Po czym poznać, że nasze dziecko jest nieszczęśliwe?

Czy są jakieś symptomy, które na to wskazują?

smutne

Nieszczęśliwe dzieci

Jednym z marzeń każdego rodzica jest wychowanie dziecka, które będzie potrafiło odnaleźć szczęście w swoim życiu. Często jednak trudno jest nam ocenić czy tak się rzeczywiście stanie, bo rezultaty większości wychowawczych starań zobaczymy dopiero za kilka lub nawet kilkanaście lat. Jak więc możemy sprawdzić czy to robimy jest dobre?

Okazuje się, że jest kilka niewerbalnych sygnałów (mało które dziecko potrafi wprost rozmawiać o swoich problemach), które dzieci nam wysyłają, gdy sprawy zaczynają iść w nie najlepszym kierunku i w ich życiu pojawia się mimo wszystko więcej smutku, niż szczęścia. Jakie to sygnały?

1. Nagła zmiana zachowania

Nasze dziecko zawsze do tej pory było raczej spokojnym aniołkiem, a teraz nagle zaczęło szaleć i zadymiać? Lub wręcz przeciwnie: do tej pory było niezłym urwisem, lecz od kilku dni przycichło i wręcz trochę się w sobie zamknęło? Na obie te sytuacje warto zwrócić uwagę. Podobnie jak zmiany na przykład względem jedzenia czy snu (zarówno te, w których nagle dziecko je czy śpi znacznie więcej, jak i te, w których je i śpi znacznie mniej).

2. Poddenerwowanie

To jest dość łatwo rozpoznać, bo zwykle towarzyszą temu różne tiki nerwowe, typu obgryzanie paznokci, ssanie kciuka czy moczenia nocne. Często też jest tak, że dziecko reaguje nerwowo na zwyczajne sytuacje poprzez nadmierną gestykulację czy zupełnie niepotrzebnie uniesiony głos. Szczególnie ten uniesiony głos powinien dać rodzicom informację zwrotną: „czuje się niesłyszany”.

3. Lęki

Jeśli dziecko na każdy krzyk lub na wręcz na każdy podniesiony głos reaguje smutkiem lub wręcz płaczem, to jest to na pewno jeden z sygnałów, że coś jest nie tak. Podobnie jest, gdy dziecko zaczyna się bać każdego cienia czy w ogóle przebywania samemu (raczej nie dotyczy małych dzieci, które po prostu lubią towarzystwo).

4. Zmęczenie

Dzieci są największymi skarbnicami energii na świecie (oczywiście poza momentem, kiedy trzeba sprzątać zabawki – wtedy są wyczerpane). Oczywiście każde z nich ma również prawo do bycia zmęczonym i do odpoczynku, szczególnie po jakimś większym wysiłku. Niemniej jeśli dziecięce zmęczenie jest długotrwałe, to poświęciłbym tej sytuacji uwagę.

5. Wieczne znudzenie

Dzieci są aktywne. Oczywiście nie zawsze są aktywne ruchowo, bo czasami jak dopadną jakąś kolorowankę czy inne klocki, to spędzą pięć godzin nie ruszając się z miejsca, ale to też jest pewna aktywność. Jednak jeśli dziecko ma problem ze znalezieniem sobie zabawy lub nudzi się wszystkim po paru minutach i nawet zabawa z kolegami nie sprawia mu radości, to możliwe, że problem leży gdzieś indziej, niż tylko w tym, że dziecko jest „rozwydrzone” lub „rozpieszczone”.

6. Milczenie

Oczywiście milczenie jest złotem i są dzieci, które po prostu bywają spokojniejsze i bardziej ciche, niż jego rówieśnicy. Jeśli jednak dziecko nie ma ochoty na rozmowy, ani z rówieśnikami, ani z rodzicami, ani przykładowo z nauczycielem/przedszkolanką, to też warto zwrócić na to uwagę. Czy nie chce rozmawiać, bo nie ma nic do powiedzenia czy może jest jakiś inny powód?

7. Bóle brzucha (i nie tylko brzucha)

Czasami zdarza się, że to co dzieje się u dzieci w głowie, przekłada się na ich fizyczną kondycje. Jednym z częstych objawów, że coś jest nie tak, jest nawracający ból brzucha, który pojawia się szczególnie wtedy, gdy dziecko ma akurat wejść w kontakt z tym co go unieszczęśliwia (np. wyjście na zajęcia, których nie lubi). Oczywiście bóle brzucha są tylko przykładem, bo u jednego dziecka, to może być ból głowy, a u innego bóle kości.

Jeden symptom, nieszczęścia nie czyni, ale warto być uważnym

Oczywiście jeden „symptom” jeszcze nie oznacza, że mamy nieszczęśliwe dziecko, a tym bardziej, że jesteśmy złymi rodzicami. Często na przykład lęk może wywołać jakaś sytuacja w przedszkolu, jakiś obrazek w książce czy na przykład jakiś człowiek na ulicy, który akurat dziwnie się zachowywał. Wszystko to jest od nas samych niemal zupełnie niezależne. Dlatego też jeśli zauważycie jakieś nietypowe zachowanie, to nie ma co od razu panikować. Myślę, że warto takie zachowanie poobserwować i pilnować, aby nie eskalowało, ale niektóre z nich będą zupełnie naturalne i same przeminą. A niektóre będą też zwykłą podpuchą, bo mojego syna na przykład zawsze boli głowa, gdy akurat dowiaduje się, że chcąc kolejne zabawki, musi posprzątać stare :)

Nie czekajmy zbyt długo

Niemniej gdy powyższych symptomów jest kilka i do tego z czasem stają coraz silniejsze, warto zareagować i pomóc dziecku poradzić sobie z tym, z czym się zmaga. Szczególnie, że zupełny brak naszej reakcji, może prowadzić do poważniejszych problemów w przyszłości, łącznie na przykład z depresją, która staje się niestety coraz popularniejszą chorobą.

O tym co może być powodem dziecięcego smutku i co my możemy zrobić, aby pomóc, napiszę jeszcze niedługo.

Prawa do zdjęcia należą do Pier-Luc Bergeron.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
calareszta.plRóża KusykMatka Debiutująca Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Matka Debiutująca
Gość

Jak samo określenie „szczęśliwe/nieszczęśliwe” dziecko niespecjalnie mnie przekonuje (bo czy ogólnie nawet nas dorosłych można określić jako szczęśliwych/nieszczęśliwych), tak wydaje mi się, że obserwacja dziecka i odpowiednia reakcja na obserwowane zmiany rzeczywiście są tu kluczowe. Pewne z tych symptomów mogą być zwykłymi przyzwyczajeniami (vide: ssanie kciuka), inne zachowaniami chwilowymi, zresztą tak jak piszesz, ale chyba nigdy nie można ich lekceważyć gdy ich trwanie mocno się przedłuża. Jestem ciekawa zwłaszcza tych sposobów, bo jak każdy rodzic czasem dochodzę do ściany i wizyta u psychologa dziecięcego wydaje mi się już niezbędna.

Róża Kusyk
Gość

A kiedy rozpoznać, że coś jest nie tak, a na przykład jeden z symptomów jest też objawem buntu, np. trzylatki? U mnie córka ostatnio krzyczy i szybko się niecierpliwi, pyskuje i ogólnie z miarę spokojnego dziecka mam małego diabełka. Może to być spowodowane przedszkolem? Córka zaczęła przygodę przedszkolną, ale już wcześniej chodziła do żłobka..

calareszta.pl
Gość

Och, z tym rozpoznawaniem bywa trudno. Wydaje mi się, że bycie czujnym na bliskich w ogóle pomaga. Wiele osób cierpi na depresję i zbywanie tego myśleniem, że przejdzie nie raz prowadzi do tragicznych wydarzeń. A dzieci często borykają się z problemami, o których nawet nie potrafią mówić. Tym bardziej trzeba umieć obserwować i działać, jeśli coś się dzieje.