„Nienawidzę was!” – co zrobić, gdy słyszymy te słowa od dziecka?

Czy to oznacza, że nasze dziecko naprawdę nas nienawidzi?

Reakcja na nienawiść

Nienawiść. Dla nas dorosłych jest to niesamowicie silne i destruktywne uczucie. Wiemy dokładnie, co ono oznacza. Wiemy jak wielkie generuje emocje i jak wiele potrzeba jadu, niechęci, a niejednokrotnie nawet aktów przemocy między dwoma osobami, żeby powstało.

Dlatego też, gdy słyszymy je od naszych dzieci, czujemy się… zdradzeni. Czujemy się oszukani. „Przecież robię wszystko co w mojej mocy!”. To jednak jest droga donikąd. Bo na początku powinniśmy się przede wszystkim zapytać: Czy nasze dziecko wie czym jest nienawiść?

Definiowanie uczuć

Nie lubię was! Nienawidzę was! Wy mnie nie kochacie! Bardziej kochacie mojego brata niż mnie! Jesteście najgorszymi rodzicami! – to są wszystko słowa wypowiedziane przez dzieci. W różnym wieku i w różnym czasie, ale niemal zawsze, są one wypowiadane w złości. Albo wtedy, gdy dziecko ma poczucie niesprawiedliwości. I ono potrzebuje to z siebie wyrzucić. Potrzebuje to z siebie wykrzyczeć. Niestety nie potrafi jeszcze ubrać wszystkich swoich uczuć w słowa. Zresztą wielu dorosłych tego nie potrafi, jak więc możemy tego wymagać od kilkulatka? W takiej sytuacji dziecko znajduje słowa, które jego zdaniem najlepiej opisują tkwiące w nim uczucia. Jest bardzo złe na rodziców, więc nazywa ich najgorszymi. Nie oznacza to jednak, że są najgorsi. Oznacza to co najwyżej, że jest ono bardzo złe. I że potrzebuje naszej pomocy.

Jak silna jest dziecięca nienawiść?

Mój syn kiedyś przewrócił się o jakieś zabawki i przyszedł do mnie ze smutną miną mówiąc „Nienawidzę tych zabawek!”. Czy jego nienawiść była jednak tak samo silna, jak w świecie dorosłych? Czy miał on w planie już nigdy się nimi nie bawić? A może planował je zniszczyć lub pozbyć się ich raz na zawsze? Oczywiście nic z tych rzeczy. 15 minut później bawił się nimi w najlepsze. I kiedy dziecko mówi nam, rodzicom, że nas nienawidzi, to jest tak samo, jak z tymi zabawkami. Za 15 minut znowu będzie nas kochać. Potrzebuje jednak tych 15 minut, żeby uporać się ze swoimi uczuciami. A my jako rodzice, musimy to po prostu przeczekać i nie ulec tym samym emocjom.

Całe szczęście mamy w tym nieco więcej doświadczenia.

Wewnętrzna komunikacja

Naszym zadaniem, jest wytłumaczenie dziecku czym jest nienawiść. Jak silne jest to uczucie. Jak wiele ze sobą niesie to jedno słowo i jak ostrożnie należy go używać. To również do nas należy pokazanie dziecku alternatywnych sposoby wyrażania swoich uczuć. Niech postara się, aby były one skupione na jego osobie, a nie na świecie zewnętrznym (a jak ważna jest taka wewnętrzna komunikacja w późniejszym, dorosłym życiu, pokazał ostatnio Paweł Tkaczyk tutaj).

Ważna zmiana

Jeśli zmienimy sposób komunikacji, sformułowanie „Nienawidzę was!”, zmienia się w „Jestem wściekły, że nie pozwoliliście mi tego zrobić!”. Dzięki takiej formie dziecko nie tylko nie uraża uczuć drugiej strony, ale jednocześnie informuje drugą stronę , co jest powodem jego negatywnych uczuć. To z kolei może zaprowadzić do wspólnego znalezienia alternatywnego rozwiązania, które zadowoli wszystkie strony.

Niekontrolowane emocje

Ważnym jest, żebyśmy zapamiętali, iż kontrola emocji jest niemal niemożliwa. Jednak kontrola naszego zachowania pod wpływem emocji, jest czymś koniecznym. Im lepiej będziemy nad tym panować i im lepiej nauczymy nasze dzieci tej kontroli, tym lepsza będzie nasza wewnątrz rodzinna komunikacja i ogólna rodzinna atmosfera. A to z kolei przełoży się w przyszłości, na dobrą komunikację naszych dzieci, z innymi ludźmi i ich rodzinami.

O emocjach pisałem również tutaj: Wykrzycz swoje emocje.

Zdjęcie zostało udostępnione na wolnej licencji.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

12
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
AniaPaweł TkaczykPasjoMatkaBlog Ojciecina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tobiasz Pawlak
Gość
Tobiasz Pawlak

Pamiętam jak sam tak powiedziałem do mojego ojca gdy byłem mały . A skoro to pamiętam to musiało wzbudzić we mnie ogromne emocje. A działo się w okolicy 10 lat. Niestety nie pamiętam co na mnie wpłynęło. Pewnie nie chciał na coś dać kasy. Dziś sam jestem Ojcem.Mam nadzieję nie usłyszeć nigdy takiego zdania z moim czy tez żony kierunku.
Blog pierwsza klasa.
Dziękuję za coś tak solidnego w bezkresie badziewia internetowego.

Blog Ojciec
Gość

Ja tym bardziej się cieszę, że takie teksty odnajdują właściwych czytelników i że są jeszcze ludzie, którym zależy na solidnych treściach.

Dzięki za opinię i zapraszam na stałe :)

Sosnowa 11
Gość

Zawsze mnie dziwiło, że są rodzice, którzy biorą takie słowa na poważnie, przykładając do nich taką wagę jak do słów człowieka świadomego swoich emocji i sprawnie posługującego się językiem. Bardziej zdziwiłoby mnie chyba tylko dziecko, mówiące do rodzica: „Pozwól, że w sposób emocjonalny wyrażę swoją frustrację”.

Blog Ojciec
Gość

Nie wiem co bym zrobił, ale chyba zacząłbym uciekać. Szybko :)

Solhem
Gość
Solhem

A ja myślę że dziecko które tak mówi w tym momencie szuka pomocy zainteresowania i wie ze na takie słowa rodzic na pewno zareaguje. I myślę że w stu procentach to zainteresowanie osiąga ale najczęściej dziecko nie jest w stanie samo opisać uczuć które spowodowały takie ostre słowa. Wiele z dorosłych osób mówi różne rzeczy w złości i później trudno im uzasadnić dlaczego tak się zachowali. Myślę że ludzie mówią i zachowują się tak w sytuacjach bezsilności. Pozdrawiam

Blog Ojciec
Gość

Jak napisałem w tekście – wielu dorosłych też nie potrafi opisywać tego co czuje lub robią to w niewłaściwy sposób. W efekcie nie rozumieją dlaczego się zachowali w taki czy inny sposób. Tym bardziej musimy pomóc naszym dzieciom się tego nauczyć.

Szczęście Mamy
Gość
Szczęście Mamy

Bardzo ciekawy artykuł! Brawo!

ina
Gość
ina

Jakis czas temu moj 3late powiedzial mi w zlosci ze mnie nie kocha. Odpowiedzialam mu ze ja go bardzo kocham i widze ze jest na mnie zly bo… (juz nie pamietam co :) ) wytlumaczyam mu jeszcze raz sytuacje i po kilu minutach przyszedl powiedzec ze mnie kocha :)

Blog Ojciec
Gość

Otóż to. Dzieci nie potrafią się długo gniewać i złościć. Najważniejsze to nie ulec ich emocjom i kochać je mimo wszystko.

PasjoMatka
Gość

Dzięki Ci za ten artykuł i choć mam cichą nadzieję, że mi się nie przyda, to ani mi się waż usuwać ten blog, ani ten post, jakbym potrzebowała do niego wrócić. ;) Jako dziecko nie raz tak wypaliłam rodzicom, ba – potrafiłam tak wypalić mając więcej niż 4-5 lat, choć teraz, jako 30-latka wiem, że są (i byli) naprawdę wspaniałymi rodzicami…

Paweł Tkaczyk
Gość

Dzięki za wspomnienie :)

Ania
Gość
Ania

Nie raz nie dwa dostałam od mojego trzylatka bo się złościł. Często mówię, że nie jestem do bicia, że mnie to boli, że jest mi przykro, że widzę, że coś Cię wkurzyło. Ale choć zawsze się przytulamy, wiem, że mało we mnie przestrzeni na jego niestety użyję tego słowa choć bardzo świadomie, ale zostałam tak wychowana, oduczam się, „złe” emocje. Więc kiedy ostatni dostałam w wielkim żalu, złości i smutku (wow nazwałam te emocje, które mogły nim targać), wielkie uderzenie nic nie powiedziałam. Tylko utuliłam dwa razy czulej niż potrafiłam. a słowa zostawiłam na potem. Kurczę. byłam z siebie bardzo… Czytaj więcej »