Ty też możesz to zrobić!

Metoda małych kroczków

Wyzwanie zbyt wielkie

Każ człowiekowi objechać kulę ziemską. Powie, że nie da rady. Jak jest prawdziwym realistą (czyt. pesymistą), to może nawet popuka się w głowę, po czym doda, że to niemożliwe. A nawet jeśli jest to możliwe, to on tego nie jest w stanie dokonać. To jest zbyt wielkie. Większego od pojedynczego człowieka.

Większość ludzi dokładnie tak patrzy na swoje marzenia. Zbyt wielkie. Nieosiągalne. Niemożliwe.

Pomiar niemożliwego

Wiesz jaką długość ma równik? 40.000 km.

Wiesz ile kilometrów przejechałeś swoim samochodem przez ostatnie 10 lat? Pewnie około 200.000 km.

Dalej objazd kuli ziemskiej wydaje się takim niemożliwym? Ba, w ciągu całego swojego życia pokonujemy znacznie większą odległość (ok. 150.000km) na nogach (!).

Aby objechać ziemię wystarczyło 45 km dziennie przez zaledwie 2,5 roku. Dasz radę przejechać 45 km dziennie? Jeśli tak, to znaczy, że dasz też radę podołać temu wyzwaniu. Potrzeba Ci jedynie wytrwałości i 2,5 roku. Mówisz, że to długo? Te 2,5 roku miną niezależnie od tego czy podejmiesz rękawicę czy nie. Czas mija niezależnie od Twoich wyborów.

Marzysz o podróży dookoła świata? Licznik Twojego samochodu pokazuje, że udało Ci się już ją odbyć. Pięć razy. To naprawdę jest takie proste.

Wielkość, jest serią małych rzeczy zrobionych dobrze

Kiedy Will Smith był dzieckiem, ich ojciec zburzył wielką ścianę, po czym kazał jemu wraz z bratem ją odbudować. Chłopcy bronili się mówiąc, że zbudowanie takiej ściany jest niemożliwe. Ojciec kazał im to zrobić mimo wszystko. Dodał, że ich zadaniem nie jest postawienie muru. Ich zadaniem jest położenie na raz jednej cegły, tak dobrze jak tylko potrafią. Zbudowanie muru wydawało się niemożliwe. Jednak jak trudne może być położenie jednej cegły? Budowa muru zajęła im 18 miesięcy (Will miał 12 lat, a jego brat był młodszy).

 

Jedna cegła na raz

Tego właśnie chcę nauczyć moje dzieci. Nie ma marzeń zbyt wielkich. Trzeba tylko zacząć kłaść cegły. Wystarczy jedna na raz. Moja córka nie może się zdecydować czy jej marzeniem jest budowanie robotów w Japonii czy zostanie sprzątaczką. Ja będę wspierał ją w dowolnym wyborze i nie uważam żadnego z tych marzeń, za zbyt małe lub zbyt wielkie.

„Jeśli nie masz przeciwnika wewnątrz siebie, żaden zewnętrzy przeciwnik nie może Cię zranić.”

Stare afrykańskie przysłowie.

Jest tylko jedna osoba, która może stanąć na drodze Twoich marzeń. Ty. Nie pozwól wmówić sobie, ani swojemu dziecku, że jest inaczej. Życie jest ciężkie. Jest jednak ciężkie dla wszystkich i nie jest to żadna wymówka. Im cięższe jest jednak Twoje życie, tym większa jest Twoja motywacja do zmiany tej sytuacji. Im większa motywacja, tym mniejsza szansa, że się poddasz. Jeśli masz ciężko teraz, w przyszłości będzie Ci już tylko lepiej. Najłatwiej jest odbić się od dna.

Enfants_jumeaux_de_Khiva_cropped

W życiu albo wygrywasz albo się uczysz…

…a żeby wygrać, trzeba się dużo nauczyć.

Nie przejmuj się porażkami swojego dziecka. Pokaż mu, że są niezbędnym elementem życia i rozwoju. Wytłumacz mu, że prawdziwe szczęście odnajduje ten, kto ma na swoim koncie najwięcej porażek. Porażki są niczym ordery, które dziecko powinno dumnie nosić. To nic, że sto razy pod rząd mu się nie udało. Ważne jest to, że w dalszym ciągu się nie poddało. Nie bądź osobą, która podcina skrzydła, kiedy widzi upadek. Bądź osobą, który pomaga wstać. Zwłaszcza dla swoich dzieci.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Blog OjciecAndrzej - blog.ad3.euRóżowe Cudasabina pinna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
sabina pinna
Gość
sabina pinna

Podoba mi się Twoje podejście. Trzeba wspierać dzieci w życiowych wyborach i pomagać im w tym. Znam wielu rodziców, którzy mają w stosunku do dzieci niezdrowe ambicje. Najważniejsze to być szczęśliwym i wierzyć w marzenia. Bo tak jak napisałeś, nie można się poddawać, bo one są na wyciągnięcie ręki. Pozdrawiam!

Blog Ojciec
Gość

Niezdrowe ambicje są zrodzone najczęściej z niezrealizowanych ambicji. Trzeba odróżnić marzenia dziecka, od marzeń własnych.

Różowe Cuda
Gość
Andrzej - blog.ad3.eu
Gość

Taka zagadka:
– jak zjeść całego słonia?
– po kawałku

Wszystko się da tylko trzeba umieć problem podzielić na odpowiednio mniejsze części. Ja też będę uczył córkę, że nie ma rzeczy niemożliwych i zostanie wszystkim, czym tylko zechce. Na razie chce zostać samochodem ;)

Blog Ojciec
Gość

Jak na razie marzenie Twojej córki wygrywa wszystkie konkursy :) Śmiechłem :)