Nie lubię ludzi

Człowiek jako istota potrafi być niesamowicie inteligentny. Jednak kiedy „człowiek” zamienia się w „ludzi” to nagle staje się niesamowicie głupi. Niestety obejmuje to też rodziców.

deltaforce

Bo widzicie, ja ogólnie nie lubię ludzi. Zawsze gdy mam do wyboru pojechać na festyn albo do lasu, wybieram las. Na kryty basen staram się jeździć jak jest piękna pogoda, a na plac zabaw, jak jest zachmurzone niebo. Jadę tam gdzie nie ma ludzi. Pewnie ktoś znalazłby jakąś ładną nazwę na to zjawisko, określając je jedną lub drugą fobią. Ja jednak nie czuję irracjonalnego strachu. Ja zwyczajnie nie lubię dużych skupisk ludzkich, bo w takich skupiskach, nadzwyczaj często można znaleźć jednostki, których znajdywać nikt by nie chciał. A ja mam to niezwykłe szczęście, że w każdym takim skupisku trafiam na co najmniej kilka.

 „Ilo­raz in­te­ligen­cji tłumu równy jest IQ najgłup­sze­go je­go przed­sta­wiciela podzielo­nemu przez liczbę uczes­tników” Terry Pratchett.

Arkadia

Jest południe, siedzimy w parku, grzeje słońce. Obok biegają nasze dzieci, na zmianę bawiąc się przy fontannach, to na placu zabaw. Sielanka, ptaszki śpiewają. Mamy w naszym mieście jeden z najładniejszych parków jakie widziałem (choć jest trochę mały), więc od czasu do czasu do niego zaglądamy. I nagle, jak grom z jasnego nieba, słyszę krzyk. Nie przerażenia, nikt nie zgubił dziecka. Krzyk furii.

– Ty złodzieju!  – wrzeszczy jakaś stara baba do małego dziecka. – Ukradłeś mojemu dziecku balonik!

– Zwariowałaś? Kobieto! – matka dziecka kontruje – spytaj sprzedawcę, że kupiliśmy go. Mam paragon. – małe dziecko zanosi się płaczem.

– W dupie mam Twój paragon! Twój syn jest złodziejem! – dalej dre japę do trzy, może czterolatka.

– Może się uspokój?! To, że nie pilnujesz dziecka i zgubiło ono balon, to nie mój problem. Ja bym na to nie pozwoliła, bo jestem dobrą matką – te słowa mi utkwiły w głowie, bo zabrzmiały jak coś co sam bym powiedział w takiej sytuacji. Dodatkowo spokój tej matki był zadziwiający. Te słowa spowodowały jednak zagotowanie się mamy od zgubionego balonika.

– Ty kur… – zaczęła, po czym zaklęła siarczyście. Mało nie doszło do rękoczynów.

Arkadia? Przeminęła.

Malowanie twarzy

Ten sam park, ten sam dzień. Akurat był jakiś festyn i mój trzyletni syn ciągnie mnie na malowanie twarzy. No to idziemy. Stoimy w kolejce, mój syn jest drugi i nagle zauważam, że jest trzeci. Jakieś sześcioletnie (na oko) dziecko właśnie wepchnęło się przez dwójkę małych dzieci. Szukam matki. Znajduję. Jest zajęta próbą wepchnięcia czterolatka (na oko) do tej samej kolejki, ale dziecko się nieco opiera.

– Tam jest kolejka – wskazuję uprzejmie koniec. Czekania jest może pięć minut.

– I co z tego? Co mnie to obchodzi?! Co?!

– Nic jak widzę. Ale to że Pani jest oszustką, to nie znaczy, że Pani dzieci też muszą być.

– Co?! Idziemy! Nie pozwolimy się tak obrażać byle komu!

I poszli. Najlepszy w tym wszystkim był jej mąż, który jedyne co zrobił podczas całej tej sytuacji, to ziewnął. Tak przeciągle, że mogłem zobaczyć jego migdałki. Przejął się jak widać swoją rolą.

Autobus (nie, nie ten smutny)

Dzisiaj moje dzieci pojechały nad morze. Dwójka dzieci, z dwójką babć. Inicjatywa ze wszech miar godna poparcia, moim zdaniem. Zawożę więc całą brygadę dzisiaj do autokaru. Miejsca oznaczone, rezerwowane. Podchodzę więc do osób, które siedzą na miejscach moich dzieci.

– Przecież nikt tu nie siedział?! – protestuje babcia. Nie zdziwiona, lecz pełna pretensji. To ten typ co nie ma siły sam stać i musisz jej ustąpić miejsca, bo Cię zasapie na śmieć, ale jednocześnie ma siłę przebiec pół kilometra w kilka sekund, jak widzi odjeżdżający autobus.

– Ale miejsca były rezerwowane – próbuję, ale na szczęście ktoś inny się lituje i wstaje. Nie zależało mi na tych konkretnych miejscach, tylko na tym, żeby rodzeństwo mogło siedzieć blisko siebie, więc zgadzam się na taki układ.

Wychodząc z autobusu, nie może mnie jednak opuścić myśl „Po co?…”. Poddaje się jednak i wracam do domu.

Nie lubię ludzi

Jestem empatą. Czuję to, co inni czują i bardzo często rozumiem dlaczego. Czasami jednak zwyczajnie nie mam siły, ani ochoty wczuć się w sytuację innej osoby. Nie obchodzi mnie kto ją bił w dzieciństwie i dlaczego uważa ona, że to zdefiniowało jej życie. Nie chcę słuchać, żadnych wymówek jakie ma, żeby wytłumaczyć dlaczego jest wrednym chamem lub dlaczego postanowiła być beznadziejnym rodzicem. W pewnym momencie naszego życia, nadchodzi moment, kiedy nie możemy dłużej winić innych za nasze niepowodzenia. Ten moment w którym musimy wziąć odpowiedzialność za nasze życie. W którym żadna wymówka nie jest wystarczająca, żeby wytłumaczyć dlaczego upadliśmy tak nisko, że musimy krzyczeć na małe bezbronne dziecko.

Silni ludzie szukają sposobów. Słabi ludzie szukają wymówek.

Ten post nie dotyczy ludzi, którzy są czytelnikami tego bloga. Was oczywiście kocham.

 Prawa do zdjęcia należą do marfis75.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

48
Dodaj komentarz

avatar
21 Comment threads
27 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
27 Comment authors
BlogOjcieclexMajkaIwonaAndrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Przewijka
Gość

Takie sytuacje nie przestaną mnie zadziwiać/smucić/szokować… I potem rośnie kolejne pokolenie TAKICH ludzi. Żal mi ich, muszą być strasznie sfrustrowanymi ludźmi…

Blog Ojciec
Gość

Rodzice dają jakiś przykład, ale środowisko też kształtuje człowieka. To czy kolejne pokolenie też wyrośnie na takich ludzi, zależy w części również od nas samych.

Jak to śpiewał Michael Jackson „I’m starting with the man in the mirror…” :)

Monika
Gość
Monika

Spotykam na swojej drodze mnóstwo takich ludzi, niestety. Smutne to, ale niestety chyba bardzo powszechne. Co się z nami, społeczeństwem dzieje na Boga?

Blog Ojciec
Gość

Społeczeństwo chyba niespecjalnie się zmieniło. Tylko teraz mamy blogerów (i media :), którzy mogą o tym pisać, zatem częściej o tym słyszymy.

Beata Kurgan-Bujdasz
Gość

chyba masz pecha :) ja czasem trafiam na takie „perełki” ale rzadko.

Blog Ojciec
Gość

Ja obecnie też rzadko, ale wyłącznie dlatego, że unikam takich sytuacji :)

Majka
Gość
Majka

Wygląda na to, że muszę przyjąć podobną strategię, bo niestety moja cierpliwość też już jest na wyczerpaniu…

Alicja z mataja.pl
Gość

Mi jest zawsze żal ludzi, którzy się tak zachowują bo musieli mieć naprawdę parszywe dzieciństwo ;-)
A tak poważnie to wolę wierzyć, że większość ludzi na świecie jest fajna i dobra.

Blog Ojciec
Gość

Mi kiedyś też było ich żal. Dopóki nie spotkałem paru ludzi z naprawdę ciężkim dzieciństwem. Jeśli oni potrafili się pozbierać, to każdy potrafi. Niektórym się jednak nie chce.

Mama Diabełka
Gość

Ostatnie zdanie poruszyło moje serce :D

Kinga
Gość
Kinga

Ja teraz mieszkam w Holandii i tu jednak ludzie generalnie sa bardziej socjalni. Nie przypominam sobie zadnej sytuacji zw. z dziecmi ktora by przypominala powyzsze. Ale z Polski jeszcze mam w pamieci prawie nagminne wlazenie komus do kolejki i udawanie, ze sie nie widzi, ze ktos wczesniej w tej kolejce byl. Dotyczy to glownie starszych ludzi. Taka smutna nieustanna walka tych ludzi … o nic, bo przeciez to, ze sie zostanie 10 sekund wczesnij obsluzonym to chyba raczej smutne „zwyciestwo”. Nie wiem skad sie to bierze, czy to jeszcze jakies poklosie komunizmu moze. Albo zycie takie trudne jest , ze… Czytaj więcej »

Seb
Gość
Seb

W Polsce są tak samo socjalni. Akurat Polska jako kraj sama w sobie jest przyjemna do życia i jesteśmy nowoczesnym, radosnym społeczeństwem.

Bożena Jędral
Gość
Bożena Jędral

Jestem aspołeczna, drażnią mnie ludzie w tłumie, nienawidzę łażenia po galeriach handlowych, spęd na festynie działa na mnie, jak płachta na byka, dużo bywam w lasach. Jednak musisz mnie kochać, jako czytelniczkę ;)

Mirka C
Gość
Mirka C

i mnie i mnie ….Bożena znów piszesz o mnie hihi :*

Blog Ojciec
Gość

Jak żona mi zamknie bloga, to będziecie wiedzieć czemu :)

Bożena Jędral
Gość
Bożena Jędral

zawsze możesz jej zagrozić, ze jak zamknie twojego będzie musiała za karę czytać mojego ;)

Jerzy Wilman
Gość
Jerzy Wilman

Przybij piątkę! Może założymy spółę „Antygaleriom i tłumom NIE!”? Mieszkam na wsi – i to jest piękne. Szczególnie po 45 latach w mieście :)

olkafasolka
Gość
olkafasolka

Bożena ty nie lubisz ludzi? Jako pierwsza odezwałaś się do mnie na spotkaniu blogiń we Wrocku. Z własnej nieprzymuszonej woli ? ;P

Bożena Jędral
Gość
Bożena Jędral

Bo odławiam sympatyczne jednostki z tłumu ;)

trackback

[…] zdrowo myślący człowiek – ma sklejone kilka akapitów, w których narzeka na otoczenie. Tutaj przeczytacie wpis, który zainspirował mnie do dokończenia notki o rodzinnych […]

Tedi
Gość

Mam podobnie. Do parku chodzę koło 12, bo wtedy jest najmniej ludzi. Do galerii tylko rano i to jak faktycznie muszę. Koncertów nie lubię przez te tłumy. I wolę małe kameralne knajpki od wielkich i popularnych zapełnionych po brzegi ludźmi. Wygląda na to, że jest nas więcej :-D

Anna Laurman
Gość

Ale numer! Miałam dokładnie te same przemyślenia, ale wczoraj postanowiłam jednak lubić ludzi :D Normalnie nie spamuję swoimi rysunkami, ale dziś musiałam. Patrz: http://2.bp.blogspot.com/-tS3D9q2dqaM/U7HOOuZ_uQI/AAAAAAAACMg/pTyibYhEm_A/s1600/ludzie.jpg

Blog Ojciec
Gość

Strasznie odważne te przemyślenia :) W sensie, że ryzykowne :) Ale z drugiej strony do odważnych świat należy, więc podoba mi się :)

Anna Laurman
Gość

:D

Pata
Gość
Pata

Bo mi się wydaje że ludzie są głupi dlatego ich nie lubię, nie lubię tłumów i pojedynczych jednostek wszystko jedno, żenada, zawiść, kompleksy, tłumaczeń tysiące do zrzygania

olkafasolka
Gość
olkafasolka

Ale fajna fota :) chyba druknę i powieszę na lodówce :)

Róża Kusyk
Gość

Mieszkam teraz za naszą zachodnią granicą i powiem Ci, że i tu zdarzają się tego typu ludzie, rodzice. Nie rozumiem takiego zachowania, jednak mało kiedy są to Niemcy. Ja za takimi ludźmi również nie przepadam :/

Seb
Gość
Seb

Co złego, to nie Niemcy. A poza tym Polska to kraj z dobrą reputacją, więc Polaków nie posądza się o chamstwo.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Na szczęście rzadko na takich trafiam, a może to dlatego, że stronię od miejsc przeludnionych, przepełnionych właśnie. Znajomi śmieją się, że zdziczałam, ale mnie to jakoś nie przeszkadza.
P.S. Co za wyznanie ;-)

Blog Ojciec
Gość

To ludzie zdziczeli. Dlatego my, Ci normalni, musimy się ukrywać :)

Agnieszka
Gość

W sumie nigdy od tej strony na to nie spoglądałam :)

olkafasolka
Gość
olkafasolka

Miałeś dużego pecha. Ja zazwyczaj spotykam się z pozytywnymi reakcjami ludzi. Uśmiech za uśmiech itp. ale to pewnie dlatego, że nigdy nie odważyłabym się zwrócić nikomu uwagi, że zajął moje miejsce lub wepchnął się w kolejkę. Co uważam za swoją ogromną słabość by the way.

Blog Ojciec
Gość

Patrząc na całą sytuację, nie wiem czy umiejętność „odpuszczenia” nie jest zaletą. Także trzeba pozytywnie do swoich cech podchodzić :)

PasjoMatka
Gość

Tacy znajdą się wszędzie. Też mam „szczęście” do takich.

Izabela K.
Gość

Mnie czasem zastanawia, skąd w ludziach tyle negatywnych emocji. Wystarczy chwila, impuls, żeby te wszystkie frustracje się wylały. W części opisanych sytuacji mogłeś po prostu oberwać rykoszetem ;)

Blog Ojciec
Gość

W niektórych oberwałem z głównego działa, a nie rykoszetem :) Na szczęście jestem dobry w unikach :)

Izabela K.
Gość

Czymś to działo naładowali, chyba, że przyjmiemy, że z założenia złoszczą się na cały świat ;) Chyba „Ty złodzieju” mnie najbardziej rozbiło, bo przy okazji obrywa niczemu winne dziecko. I tak. Też nie lubię tłumów ;)

Blog Ojciec
Gość

Oni właśnie tak wyglądali jakby cierpieli na całoroczny PMS i tylko szukali ofiar. Takie wampiry, tylko inny rodzaj pożywienia.

PS. Masz najładniejszego bloga jakiego ostatnio (o ile nie w ogóle) widziałem. Możemy się zamienić? :)

Izabela K.
Gość

Energetyczne, podobno takie są, wysysają z innych pozytywne emocje. Trzeba ich unikać, a w tłumie trudno.

PS. Dzięki, że wpadłeś ;) Jeszcze trochę jest do dopracowania, bo to początki, ale jeśli mówisz, że ładny, to od razu mi lepiej :)

Monika Skiba
Gość
Monika Skiba

Piękny blog… czuję sie jak w domu. inentyczny tok myślenia…

Blog Ojciec
Gość

Oby podobał się jak najdłużej :)

Aneczka
Gość

Witamy w kółku mizantropów :]

Blog Ojciec
Gość

Jakie ładne słowo :)

trackback

[…] zdrowo myślący człowiek – ma sklejone kilka akapitów, w których narzeka na otoczenie. Tutaj przeczytacie wpis, który zainspirował mnie do dokończenia notki o rodzinnych […]

Andrzej
Gość
Andrzej

Nie lubię ludzi, nie znoszę. Ani tych z przeszłości ani tych z przyszłości. Tych z terażniejszości nienawidzę. Za co? Za legalną pornografię, za sprzedaż papierosów i alkoholu, za wybryki na drogach, za awantury w kolejkach, za wojny, za handel niewolnikami, za wyzysk, za istnienie karteli, za przestępstwa podatkowe, za tolerowanie zła, za nagrywanie telefonami czyjejś wpadki, za pusty śmiech, za aborcję, za homosekaualizm, za multi kulti…

Iwona
Gość
Iwona

Takie częste niestety postawy wynikają chyba z ciągnącej się od wiekow martyrologii narodu polskiego. Że jesteśmy tacy poturbowani przez los, że wszystko nam się należy. W czasach transformacji zostaliśmy dodatkowo obdarzeni cwaniactwem I kombinatorstwem. I tak oto mamy cwaniaków i komunikatorów pokrzywdzonych przez los, którzy sami sobie wyznaczają rekompensatę w przytoczonych w artykule sytuacjach. Obawiam się, że to już jest uwarunkowane genetycznie

lex
Gość
lex

Nie chcę Ciebie obrażać, ale jeszcze długa droga przed Tobą. Na kolejnym etapie samoświadomości życia w Polsce odkryjesz, ze Ci „głupi” ludzie nie są głupi, tylko świadomi tego że żyją pośród bydła zwanego polskojęzycznymi świniami i robią to bo..chcą, bo to jest ich wyraz buntu przeciw przewlekłej głupocie i lenistwu rodaków, przeciw ogólnemu skurwieniu narodu. Na ostatnim etapie samoświadomości zaczniesz sam robić tak, jak robią Ci „głupi”. Ja jestem na tym ostatnim etapie. Mam w dupie polaków, ich nędzne życie, ich głupie problemy, ich tępe decyzje wyborcze, to że im się nie chce nic robić. Zdaje sobie sprawę, że niektórzy… Czytaj więcej »