Jak pomóc dziecku z zasypianiem?

Czyli relacja z warsztatów z Pampers.

sen

Warsztaty

Jak niektórzy już wiedzą, byłem przedwczoraj na warsztatach dla blogerów, zorganizowanych przez markę Pampers. Mieliśmy okazję posłuchać wypowiedzi ekspertów m.in na temat swobody jakiej dziecko potrzebuje do zabawy oraz tego jak pomagać dzieciom w zasypianiu. Mieliśmy również okazję zobaczyć ich nowy produkt, czyli Premium Care Pants (pieluchomajtki, podobne do tych, które zabiera się na basen). Moim zdaniem, produkt trafi przede wszystkim do rodziców aktywnych dzieci, którym trudno założyć pieluszkę (też przez to przechodziłem – czasem przypominało to u nas wręcz cyrkowy wyczyn). No i dodatkowo mają pasek, który zmianą koloru informuje o poziomie napełnienia pieluchy, dzięki czemu mam nadzieję unikniemy widoku pieluchy w kolanach „bo przecież z zewnątrz jest sucha” ;)

Wiedza tajemna (tego nie powiedzieli na warsztatach, ale zdradziła mi to znajoma, która ma niespełna trzylatka): podobno pieluchomajtki świetnie się sprawdzają, gdy chcemy nauczyć dziecko spać bez pieluchy. Dziecku się wydaje, że ma majtki, a nie pieluchę, więc potrafi czasem wytrzymać całą noc. Ale nawet jeśli nie wytrzyma, to nie będziemy musieli przebierać go w czasie snu…. no i łóżko przetrwa noc bez szwanku. Win-win.

Zasypianie dzieci

Ja osobiście najbardziej się ucieszyłem na warsztatach z części o zasypianiu dzieci. Bo to jest temat, o który pytało mnie już wielu rodziców, szczególnie po tekście o suplementach diety na zasypianie dzieci. Jakie są naturalne sposoby, aby pomóc dziecku w zasypianiu, jeśli ono samo jest do tego raczej niechętne? Co zrobić jeśli każdy kolejny wieczór jest równie męczący jak poprzedni? I nic się nie zmienia? Rodzice są padnięci, dzieci są padnięte i żadne z nich nie jest szczególnie szczęśliwe?

W końcu po wspomnianych warsztatach, mam jakieś konkrety:

Spokojne aktywności

Często wydaje nam się, że jeśli będziemy wieczorem z dzieckiem szaleć i będziemy się z nim gonić, to ono w końcu się zmęczy i „padnie”. Niestety, bardzo rzadko ta metoda działa i sam mogę policzyć na palcach jednej ręki momenty, w których moje dzieci tak właśnie „padły”. Zresztą w przypadku dorosłych też odradza się siłownię czy bieganie zaraz przed snem, bo pobudzanie organizmu utrudnia zasypianie. Dzieci mają tak samo. Aktywna i ruchowa zabawa jest oczywiście sama w sobie bardzo wartościowa i lekko zmęczone dziecko naprawdę lepiej zasypia (szczególnie polecam basen). Jednak te aktywności powinny mieć miejsce w trakcie dnia, a wieczór powinien być czasem na wyciszenie się. Dziecko potrzebuje mniej więcej godziny, aby spokojnie przejść od angażujących je aktywności do krainy Morfeusza.

Co przez tę godzinę?

Bujanie

Co możemy zrobić, aby pomóc dziecku się wyciszyć? Pierwszą z czynności, jaką zaprezentowano było bujanie się z dzieckiem. Siadamy na ziemi, bierzemy dziecko na kolana i bujamy się wraz nim do przodu i do tyłu. Wydaje się proste, ale to ćwiczenie daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, a kołysanie jest dla większości dzieci dodatkowo uspokajające.

IMG_1697

Gorzej jak mamy dwójkę albo i trójkę dzieci :)

 

Turlanie

Kolejną czynnością jaką można wykonać zaraz po kołysaniu, jest turlanie dzieckiem. Przekładamy dziecko przez nasze nogi, gdy siedzimy i turlamy nim od naszego brzucha, do stóp. Oczywiście robimy to raczej powoli, bo właśnie sobie wyobraziłem, że jeśli ktoś nieco zwiększyłby prędkość tej zabawy, to wyciszanie dziecka mogłoby się nie udać :) Kręcenie, podobnie jak kołysanie działa kojąco na większość dzieci.

Dociskanie

Następna zabawa, to dociskanie. Kładziemy dziecko na brzuchu, bierzemy dużą gumową piłkę (jak na zdjęciu poniżej) i dociskając, kulamy nią po całym dziecku. Dociskanie działa bardzo podobnie jak masaż i rozluźnia mięśnie, a dzięki temu dziecko czuje się bardziej odprężone.

IMG_1702

Każde dziecko oczywiście miało własny pomysł na wykorzystanie piłki ;)

Kręcenie

Ostatnim już zaprezentowanym sposobem na wieczorne wyciszenie dziecka było kręcenie. Bierzemy jakieś pudełko na kółkach lub na przykład fotel obrotowy, umieszczamy w nim dziecko i kręcimy. Oczywiście kręcimy trochę w jedną, trochę w drugą stronę i robimy to spokojnie, bo zależy nam na wyciszeniu dziecka, a nie na wycieczce do wesołego miasteczka :)

IMG_0324

Coś jeszcze?

Niemal równie ważna, jak owe wieczorne ćwiczenia, jest rutyna w trakcie dnia. Dzięki temu, że kolejne dziecięce dni wyglądają podobnie, ono samo zaczyna się do tego przyzwyczajać i zaczyna odróżniać czas na zabawę, od czasu w którym szykujemy się już do snu. I zaczyna współdziałać. A przecież o to nam właśnie chodzi, prawda? W końcu spokojny sen dziecka, jest dla niego równie istotny, co dla jego rodziców (wiem co mówię). To właśnie wtedy ono ma czas, aby się zregenerować i jednocześnie uporządkować wszystkie wydarzenia z całego dnia.

Warto też pamiętać, że kiedy nasze dziecko już zaśnie, to nie ma nic przyjemniejszego, niż sen malucha, którego nic nie niepokoi (widziałem kiedyś koszulkę, na której było napisane „Jestem pokojową osobą, ale jak obudzisz moje dziecko, to z Tobą skończę” ;). Dlatego też dobrze jest zawczasu zadbać o to, aby dziecku było przez całą noc miękko, sucho w pieluszce (a pamiętajcie, że samo to, że pieluszka nie przecieka, nie oznacza, że skóra dziecka pod pieluszką jest sucha) i dość ciepło. No i żeby sąsiedzi zbyt głośno nie tupali :)

Wasze sugestie

Powyższe metody będą moim zdaniem najlepiej współgrać z dziećmi w wieku do lat trzech, ale i u starszych mogą zadziałać. Jeśli natomiast macie jakieś swoje własne sprawdzone sposoby, aby pomóc dziecku w zasypianiu, to komentarze są wasze. Na pewno znajdzie się wielu rodziców, którzy będą takiej wiedzy poszukiwać :)

Wpis powstał w wyniku współpracy z marką Pampers.

Prawa do zdjęcia należą do Britt.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

50
Dodaj komentarz

avatar
16 Comment threads
34 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
19 Comment authors
GabaKoCassieMiłości, snu i zabawy – aby rozwijać się zdrowo! | RadosheAmaziBlog Ojciec Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maria
Gość

Ja wczoraj próbowałam zrobić masaż piłką Gabi, ale uciekała, więc dziecko musi być super spokojne, by móc zastosować taką technikę albo młodsze i mieć mniej niż dwa lata.
Poza tym jestem oczarowana Twoją wiedzą na ten temat – chyba nagrywałeś całe spotkanie :P

Blog Ojciec
Gość

Ja masażu jeszcze nie próbowałem, ale piłką się bawiliśmy :) A temat dla mnie ważny, więc słuchałem :)

Maria
Gość

Ciekawe, czy tak uważnie słuchasz również swojej żony, kiedy każe iść do sklepu po zakupy? ;)

Blog Ojciec
Gość

To zależy głównie od tego, jak bardzo sam jestem głodny :)

radoSHE
Gość

Dokładnie to miałam napisać. Na pewno miał dyktafon w kieszeni. Próbowałam zebrać wszystko w całość (było ciężko), a ten wpis rozjaśnił co nieco mi pamięć ;) Ps. Piłki nie mamy, ale „wozimy” się w pudełku na zabawki :)

Blog Ojciec
Gość

Do usług :)

Maria
Gość

Wy możecie wozić się w pudełku – a u nas pudełka brak, ale z pierwszą wizytą w IKEA to się zmieni ;)

Joanna Szołczyńska
Gość
Joanna Szołczyńska

u nas od urodzenia sprawdza się śpiewanie kołysanek. Codziennie takie same. No i rutyna. Pozwalam się też Synkowi pokręcić w łóżku, czasem wstaje siada i kręci się pół godziny, posmakuje ścianę, po czym po prostu się kładzie, zamyka oczy i zasypia w sekundę, a czasem leży i śpiewa ze mną aż zaśnie. Franek ma rok i dwa miesiące

Blog Ojciec
Gość

To smakowanie ściany brzmi naprawdę nieźle :) Na pewno jednak nie doradzę tej metody moim dzieciom :) Ale co do samych kołysanek, to ja też uwielbiałem je śpiewać dzieciom – może warto do tego wrócić? :)

Joanna Szołczyńska
Gość
Joanna Szołczyńska

Śpiewanie jest super. A ścianę smakuje w ciekawy sposób, bo moczy w buzi wskazujący palec i jeździ nim po ścianie wzdłuż krawędzi łóżeczka, po czym znowu wkłada palec do buzi i się kładzie albo znajduje sobie inne zajęcie. :-) ostatnio wprowadziliśmy dodatkowy punkt usypiania czyli krótka bajka albo wierszyk. Już wtedy się uspokaja i potem szybciej zasypia.

Maria
Gość

U nas też królują kołysanki – dwie te same śpiewane na zmianę, w zależności od życzenia dziecka. Na topie jest „Aaa, kotki dwa” oraz UWAGA „Lulajże Jezuniu” – automatycznie zasypia już przy „perełko”!

Daga +3
Gość
Daga +3

Ha ha ja też moim trojaczkom śpiewam Lulajże :) uf, cieszę się że jest nas więcej :)

Maria
Gość

U Ciebie też króluje ta „kołysanka”? Kamień z serca! Już zaczęłam obawiać się, że tylko Gabi będzie znała na pamięć całą tę pieśń w przedszkolu, a może okazać się, że grupa krasnoludków razem zaśpiewa :D

Isabel
Gość
Isabel

Dołączam do Lulajże rulez

Maria
Gość

Ty też?! :D
Zakładamy Stowarzyszenie Mam Śpiewających Lulajże ;)

Blog Ojciec
Gość

Ja zawsze śpiewałem piosenki z gier komputerowych :D

Dorota Szalska
Gość
Dorota Szalska

Dogadalbys sie z moim mezem – nasz miesieczny synek ma ciagle maglowane utwory z gier i wladcy pierscieni oraz gwiezdnych wojen :D

Blog Ojciec
Gość

Prawidłowo :)

Agata Filewicz
Gość
Agata Filewicz

Kołysanki to stały punkt wieczoru. Ostatnio hitem Amelki (3 lata) jest ‚Idzie niebo’ i ‚Laleczka z saskiej porcelany’ :)

Joanna Szołczyńska
Gość
Joanna Szołczyńska

U nas stały zestaw, ‚w górze tyle gwiazd’, idzie niebo, kaczuszka i mak, Dorotka, na Wojtusia z popielnika.

Agata Filewicz
Gość
Agata Filewicz

Ciekawe metody, nie znałam ich, ale chętnie wypróbuję :)

Rodzinne porachunki
Gość

Od dwóch lat stosujemy sprawdzoną metodę na naszego 4,5 letniego syna – metoda ta jest chyba jednym z najbardziej powszechnych i skutecznych sposobów na wieczorne wyciszanie. Całość trwa około 1h i składa się z wieczornej kąpieli, dobranocki, szklanki mleka i mycia zębów :-)
Młodszy syn (9 miesięcy) ma nieco krótszy maraton – kilkunastominutowa kąpiel i potem pierś mamy :-)

Blog Ojciec
Gość

Czyli oboje dostają szklankę mleka? ;) Ogólnie zgadzam się, że ciepła kąpiel i ciepłe mleko działają dosyć dobrze :)

Rodzinne porachunki
Gość

tak – tylko dawca jest inny :-)

Dzidziulkowo
Gość

U nas przy dwulatce sprawdzają się wieczorne rytuały, wśród nich również kołysanka, natomiast u półroczniaka, który właśnie zaczyna ząbkowanie od tygodnia świetnie działa biały szum! Maluszek usypia sam w dwie minuty. Właśnie post o tym wisi na blogu.

Agata
Gość

Temat dla mnie. Mój syn nie był mistrzem zasypiania ani spania. W ciągu roku jego życia na szczęście udało się wypracować sprawdzony system (choć wiadomo u każdego dziecka będzie on trochę inny). Ilość i pora drzemek są u nas kluczowe. Nie może spać po 16, bo inaczej nici z zasypiania wieczorem. Kiedy był mały pomagał biały szum. Mamy też rytuał zasypiania i stałą porę kąpieli. I też nie szalejemy ani nie wariujemy wieczorami. Wtedy już raczej więcej się przytulamy, czytamy książeczki itd. Obecnie syn zasypia sam w łóżeczku (po roku rytuałów), a jak ma problem to wystarczy śpiew taty (u… Czytaj więcej »

Joasia Tłuchowska
Gość
Joasia Tłuchowska

A ja niestety od urodzenia zle postepowalam i teraz to sie msci na mnie. Nauczylam corke zasypiac tylko przy piersi. Teraz ma dwa latka i nadal tak zasypia. W nocy budzi sie i chce piers. Mam juz dosyc tego cyckowania bo w dzien gdy ja klade spac to musze przy niej lezec i nic nie moge wtedy zrobic. Moze wiecie jak nam pomoc?

radoSHE
Gość

Jeśli mogę Ci coś polecić. Na FB jest grupa Rodzicielstwo Bliskości. Ta kwestia pojawia się tam bardzo często i Mamy zwykle mają naprawdę dobre porady w tym temacie. Nie będę ich przytaczać, bo nas ten „problem” nie dotyczy, więc w rozwiązania się jakoś szczególnie nie wczytuję, ale myślę że Wam mogą one pomóc :)

Kasia Harężlak
Gość

Kolejne pomysły do sprawdzenia ;) U nas działa bujanie, przytulanie, kołysanki i… suszarka.

Blog Ojciec
Gość

Suszarka słyszałem, że działa przy uspokajaniu dziecka – podobnie jak szum wody lecącej z kranu :)

Kasia Harężlak
Gość

Tak, to prawda, podobno super się sprawdza przy kolkach, ale my na szczęście nie mieliśmy kolkowych problemów. Myślę, że na tej samej zasadzie usypia – młody słyszy szum, wycisza się i łatwiej mu zasnąć ;)

Joanna Szołczyńska
Gość
Joanna Szołczyńska

U nas szumy się nie sprawdzały, nawet bardziej denerwowały Frania.

Kasia Harężlak
Gość

Te wszystkie spodoby mają to do siebie, że się sprawdzą albo nie, trzeba próbować :)

Blog Ojciec
Gość

Jest u nas takie powiedzenie: albo zadziała albo nie zadziała. Zawsze jest 50% szans ;)

Gosia Skrajna
Gość

No to już wiem, czemu nasza 2 latka nie pada o 20tej, tylko o…22…
U naszych dzieci (10 i 2,5 latka) aktywność pod wieczór…WZRASTA…bieganie, wygłupy na łóżku, wojna na poduszki, fikołki…a Ja byłam przekonana, że to ich mega zmęczy i „uśpi”…na starszego działa. pada jak kawka, ale Hanka?
masakra…dziś spróbujemy masaż piłką :) . co do kręcenia to nasza woli jednak – karuzelę..im szybciej tym lepiej LOL..

Blog Ojciec
Gość

O! Będziesz naszym testerem :) Daj znać jak poszło :)

Gosia Skrajna
Gość

Niestety, nie dziś…dziś padła po tym jak Matce zachciało się robic wiosenne porządki w garderobie. zmęczyło ją przymierzanie :)…
jak jutro to już nie zadziała – spróbujemy „masaż piłką” :)

Gosia Skrajna
Gość

ok. masaż piłką mamy za sobą…Ja niestety nie mam takiej dużej, więc wykorzystałam taką lżejsza i mniejszą…ale u nas skończyło się to kupą śmiechu i łaskotaniem :))…wiec z punktu widzenia przygotowania do wyciszenia – nie polecam… ;P

Blog Ojciec
Gość

Myślę zatem, że to kwestia wielkości piłki :) Bo duża nie będzie łaskotała :)

Gosia Skrajna
Gość

całkiem możliwe…zresztą z zdjęć jasno wynika, że chodzi raczej o turlanie na piłce, a nie piłką po …. hehe..
ale jak się nie ma co się lubi to się… :P

Nasze Kluski
Gość

Zasadniczo myślę, że to kwestia dziecka. Ze starszym co byśmy nie próbowali i tak kończyło się na cycku i leżeniu z mamą do drugiego roku życia. A młodszy przez pierwsze 9 miesięcy musiał mieć zachowany względny plan dnia, bo wszelkie zakłócenia kończyły się tym, że wieczorem był nie do zniesienia i nie dało się go położyć spać. Przy zachowanym rytmie spał normalnie. Tak sobie teraz myślę, że to trochę tak jakby z czego innego moje dzieci czerpały poczucie bezpieczeństwa. Starszy potrzebował mieć blisko mamę, nie ważne było co się działo i gdzie. Młodszy może mamy nie mieć, ale ważne, żeby… Czytaj więcej »

Isabel
Gość
Isabel

No dobra, a co w nocy? Mój 2,5 latek śpi baaaaardzo mało; zasypia ok 21 bez większych problemów (jest rytuał; kąpiel, mleko,zęby, kołysanka lub pozytywka), ale.. budzi się już „wyspany” ok 4tej! super chętny i gotowy na nowe przygody. Czasem pada mi w aucie w drodze do przedszkola, czasem w przedszkolu wczęsniej niż inne dzieci ucina sobie drzemkę.. Jakieś pomysły, jak zachęcić go, by o tej 4tej pozostał w łózeczku lub może nawet i udał się jeszcze w objęcia snu?

Blog Ojciec
Gość

Może budzić go o drugiej i wtedy go położyć drugi raz? :)

A tak na poważnie – wątpię, żebym miał jakąś radę na uśpienie dziecka o poranku – kiedy moje dzieci miały takie etapy, że wstawały o 4-5 rano, szedłem do nich i kładłem się na łóżku w pobliżu dosypiając, podczas gdy one sobie w łóżeczku już szalały.

PS. Teraz mi się przypomniało, że ciemne rolety zadziałały przy jednym z dzieci! Może warto spróbować?

Polka na Islandii
Gość

My wprowadzilismy rutyne juz od pierwszych dni. wiadomo ze dziecko tylko spi i je przez pierwsze tygodnie, ale od poczatku probowalismy wprowadzac rutyne wieczorna i ranna. O godz. 19 aby rozdzielic spanie dzienne od spania nocnego kolejno bylo mycie/kapanie, przebieranie w pidzamke, przejscie do sypialni, lozeczko, melodyjka z karuzeli (uruchamiana tylko wieczorem), karmienie i slowa dobranoc, idziemy spac itd. czesto dodatkowo bialy szum. Podczas kolejnych przebudzen na karmienie, nie wychodzilismy z sypialni, nie rozmawialismy, nie zapalalismy swiatla. karmilismy i odkladalismy do lozeczka. Rano rowniez byla rytuna. dziecko budzilo sie miedzy 8 a 9, mowilismy dzien dobry, po karmieniu wychodzilismy z… Czytaj więcej »

Amazi
Gość
Amazi

Moj syn sam sie musi wyciszyć. Od urodzenia nie lubi sie przytulac, więc nic nie da kołysanie. Zazwyczaj robimy tak, ze siedzymy z mezem obok siebie przy kompach, w tle leci TV, młody siedzi miedzy nami. W koncu nudzi mu sie to siedzenie, wkłada palca do buzi, ssie i odpada :-)

Blog Ojciec
Gość

Mam nadzieję, że syn odpada, a nie palec ;)

Amazi
Gość
Amazi

Palec jeszcze nie odpadł :-P Ale tęsknię za czasami, jak sam się usypiał na drzemki. Bawił się, wkładał palucha do buzi i drzemka. Potem się budził i dalej bawił. Teraz jednak potrzebuje się położyć na kimś (na mnie lub na mężu), ale nie wolno go przytulać, bo się wkurza…

trackback

[…] aktywności z użyciem nóg własnych, dmuchanej piłki i pudełka na zabawki opisał Kamil z Blog Ojciec. Zobaczcie sami. Według eksperta to naprawdę działa. Znakomitym sposobem relaksacji dziecka […]

Cassie
Gość
Cassie

U nas sprawdza sie rytuał: jedzenie, kąpiel, kołysanki i czytanie, jednak na samym początku mielismy problem ze snem i był związany z niedobranym materacykiem. Kupiliśmy za cienki ( w komplecie z łóżeczkiem i nie przyszło nam, że w sklepie, w którym sa meble dla dzieci i jest przemiła obsługa można wcisnąć ludziom kit. Po wymianie materaca na kokos/gryka dziecię śpi jak miś zimą.

GabaKo
Gość
GabaKo

Mojego szkraba (5 mies) kiedy widzę że jest śpiący ale nie może się uspokoić, biorę go w nosidełko lub chustę i wyrzucam na plecy. Dzięki temu ogarniam np odkurzanie i mycie naczyń. A mały się wycisza i za 10-15 min jest gotowy do spania.

Wiem wiem stary post ale dopiero czytam wszystko od początku ;-)