|

Sprawdzona metoda na zostanie świetnym rodzicem w tydzień

Dzisiaj zdradzam rewolucyjną metodę, która sprawi, że w ciągu zaledwie tygodnia, niemal każdy może stać się najlepszym rodzicem na świecie.

8515615966_abf608b976_o

Jesteście gotowi?

.

.

.

.

.

Jeszcze chwilka

.

.

.

.

.

.

Jesteście już tuż, tuż

.

.

.

.

.

Za moment

.

.

.

.

.

Oto ona:

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

Metoda

Nie istnieje. Przykro mi, jeśli naprawdę spodziewaliście się usłyszeć o jakiejś nowej magicznej metodzie, ale prawda jest bardzo przyziemna. Taka metoda nie istnieje i jestem niemal pewny, że taka metoda nigdy nie powstanie. Dlaczego?

Bo rodzicielstwo to nie jest kurs decoupage czy jakaś technika szybkiego czytania, którą można odbębnić w trzy dni. To nie jest coś, czego można się nauczyć po przeczytaniu jakiegoś jednego tekstu na blogu czy „nawet” jednej książki. I już na pewno, ale to na pewno, nie jest to coś, czego można się nauczyć w tydzień.

„Obyś żył w ciekawych czasach”

Napisałem ten tekst, gdyż żyjemy w czasach, w których wielką popularność zdobywają wszystkie „szybkie i skuteczne” sposoby. Mamy 6-minutowe ćwiczenia na brzuch (to wręcz jakaś plaga), mamy sposoby na zrzucenie 20 kg w 3 dni („lekarze jej nienawidzą, sprawdź za co!”), mamy sposoby na szybkie zarabianie („chcesz wiedzieć jak zarobiłem 100 zylionów dolarów w ciągu trzech dni, bez wychodzenia z domu?!”) i pewnie niedługo nadejdą sposoby na szybkie wychowanie. Niestety w żadnym z powyższych, mimo nawet najwspanialszych obietnic (niemal politycznych), nie istnieje droga na skróty. Po prostu nie istnieje. I nie ma znaczenia czy chcecie zostać świetnymi rodzicami, mieć kaloryfer na brzuchu czy być po prostu obrzydliwie bogatymi (zyliony dolarów to nie w kaszę dmuchał!).

Ale jakiś sposób na bycie dobrym rodzicem jednak jest, tak?

Oczywiście, że jest. Jednak nie wiąże się z tym żadna wyjątkowa filozofia. Bycie dobrym rodzicem wymaga niemal dokładnie tego samego, czego wymaga bycie dobrym w jakiejkolwiek innej dziedzinie. Zasady niemal wszędzie są bardzo podobne. I w rodzicielstwie, tak jak wszędzie, nie ma drogi, która byłaby szybka, prosta i wartościowa.

Chcemy czegoś więcej? Chcemy coś zmienić? Chcemy być lepsi?

Musimy podejść do wybranego tematu na poważnie. Musimy się starać, musimy spędzać na tym czas, musimy wyciągać wnioski z porażek i musimy się stale rozwijać. A w przypadku rodzicielstwa musimy mieć również mnóstwo, ale to mnóstwo cierpliwości, bo niemal wszystko co jest wartościowe w rodzicielstwie, wymaga czasu. Czasami miesięcy, a czasami wręcz lat, w których dzień po dniu, małymi kroczkami, będziemy szli w dobrą stronę. Tylko tyle i aż tyle.

Powodzenia. Sobie i wam.

Prawa do zdjęcia należą do Vinoth.

Podobne wpisy

0 komentarzy

  1. Przeczytałam leada i już Cię chciałam puknąć w czoło coś Ty za głupoty sprzedajesz 😉
    I oczywiście zgadzam się z każdym twoim słowem w tekście 🙂 Jak dla mnie najważniejszy jest z czas z dzieckiem. Po prostu bycie razem. W złości, radości, nudzie i pędzie codzienności. Ot co 🙂

  2. Czas z dzieckiem i kochanie go bezwarunkową miłościa! Nie ma innej metody by być lepszym rodzicem 🙂

  3. Ha! Tytuł posta jest świetnym wabikiem 😉 I to napięcie, towarzyszące zjeżdżającym kropkom w dół…
    Nie powiem, że nie chciałabym być świetnym rodzicem, bo nie raz rządzą mną emocje i zmęczenie, i nie mogę powiedzieć, że nie chciałabym, żeby to się stało już – tu i teraz.
    Z drugiej strony dobrze wiem, że na wszystko w życiu musi człowiek ciężko zapracować – nawet na ten głupi płaski brzuch. A co dopiero na mistrzostwo w rodzicielskim fechtunku… Przydałaby się magiczna różdżka 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *