Dostałem wczoraj maila od czytelniczki: „W skrócie zarysuję tylko, co przydarzyło się mnie i mojej trójce dzieciaków dzisiaj w kościele, by jako wierzący, byliśmy świętować niedzielę Zmartwychwstania. A wytrącił mnie z równowagi starszy mężczyzna, który pod koniec mszy, najwyraźniej wściekły, nachylił się do mojego dwuletniego syna i powiedział, cytuję, Jeżeli się nie zamkniesz, to odgryzę ci uszy! Zdołałam jedynie powiedzieć, że on ma tylko 2 lata, bo odjęło mi mowę i dwójce moich starszych, siedzących obok dzieci – 8 i 10…