Sprzeciwy, z których powinniśmy być dumni
Zamiast jeszcze bardziej się wściekać.

Zamiast jeszcze bardziej się wściekać.

Jak u dzieci przebiegają procesy poznawcze (i u ich rodziców).

Mam dwóch chłopców, którzy gdyby tylko mogli, roznieśliby nasz cały dom w strzępy. Na szczęście nie mogą. To jednak nie zmienia faktu, że cały czas próbują (z lepszym lub gorszym skutkiem). Jak sobie z tym radzę?

Wymówka, którą wypowiada każdy zapracowany rodzic.

dzięki temu, ono zrozumie.

Wiń siebie.

Każdy z rodziców, stanie przed tym dylematem. Kiedy posłać dziecko na kolonię? Jak ma 5, 7 czy może 10 lat? Jak wszystko inne – to zależy. Ja zaczynam dochodzić do wniosku, że im wcześniej, tym lepiej.

To zło w najczystszej postaci? Nie dla mnie.

Każdy podobno widział dzieci leżące na podłodze w hipermarkecie, płaczące ze względu na brak jakiejś zabawki, cukierka czy innego batonika. Każdy również obiecywał sobie, że jak on sam będzie miał dzieci, to nigdy do tego nie dopuści (a jak wiemy z tym bywa różnie). Co zatem rzeczywiście można zrobić, aby tego uniknąć?

Kilka, kilkanaście lat temu, kiedy zobaczyłbym gościa jeżdżącego na monocyklu, z kijem na nosie, na którym kręcił się talerz, żonglującego piłami łańcuchowymi, mogłem być pewny, że widzę cyrkowca. Dzisiaj, istnieje spora szansa, że jest to rodzic, który bawi się (a raczej usilnie próbuje bawić się) z dzieckiem czy raczej zamiast dziecka. To nie rodzic ma zabawiać dziecko, to dziecko ma się bawić.