10 prawd o dzieciach “agresywnych”, „trudnych” i „niegrzecznych”

Jeśli jesteś rodzicem dziecka “trudnego”, które zachowuje się agresywnie, często wpada w furię z byle powodu, jest uparte, nie słucha nikogo, chce rządzić całym światem, kiepsko radzi sobie w relacjach z rówieśnikami… wiem przez co przechodzisz.

Autorem tekstu jest Justyna Rokicka, psycholog i certyfikowana psychoterapeutka, którą znaleźć można m. in. tutaj: https://szukamterapeuty.pl/profil/justyna-rokicka/psychoterapeuta-psycholog/warszawa.

Razem z Justyną prowadzimy też kurs dla rodziców: https://godzinadlasiebie.pl/kurs-jak-byc-rodzicem/, w którym pomagamy rodzicom i ich dzieciom, z trudnymi dla nich sytuacjami (po więcej informacji najlepiej zajrzeć na stronę samego kursu – jeszcze kilka miejsc zostało). 

Wiem, że to nie jest łatwe

Wiem, że gdy dziecko co chwila testuje Twoje granice i nie zachowuje właściwie, towarzyszy Ci ogromna frustracja, codzienny stres, wstyd przed innymi, bezsilność… i że żyjesz w lęku, że zaraz znowu wydarzy się coś złego. Wiem, że często chodzisz jak na szpilkach, czując złość na swoje dziecko i myślisz, że ono Cię po prostu nie kocha i nie szanuje. Zdarza Ci się na nie krzyknąć, powiedzieć mu coś przykrego, a potem masz wyrzuty sumienia, rozumiejąc, że to tylko pogarsza całą sytuację.

Jakie to uczucie być „agresywnym” dzieckiem?

Jeśli obecna sytuacja rodzicielska Cię przerasta i już nie masz siły… spróbuj zobaczyć tę sytuację z zupełnie innej perspektywy. Może uda się wtedy dostrzec, że to co teraz wydaje Ci się przekleństwem, jest tak naprawdę błogosławieństwem.

Jakie, tak naprawdę, są nasze “trudne” dzieci?

1. Dzieci agresywne to dzieci poszkodowane „przez los”.

Ze względu na swoje zachowanie, są narażone na kary, odrzucenie, przemoc ze strony najbliższych. Wiele osób uważa, że tylko kary, konsekwencje i granice mogą je nauczyć “dobrego” zachowania. Nawet specjaliści często dają takie “mądre rady”… Nic bardziej mylnego.

2. Są kochane warunkowo, tylko za “dobre” zachowanie.

Czyli praktycznie czują się w ogóle niekochane, nieakceptowane. Jest im o wiele trudniej niż ich “grzecznym” rówieśnikom, którzy słyszą na swój temat miłe rzeczy.

3. Mają przez to zaniżoną samoocenę.

Wytwarzają negatywne przekonania na swój temat (jestem zły, niedobry, słaby, inny, rodzice mnie nie kochają i nie akceptują bo ciągle są na mnie źli, wstydzą się mnie, nauczyciele mnie karzą, dają uwagi, rówieśnicy unikają). Doświadczają wyrzutów sumienia, ogromnego wstydu, nienawiści do siebie, bezsilności…

4. Są obwiniane o coś, co nie jest ich winą…

Są “winne” swojego konkretnego zachowania. Nie są jednak winne PRZYCZYN takiego zachowania. Przyczyny są najczęściej biologiczne (m.in. wrodzony temperament, nadwrażliwość sensoryczna, niedojrzały układ nerwowy), psychologiczne (brak umiejętności regulacji i kontroli emocji, odraczania gratyfikacji, przegrywania i radzenia sobie z frustracją, szukania kompromisów, komunikacji werbalnej, koncentracji uwagi…), systemowe (trudne relacje w rodzinie, przemoc, naciskowe lub bezstresowe metody wychowawcze, brak bezpiecznej więzi z rodzicami).

5. Są bezsilne.

Same nie mogą zmienić swojego zachowania na lepsze. Przyczyny zachowania nie są zależne od ich “dobrej woli”. Takie dzieci nie rozumieją dlaczego tak postępują, nie są w stanie świadomie poprawić swojego zachowania, choć bardzo by chciały… W dzieciństwie potrzebują mądrego wsparcia i przewodnictwa dorosłych i opiekunów.

6. Doświadczają zwiększonej intensywności „mózgowych alarmów”.

Mają mniej wytrzymały układ nerwowy, więc takie “alarmy” wybuchają częściej, intensywniej niż u rówieśników i trwają dłużej.

7. Są to dzieci o zwiększonych potrzebach.

Mają o wiele większe niż rówieśnicy potrzeby emocjonalne, m.in. bezpieczeństwa, akceptacji, przynależności, szacunku. Są wojownikami, walczą o te wartości, walczą tak jak potrafią, agresywnie.

8. Są bardzo wrażliwe emocjonalnie.

Często nadmiernie, agresywnie reagujące na każdy stres. “Wyczuwają” emocje innych ludzi, w szczególności złość, lęk i nie potrafią sobie z nimi poradzić.

9. „Jadą” nieustannie na negatywnych emocjach i niezaspokojonych potrzebach.

Do życia w równowadze potrzebują wielu pozytywnych wzmocnień i doświadczeń a dostają negatywne oceny i odrzucenie… Co generuje jeszcze więcej negatywnych emocji i jeszcze bardziej frustruje ich głębokie potrzeby.

10. Są inteligentne, uzdolnione, przebojowe, ambitne, twórcze, eksperymentujace, ciekawe, poszukujące przygód, bodźców, niezależne, odważne by przeciwstawiać się dorosłym i wytrwale realizować swoje cele …

Co się z nimi stanie?

Jeśli trafią na empatycznych i silnych opiekunów, którym uda się w atmosferze szacunku, zrozumienia, miłości stawiać im bezpieczne granice i uczyć potrzebnych umiejętności, mogą wyrosnąć na wspaniałych ludzi. Mogą być liderami, twórcami, przywódcami, altruistami. Ludźmi niezwykłymi, którzy będą tworzyć wielkie i piękne historie.

Lub jeśli trafią źle, pod skrzydła opiekunów przemocowych, surowych, kochających warunkowo lub wcale… mogą stać się przestępcami, wyrzutkami społeczeństwa, sprawcami przemocy, osobami uzależnionymi, samobójcami…

Ukryty potencjał

Takie dziecko to bryła węgla kamiennego w której kryje się diament… Od nas zależy co z nią zrobimy. Wyrzucimy ją? Spalimy? Czy może uda nam się wydobyć jej prawdziwy blask?

Nie wiecie, jak to zrobić? My też nie wiedzieliśmy, ale się nauczyliśmy, kiedy sami zostaliśmy rodzicami dzieci „trudnych” :) Udało nam się znaleźć drogę do nich i narzędzia do stosowania na co dzień, by zatrzymywać to co „trudne”, jednocześnie wzmacniając to, co piękne. Teraz chcemy się tym podzielić z Wami. Właśnie rusza kolejna edycja naszego kursu online dla rodziców. Jeśli chcesz poznać szczegóły, zostaw swój email tutaj i wyślemy więcej informacji, łącznie z konkretnymi strategiami radzenia sobie w takich sytuacjach. 

Prawa do zdjęcia należą do Niklas.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

43
Dodaj komentarz

avatar
28 Comment threads
15 Thread replies
5 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
33 Comment authors
AndziaElzbietaBlogOjciecAgnieszkaMagda Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin
Gość

Bardzo dobry tekst. Dla mnie jako rodzica najtrudniejsze było właśnie zrozumienie tej drugiej strony, czyli próba dostrzeżenia, że ta cała złość i różne „fochy” brały się z faktu, że dziecko myśli inaczej niż dorosły… Wiem, że niby śmiesznie to brzmi, jednak uświadomienie sobie tej drobnej różnicy sprawiło, że zupełnie inaczej podchodzę do chwil, gdy moje dziecko ma „wybuchy” złości.

Andzia
Gość
Andzia

Można poznać jak?

Magdalena
Gość
Magdalena

Chętnie zapiszę się na taki kurs, bo cały czas szukam nowych pomysłów

Angelika
Gość
Angelika

Poprosze o cene kursu

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Chętnie skorzystam z takiego kursu

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Po prostu bardzo dziękuję za ten tekst, jest niezwykle ważny.

Basia
Gość
Basia

Najważniejsze to nie chować głowy w piasek. I udawać, że problemu nie ma. Jestem w trakcie zalatwiania mojemu diamentowi wwr. Neurolog zamiast leków zalecila ogarnięcie tego,a potem spotkania z logopeda, integrację sensoryczna..
I wiele miłości…i uwagi

Anka
Gość
Anka

Gdyby mój mąż poszedł na ten kurs nasze życie pewnie wyglądało by inaczej…

Jadwiga
Gość
Jadwiga

Wszystko fajnie ale takie szkolenie powinno być skierowane do opiekunów i nauczycieli którzy pracują z naszymi dziećmi. Bo odnoszę wrażenie że to oni mają największy kłopot z naszymi dziećmi😊

Bercia
Gość
Bercia

A ja uważam że nauczyciele nie są od wychowywania naszych dzieci a przekazania im wiedzy my jako rodzic musimy pokazać im jak być dobrym człowiekiem i co jest dobre a co złe. Pozdrawiam

Monika
Gość
Monika

Wychowanie dzieci to obowiązek Rodziców, nie nauczycieli. Nauczyciel wspiera ten proces przy współpracy z Rodzicami. Dziecko inaczej zachowuje się w domu, a inaczej w grupie rówieśników. I właśnie szczera współpraca to klucz do właściwego postępowania z dzieckiem i w domu i w szkole.

Magda
Gość
Magda

Mają największy kłopot z Waszymi dziećmi, bo w większości przypadków tylko oni próbują im wpoić jakieś zasady. Nie wybielają ich na każdym kroku jak robi to zdecydowana większość dzisiejszych rodziców – bo przecież moje dziecko to ideał i nie mozna od niego nic wymagać no nie ? A już zwłaszcza dobrego zachowania… No i nie mogą im dać do ręki telefonu czy tableta żeby mieć spokój… Artykuł odnosi się do małego procenta dzieci np z trudnościami neurologicznymi czy biologicznymi (punkt 4 artykułu) ale im potrzebny jest specjalista a nie tylko kurs dla rodziców. Reszta dzieci ma rodziców którzy nie potrafią… Czytaj więcej »

ewa
Gość
ewa

chętnie dowiem się wielu faktów choć jestem już babcią ale coś mi umknęło i szukam….

Anna
Gość
Anna

Czy dobrze wyczuwam, że bazujecie na metodach dr. Neufelda?

Ula
Gość
Ula

Chętnie dołacze

Tomasz
Gość
Tomasz

Chciałbym dołączyć dowiedzieć się jak postępować z moimi dziećmi

Kasia
Gość
Kasia

Proszę o info

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Dziękuję za ten artykuł, jako mama również potrzebuję wzmocnień by móc codziennie z córką mierzyć się z trudnościami.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Myślę, że to prawda..przez wielki P…dołączam się do tych zajęć i do dyskusji…

Jola
Gość
Jola

Bardzo dobre rady. Wspaniałe i trafne spostrzeżenia.

Maria
Gość
Maria

Jestem zainteresowana kursem.

Anna
Gość
Anna

Chce dołączyć, mam bliźnięta traktujemy i kochamy ich równo. Jeden jest przodujacy, drugi jest ograniczony przez pierwszego.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Chętnie będę uczestniczyć w tym kursie, jaką cena i jakie gidziny

Kika
Gość
Kika

Grarualcje i zycze wytrwalosci w uswiadamianiu rodzicom jaki skarb maja😊

Ps
Zlosc dziecka nie bierze sie z niczego. Ma on wspanialy przyklad w postaci rodzica. Wiec wymagajmy od siebie tego samego co od dziecka!

Agnes
Gość
Agnes

Czytam i mam wrażenie, że każde zdanie jest o moim synu…. czy jest szansa na taki kurs w Krakowie?! Bo już pomysłów nam brak….

Zofia
Gość
Zofia

Gdzie odbywaja sie takie kursy?

Krystynka
Gość

Witam, świetny artykuł. Czytając go odebrałam do dwojako. Po pierwsze weszłam w rolę rodzica. Jako mama 4 latka przyznaję, że znam wiele takich zachowań dzieci, które przychodzą do mojego synka. Po drugie, jako nauczyciel klas podstawowych. Nigdy nie oceniam dziecka po jego zachowaniu, nigdy nie wiadomo, jakie ma problemy lub z jakiej rodziny się wywodzi. Warto być wyrozumiałym ale jednocześnie stawiać pewne granice – nie pozwólmy takim dzieciom stawać nam na głowie.

Paula
Gość
Paula

Chętnie dołącze do takiego kursu

Magdalena
Gość
Magdalena

Jestem nauczycielem i znam ten problem doskonale. Raz w roku mamy szkolenie na ten temat, bo coraz więcej mamy takich dzieci. Rodzice są zabiegani, ciężko im często ogarnąć sytuację. Czasami jestem pierwszą, która rozmawia z opiekunem o problemie. Głównie tłumaczę opiekunom, że trójka to dobra ocena. Gdy się ją pochwali w domu, a ja dam zadanie, które zrobi na szóstkę, obrazek, zagadkę, cokolwiek, to motywacja dziecka rośnie. Zaczyna chcieć i drobnymi krokami dochodzimy do przebudzenia…cudu☺. Także opiekunowie, szkolcie się z nami, razem damy radę 😘 i tu nie chodzi wcale o te durne oceny, bo ich potem nikt nie ogląda,… Czytaj więcej »

sandra
Gość
sandra

Jeju jak dobrze, że wreszcie ktoś mówi o takich dzieciach!!! Od wielu lat mam wrażenie że stoję pod ścianą, przedszkole, teraz szkoła- jest naprawdę źle, ciągłe uwagi, ciągłe upominanie i zwracanie nam uwagi rodzicom abyśmy byli „konsekwentni”. Tragedia. A przecież te dzieci naprawdę nie wywodzą się z traumy, patologii.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Wypisz wymaluj to Moje Dziecko. Wszyscy wokolo na mnie wyladowuja swoje emocje za jego zachowanie. Przeszlam wiele. Wiele przeplakanych dni i nocy. Nawet najblizsze mi osoby mowia ja to bym tak i tak. Za przeproszeniem gowno wiedza bo nie zyja moim zyciem. Uwazam, ze robie dla swojego syna to co najwlasciwsze. Jesli ktos uwaza, ze niewystarczajaco to tylko jego subiektywna ocena.

Elzbieta
Gość
Elzbieta

Chciałabym się dowiedzieć jak radzić sobie z takim dzieckiem.Moj syn ma niedojrzały układ nerwowy i naprawfe ciezko mi soboe z nim poradzic.