Powiedzcie dzisiaj swojemu dziecku, że je kochacie

To naprawdę ma znaczenie.

6520181697_6b9c6cd613_b

Nie słowa, leczy czyny?

Niektórzy ludzie (z mojego doświadczenia wynika, że jest to najczęściej przypadłość mężczyzn, ale nie jest to reguła), uważają że nie ma potrzeby rozmawiać o uczuciach. Że przecież czyny, a nie słowa są najważniejsze. I ja się z nimi całkowicie zgadzałem. Ja jestem dokładnie tym typem. Po co mówić o czymś, skoro w tym czasie można coś zroobić? Musiało wiele wody w rzekach upłynąć, żebym zrozumiał, że to nie same słowa i nie same czyny się liczą. W istocie liczą się słowa, które zostały podparte czynami.

Kocham Cię

Dwa proste słowa. Dwa magiczne słowa. Dwa potężne słowa. Można na nich zbudować całe imperium, ale przez te dwa słowa może też całe imperium upaść. Historia pokazuje to doskonale. Kiedy te słowa kierowane są do osoby dorosłej, zwykle poprzedzamy je niezwykle długim okresem zapoznawczym. Najpierw się spotykamy i rozmawiamy. Później zaczynamy się coraz lepiej rozumieć. Z tego przechodzimy do przyjaźni i zaufania, aż w końcu padają one. Te słowa. Kocham Cię.

W przypadku dzieci jednak, jest zupełnie inaczej. Miłość można wyrażać od pierwszego dnia.

Nie mówimy o tym

Niektórzy rodzice (szczególnie Ci, którzy sami tego nie doświadczyli), mają bardzo często problem z wyrażeniem swojej miłości do dzieci w słowach. Nawet jak chcą i nawet jak czują, że jest to ważne. Nawet wtedy zdarza się, że mają jakąś wewnętrzną barierę. Przekonują samych siebie, że przecież dziecko czuje ich miłość. Że przecież ich opieka, zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa i przez to – poczucie bycia kochanym. Że przecież jeśli dziecko czuje się kochane, to nie trzeba mu o tym mówić. I tak też jest. Z tym, że nie do końca.

Na początku jest łatwo…

Gdy wyrażamy nasze uczucia do dzieci przez czyny, a nie przez słowa – na początku nie widać problemu. Jednak zupełnie niezauważalnie, z upływem lat, coraz ciężej jest nam prowadzić rozmowy o uczuciach. Rozmowy o miłości, rozmowy o przyjaźni, rozmowy o nienawiści – wszystkie one stają się coraz trudniejsze. A możemy być pewni, że nasze dziecko będzie przeżywać wszystkie te emocje. Na początku, w dzieciństwie, wszystko będzie w porządku. Będziemy się bardzo dobrze rozumieć bez słów. Czyny będą wystarczające. Jednak wraz z dorastaniem naszego dziecka, jego uczucia będą coraz bardziej skomplikowane. Niewyrażanie ich poprzez słowa może prowadzić do wielu nieporozumień. Przykładowo może nam być przykro z powodu czegoś co zrobiliśmy, ale jeśli nie powiemy tego wprost, nasze dziecko nigdy nie będzie pewne czy naprawdę było nam przykro.

…później już niekoniecznie

Jednocześnie, gdy nasze dziecko nieco podrośnie i przeżyje jakieś silniejsze emocje (niech to będzie pierwsza miłość), a my do tej pory nie rozmawialiśmy o uczuciach – będzie nam bardzo ciężko rozpocząć dialog. Wręcz rozpoczęcie takiej rozmowy z nastolatkiem, będzie wydawać się niemożliwością. A najgorsze będzie to, że każda ze stron będzie chciała porozmawiać. Niestety żadna z nich nie będzie potrafiła tego zrobić. Dla żadnej ze stron nie będzie to naturalne. Żadna ze stron nie będzie miała w tym doświadczenia.

Zmiana pokoleniowa

W dzisiejszych czasach na szczęście coraz więcej osób przestaje się obawiać rozmawiania z dziećmi o miłości. W coraz większej ilości domów przed snem dzieci słyszą, że są kochane. Już niemowlaki słyszą o rodzicielskiej miłości. Z wiekiem, staje się to zupełnie naturalne – zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci. Ja właśnie tak zrobiłem. Mówiłem już do niemowlaków. Bo nigdy nie jest za wcześnie, żeby zacząć mówić do dzieci o swoich emocjach. Nigdy nie jest też za późno, ale niestety im później, tym będzie to trudniejsze.

To co ostatecznie wybierzecie, jest całkowicie waszą decyzją. Jednak jeśli zdecydujecie się przelać swoje uczucia na słowa, to dostaniecie od waszego dziecka najpiękniejszy prezent na świecie – ono też przeleje swoje uczucia do was na słowa. A trzeba przyznać niewiele jest piękniejszych momentów niż te, w których nasze dziecko mówi nam, jak bardzo nas kocha.

Prawa do zdjęcia należą do Natashi.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

10
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
Kinga BartoszewskaOgrodnik RokuAlicja_WarszawaKomiteptolBlog Ojciec Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pikfe
Gość

Ostatnie zdanie – 100% prawdy!

Sosnowa 11
Gość

Ktoś mi udzielił kiedyś rady:

„Kiedy sama rzadko słyszałaś to od swoich rodziców, na początku może być trudno. Zaczynaj w trzeciej osobie: ‚Mama kocha Miśka’. Potem ‚Mama cię kocha’. Dużo ćwicz. Jak dojdziesz do wprawy, będziesz mówić ‚Kocham cię’ bez problemu”.

To działa.

Blog Ojciec
Gość

Myślę, że ten sposób może być bardzo przydatny. Dzięki :)

Matka Debiutująca
Gość

Dzień bez kocham cię nie jest dniem do końca. Nawet jak mnie starsza przemiele, tak że mam ochotę ją wysłać na wieczne wakacje do babci, to jednak pójdę do tej paskudy przed snem, przytulę i powiem co trzeba.

Anita Kaczmarek
Gość

Ja bardzo często mówię dzieciaczkom i mężowi, że ich kocham. Chyba nawet zbyt często, bo ostatnio miał u nas miejsce taki „dialog”:
(w łóżku, usypiając synka)
– Dobranoc Alexiu, kocham Cię.
– Mama, ciiiiii… (czytaj: bądź już cicho!)
;)

Blog Ojciec
Gość

U nas jest: „Nie przytulaj mnie już!” :D

Komiteptol
Gość

Mówię tak jak Ty już od niemowlaka :-) Przychodzi mi to naturalnie, nie mam z tym problemu. /J.

Alicja_Warszawa
Gość
Alicja_Warszawa

Zdecydowanie się zgadzam. Trzeba mówić o swoich uczuciach. I trzeba też czynami pokazywać, że dziecko jest dla nas ważne. Spędzajmy z dziećmi czas i angażujmy się podczas tych wspólnych chwil. Moje dziecko np. uwielbia bajki, więc staram się wnikać w ten bajkowy świat. Razem bawimy się dzięki aplikacji Bajkotwory. Wystarczy tylko 15 minut, aby stworzyć bajkę z dzieckiem czy dla własnego dziecka. Może spróbuję nagrać bajkę, w której opowiadam o swoich matczynych uczuciach. Taka laurka w postaci animowanej bajki on-line:)

Ogrodnik Roku
Gość

Ja mówię „kocham Cię bardzo” do mojego synka codziennie lub prawie codziennie, mam nadzieję, że mi nie przejdzie

Kinga Bartoszewska
Gość
Kinga Bartoszewska

Ważna rzecz takie mówienie o miłości. Mi jako dziecku bardzo tego brakowało i wyrażanie przez czyny to było za mało.