dla mojego pokolenia? Czy wiesz może, co robimy niewłaściwie?”

Spojrzałam na nią surowo i zapytałam: „Wiesz co jest nie tak z Twoim pokoleniem?”

Odpowiedziała mi odważnym spojrzeniem: „Powiedz mi.”

„Nic. Absolutnie nic. Uwielbiam wasze pokolenie. Jesteście wspaniali. I nie słuchaj nikogo, kto mówi coś innego”.

Ulga na jej twarzy była natychmiastowa i bezgraniczna. To było oczywiste, że jeszcze nigdy nie usłyszała choć jednej dobrej rzeczy o swoim pokoleniu.

Ja jednak dokładnie to miałam na myśli

Współczesna amerykańska młodzież jest najbardziej wrażliwą, najmniej agresywną, najmniej znęcającą się, najmniej rasistowską, najmniej homofobiczną, najbardziej otwartą na świat, najbardziej współczującą, najbardziej świadomą środowiskowo, najmniej apodyktyczną i ogólnie najmilszą grupa młodych ludzi, jaką ten kraj znał. Kiedykolwiek.

Oni zostali wychowani, aby być miłymi dla samych siebie. Zawsze byli zachęcani do wzajemnej tolerancji. Nie pozwolono im się bić w piaskownicy, a rodzice nie odwracali wzroku i nie pozwalali im tego „załatwić to po swojemu”. Oni nie palą tak dużo, jak moje pokolenie. Oni nie piją tak dużo jak moje pokolenie. Oni nie jeżdżą po pijaku tak dużo jak moje pokolenie. Oni nawet nie biją się tak często jak moje pokolenie i nie są wobec siebie tak złośliwi jak moje pokolenie. Oni nawet nie uprawiają tak dużo seksu jak moje pokolenie!

Czy są trochę rozpieszczeni? Trochę „miękcy”?

Naturalnie. I kocham ich za to. Ten świat potrzebuje zdecydowanie więcej „miękkości” i jednocześnie zdecydowanie mniej bezwzględności.

Są łagodniejsi, niż my byliśmy w ich wieku. Więc bądźmy również wobec nich łagodni. Odpuśćmy im i przestańmy na nich narzekać.

Czy są doskonali?

Oczywiście, że nie – są nastolatkami. Czy żyją swoimi telefonami i mówią „lubię” zbyt często? Tak. Czy mają problemy ze skupieniem uwagi? Pewnie, ale czy kiedykolwiek istniał nastolatek który potrafiłby godzinami skupiać uwagę? Czy słuchają muzyki, która obraża lub nawet budzi lęk? A kto z nas nie słuchał? W zasadzie kiedy ja byłam nastolatką, dorośli byli przerażeni satanistyczną muzyką, która miała zniszczyć dusze całej generacji. Mówiono też, że styl Madonny zamieni nas wszystkie w striptizerki. Czy satanistyczna muzyka lub styl Madonny budzą dzisiaj takie same emocje?

Zaufajcie mi – seksualne prowokacje Miley Cyrus, będą pewnego dnia równie nieszkodliwe.

Czy niektóre nastolatki to dupki?

Jasne, ale pokażcie mi pokolenie bez dupków. W istocie, obecne pokolenie ma najmniej dupków w historii.

Ludzie mówią, że obecne pokolenie nastolatków wygląda na nieco mniej zmotywowane i mniej ambitne niż poprzednie pokolenie. A zastanawialiście się czy może to mieć związek z tym, że obserwowali oni swoich rodziców, którzy doprowadzali się do szaleństwa wpadając w długi? Lub wpadali w depresję, z powodu wszechogarniającego konsumpcjonizmu i niemożliwości zaspokojenia wszystkich pragnień? Czy to możliwe, że oni po prostu podważają sens całego wyścigu szczurów, w które tak bardzo wierzyło nasze pokolenie?

Może oni zwyczajnie uważają, że są jakieś inne cechy warte doskonalenia, niż ambicja?

Ja dokładnie tak myślę

Rozważcie taki przykład: Znam heteroseksualnego siedemnastolatka, który niedawno zaprosił swojego siedemnastoletniego sąsiada geja (najlepszego przyjaciela z dzieciństwa) na bal. Heteroseksualny chłopak chciał, aby jego kolega doświadczył uroku balu, a niestety nie miał pary, więc to on go zaprosił. Wypożyczyli smokingi, limuzynę, robili zdjęcia i tańczyli. Nikt w ich szkole nie zwrócił na to uwagi. I prawdziwym cudem jest to, że ten heteroseksualny chłopak nie potrafił nawet zrozumieć, dlaczego to miałby być jakiś wielki problem. Przecież to było proste: uwielbiał swojego kumpla i nie widział żadnego powodu, żeby nie mogli iść razem na bal jako przyjaciele. Nic w tej sytuacji nie było ani dla niego, ani dla jego kolegów z klasy, w najmniejszym stopniu dziwne.

Taki scenariusz byłby nie do pomyślenia w moim liceum w 1987, gdzie nad nastolatkami, którzy chociażby tylko wyglądali jak geje, nieustannie się znęcano. W dodatku nie tylko studenci się znęcali – nauczyciele też. A chodziłam do szkoły w liberalnej części kraju. Uważaliśmy się za postępowych!

Czy możemy iść jeszcze dalej?

Czy może być jeszcze lepiej? Oczywiście. Ja jednak uważam, że obecne pokolenie radzi sobie bardzo dobrze i możemy się od nich wiele nauczyć w kwestii wzajemnej życzliwości.

Jeśli macie w swoim życiu nastolatka, spróbujcie go docenić. Ja wiem, że oni potrafią być niezwykle irytujący, ale jednocześnie są bardzo wyjątkowymi ludźmi. Jak to powiedziała kiedyś moje 102 letnia babcia do pokoju pełnego swych potomków narzekających na „współczesne” dzieci: „Hej! Znałam was wszystkich jak mieliście czternaście lat i wszyscy byliście trudni. Wyrośliście jednak całkiem dobrze. Dzisiejsze dzieci też wyrosną.”.

W zasadzie myślę, że one wyrosną świetnie

I jeśli jesteś nastolatkiem (co jest wątpliwe, bo publikuję to na Facebooku, a nie Instagramie czy Snapchatcie), to wiedz, że uważam wasze pokolenie za wspaniałe. I ogromnie doceniam wasze pokolenie. Nie pozwólcie sobie komukolwiek wmówić, że my byliśmy lepsi w waszym wieku. Uwierz mi: nie byliśmy lepsi. Ja tam byłam. Ja pamiętam.

Nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, co wasze pokolenie zrobi ze światem, z taką przyzwoitością i takim współczuciem wrośniętym w wasze kości.

To będzie niezwykle ekscytujący moment w historii. Bardzo dobry moment. Uwierzcie mi.”

Elizabeth Gilbert

Prawa do zdjęcia należą do Rose.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

29
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
18 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
HazelBlog OjciecKinga BartoszewskaŁukasz KarolewskiTindril Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Misako - matka po japońsku
Gość
Misako - matka po japońsku

Interesujący punkt widzenia. Co mnie przeraża we współczesnej młodzieży, to „zbytnia” wolność i wyprzedzanie procesu dojrzewania i na siłę „udawanie” dorosłych, w zbyt wielu aspektach życia.

Blog Ojciec
Gość

Ja pamiętam jak dziesięć, piętnaście lat temu, papierosy palili już dwunastolatkowie. I obecnie mimo wszystko uważam, że pali coraz mniej aż tak młodych ludzi (pewnie dlatego, że fajki podrożały, ale zawsze! ;)

Kinga
Gość
Kinga

Wyprzedzanie procesu dojrzewania? Nastolatek dojrzewa i nie musi w tej kwestii nic wyprzedzac, a „udawanie”doroslych to jeden z aspektow owego dojrzewania, ktory tyczy sie kazdej generacji nastolatkow, mojego pokolenia rowniez.

Małorzata B.
Gość

Jak świat światem dorośli narzekają na nastolatków. W związku z tym od dawna się zastanawiam jak to możliwe, że idziemy wciąż do przodu, rozwijamy się a ludzkość coraz lepiej sobie radzi.
Tak, to świetny tekst i doskonała perspektywa.

Blog Ojciec
Gość

Miałaś bardzo dobre przeczucia jednym słowem ;)

Sosnowa 11
Gość

Jak mawia moja Ciocia:

„Największą wadą dzisiejszej młodzieży
jest to, ze do niej już się nie należy”

Blog Ojciec
Gość

Świetne! :)

Mateusz Kuźniar - Ojciec M.
Gość

Po pierwszym wersie myślałem, że to będzie tak:
„Największą wadą dzisiejszej młodzieży
jest to, że się w nią nie wierzy”

Nasze Kluski
Gość

Kazik nie śpiewał czegoś takiego?:) „Najbardziej mnie teraz wkurwia u młodzieży
to, że już więcej do niej nie należę”

Sosnowa 11
Gość

Nie jestem pewna, kto kogo cytuje, ale jeśli Ciocia Kazika, to najwyraźniej złagodziła formę nie ujmując nic treści. :)

Emilia
Gość

O moim pokoleniu w latach 90-tych też mówiono że zdemoralizowani, rozpieszczeni, książek nie czytają, ogólnie Sodoma i Gomora. Doroślismy, świat się nie zawalił i chyba nawet jesteśmy całkiem fajni.

Blog Ojciec
Gość

Na pewno jesteśmy, a nie tylko chyba :)

Sosnowa 11
Gość

Ponoć znaleziono gliniane tabliczki ze starożytnej Grecji, na których było wyryte, że młodzież nie ma moralności i nie szanuje starszych…

Stvorki
Gość
Stvorki

Autentycznie się wzruszyłem. Jeśli czegoś brakuje współczesnym nastolatkom, to przede wszystkim naszej wiary w nich.

Blog Ojciec
Gość

To na szczęście jedna z tych rzeczy, które możemy zmienić.

Beata Kos
Gość
Beata Kos

Ja nie pamiętam aby za moich czasów 12 latkowie palili papierosy czy chodzili na wagary, czy niemieli szacunku do nauczycieli. Teraz to jest nagminne.Mam w rodzinie emerytowanych nauczycieli widzą różnicę bardzo wyraźnie Zazwyczaj podobają mi się twoje artykuły niestety z tym do końca się nie zgodzę.
Wiadomo, że wszystkich do jednego wora się nie wrzuca jednak uważam, że dzisiejsza młodzież jest zdecydowanie trudniejsza taka jest prawda jednak mimo wszystko podziwiam tych rodziców, którzy potrafili wychować tak dzieci, że będąc w tak trudnych czasach wychowali nawet fajną młodzież.

Blog Ojciec
Gość

Niestety zupełnie się nie mogę z tym zgodzić. Brak szacunku do nauczycieli nie wynika z tego, że mamy trudną młodzież. Brak szacunku do nauczycieli wynika z tego, że zwyczajnie nie każdy nauczyciel zasługuje na szacunek. Kiedyś szacunek był nam narzucany. Siłą. Krzywdzono nas i podporządkowywano pod system. Na szczęście te dni się skończyły. Dzisiaj szacunek trzeba zdobyć. Autorytetem. I jak nauczyciel autorytetu nie ma, to szacunku nie będzie miał. I bardzo dobrze! Nikt nie zasługuje na szacunek tylko z powodu wykonywanej pracy – na szacunek trzeba sobie zapracować. W przypadku nauczyciela potrzeba do tego bardzo dobrego zaplecza w postaci rozbudowanej… Czytaj więcej »

Synafia
Gość
Synafia

Ja z moich czasów (początek lat 90.) pamiętam dwunastolatków palących papierosy i chodzących na wagary ;) No, część z nich nie skończyła dobrze. A część – tak. Ciężko mi ocenić, czy to młodzież jest „trudniejsza”, nie jestem nauczycielem z wieloletnim doświadczeniem. Przypuszczam jednak, że nie jest, skoro już ponad 2000 lat temu Cyceron narzekał na komplety upadek obyczajów i „dzisiejszą młodzież”. Wiem natomiast, że ja, wraz z upływem lat – zmieniam się. Wielu rzeczy, które robiłam jako nastolatka, już bym teraz nie zrobiła. Głupotę wielu z tych rzeczy widzę dopiero po czasie. Nie jestem taka pewna, czy byłam dużo lepsza,… Czytaj więcej »

Kinga
Gość
Kinga

Ja mam 40 lat i pamietam 12 latkow , ktorzy palili papierosy i chodzili na wagary. Sama chodzilam na wagary. Wzrorowa uczennica nagle zaczela chodzic na wagary. Nikt sie tym nie zainteresowal a to bylo moje wolanie o pomoc. Dlatego proponuje zainteresowanie sie problemami takiego mlodego czlowieka zanim sie go osadzi.
Zapewne dzisiejsza mlodziez jest trudniejsza dla wychowawcy, bo wiecej wie (internet) a jak ktos ma wiedze to nie tak latwo go zastraszyc jak nas za mlodu. Wychowawca musi sie po prostu wiecej starac.

Kinga
Gość
Kinga

Ja tez tam bylam, tez pamietam i tez potwierdzam, nie bylismy lepsi od obecnych nastolatkow.

Nasze Kluski
Gość

Czasami sobie czytam jakieś stare książki na temat edukacji. Z różnych epok. I bardzo często właśnie powtarza się to samo „w dzisiejszych czasach młodzież to jest dopiero zła/rozwydrzona/zdeprawowana/etc.” Więc pewnie ma to jakiś związek z tym, że nikt nie lubi jak przychodzi coś nowego, coś innego, coś w duchu czegoś było się wychowanym. Ale też myślę sobie, że obecnie młodzież ma trudno, programy są przeładowane, szkoła wymaga niewiadomo czego, sklepy są pełne, cały czas coś kusi, perspektyw pracy często brak, a nawet jeśli, to dorośli przekazują im wizję wg której praca to koniec życia, nic ciekawego i tyranie za marne… Czytaj więcej »

Tindril
Gość
Tindril

Słyszałam ostatnio mrożącą krew w żyłach opowieść o kolonii, podczas której chłopaki upiły się najpodlejszym bimbrem (i mocno struły), a następnie prawie wyrzuciły jednego z kolegów przez okno. Ponoć z trzeciego piętra da się upaść bezpiecznie, ale nie znam nikogo, kto chciałby ryzykować. Wychowawca cudem ocalił nieszczęśnika. Wiem to właśnie od tego wychowawcy – dziadka mojego dobrego kumpla. Kolonia miała miejsce w latach 60-tych. Bardzo lubię swoje pokolenie, spotykam mnóstwo empatycznych, wrażliwych ludzi. Buców też spotykam, ale spotykam ich w każdym wieku. Jak nie lubię książek Elizabeth Gilbert (bo „Jedz, módl się, kochaj” to książka cienka jak zadek węża), tak… Czytaj więcej »

Blog Ojciec
Gość

Uzupełniam Twój świetny komentarz wspomnianym obrazkiem. Co prawda nie jest to przystanek autobusowy, tylko pociąg, ale sens jest taki sam :)

Tindril
Gość
Tindril

Tamten był inny, ale ten też jest super :) Tak, oto obraz uspołecznionych, uprzejmych i zawsze otwartych na bliźniego ludzi poprzedniego wieku. A co do dwunastolatków palących papierosy, to nigdy nie zapomniałam mojego dziadka, który bardzo często przeganiał spod sklepu grupkę palących młodych. Byłam naprawdę, ale pamiętam, że próbował rozmawiać, pytał. Jeden miał dziesięć lat. A teraz naprawdę nie widuję palących dwunastolatków pod sklepami (choć pewnie też się jacyś znajdą). Pewnie dlatego, że są monitoringi, papierosy podrożały, świadomość wzrosła… Oh, wait. Ale to przecież teraz są straszne czasy :D

Blog Ojciec
Gość

Teraz to dorośli mają problem z kupieniem sobie fajek, bo takie drogie – więc co ma powiedzieć 5-6 klasista? ;) Nie ma też już darmowych próbek od kolegów, więc nie mają się gdzie nauczyć palenia. Jednym słowem: ciężki i bezlitosny współczesny świat ;)

Hazel
Gość
Hazel

Może niewiele przyjaźni udało mi się utrzymać przez internet, ale jedna trwa już ładnych kilka lat. Nie dajcie sobie wmówić, że znajomości przez internet są nic nie warte. Kilka razy spotkałam się z tymi ludźmi i to były jedne z najlepszych chwil mojego życia. Czekanie na mejle, potem czytanie i odpowiadanie na nie to jest naprawdę fajne uczucie, bo wiesz, że ktoś tak samo nie może się doczekać na twoją odpowiedź, jak ty na jego:) Pozdrawiam serdecznie! (A na mnie też patrzą jak na wariatkę kiedy gadam z koleżanką na messengerze)

Łukasz Karolewski
Gość
Łukasz Karolewski

Na „współczesną młodzież” narzekał już Katon i Cyceron – wszak starożytni Rzymianie wielbili „obyczaje przodków” kontrastowane ze współczesnym „zepsuciem i zbytkiem” ;) Nihil novi sub sole ;) PS. warto sobie posłuchać kultowej piosenki grupy Kombi „Pokolenie” – „każde pokolenie chce zmieniać świat, każde pokolenie odejdzie w cień – a nasze nie!” ;)

Kinga Bartoszewska
Gość
Kinga Bartoszewska

Jestem nastolatką i prawie się popłakałam. Rozumiem tamtą siedemnastolatkę. Piękny list!

Blog Ojciec
Gość

Cieszę się, że pomaga :)