9 sposobów, aby zachęcić dzieci do picia wody

Artykuł z serii „u mnie działa” ;)

3398626787_dc845c0266_b

Budująco

Zgodnie z wczorajszym tekstem, dzisiaj na blogu zamiast narzekania na smakowe wody i pseudosoki, które często okazują się dosładzanymi napojami czy nektarami, postanowiłem pokazać moje sposoby na to, aby zachęcić dzieci do picia najzdrowszego z płynów – zwykłej wody.

Dlaczego uważam, że warto?

Nie będę tutaj wypisywał zdrowotnych argumentów za, bo ich nawet w pełni nie znam. Mnie do wody przekonała jedna rzecz. Otóż zauważyłem, że picie wody powstrzymuje dzieci (i dorosłych) przed podjadaniem. Ilekroć na myśl o czymś słodkim, wypiję szklankę wody, to ochota przechodzi, a jak już wraca, to nie na przekąskę, tylko na normalny posiłek. I moje dzieci mają dokładnie tak samo. Więc dla mnie największą zaletą wody nie są jej prozdrowotne właściwości, ale raczej jej wpływ na właściwe nawyki żywieniowe.

Oto kilka zasad, które stosujemy u nas w domu, chcąc zachęcić dzieci do picia wody:

1. Usuwamy z domu wszystkie napoje, które nie są wodą.

Proste prawda? Jak nie będzie nic innego do picia, to jeden problem mamy z głowy.

Ewentualnie soki mogą zostać, gdyż mogą posłużyć za jedną z pięciu dawek owoców i warzyw dziennie, ale mimo wszystko świeże owoce i warzywa, mają więcej wartości odżywczych niż soki, więc z nimi też bym nie przesadzał.

Zresztą my nawet do soków dodajemy wody, bo mój najmłodszy potrafił swego czasu cały dzień nic nie jeść (poważnie, od rana do wieczora), jeśli miał tylko dostęp do soków.

2. Rozstawiamy w domu butelki z wodą.

Musimy zapamiętać dwie rzeczy:

1. Ludzie z natury są dość leniwi.

2. Dzieci są ludźmi.

Dlatego też jeśli dzieci poczują lekkie ssanie w żołądku i będą miały wodę w zasięgu ręki, to sięgną właśnie po nią. To nie jest fizyka jądrowa :)

3. Butelka ma znaczenie

Wiecie jak udało mi się sprawić, że moje dzieci o mało się nie pobiły o to, kto może się pierwszy napić wody? Kupiłem im wodę, w butelce ze Spiderman’em (nawet nie celowo, akurat taka była pod ręką). I co najlepsze, moje dzieci nawet do końca nie wiedzą kim Spiderman jest.

Podejrzewam, że każde dziecko ma jakiegoś swojego ulubionego bohatera i można spokojnie go wykorzystać jako takiego „wodnego ambasadora” (nawet jak nie znajdziecie z nim butelki czy bidonu, to zawsze można wydrukować jakąś naklejkę na zwykłą butelkę).

4. Wody owocowe są pyszne

Naprawdę. Bierzemy dzbanek wody, wrzucamy kilka liści mięty, cytrynę i pycha. Albo parę truskawek, tudzież pomarańczy. Albo jakiekolwiek innego owocu, który mamy pod ręką. Nawet ogórki się nadadzą (kto oglądał Better Call Saul ten wie).

Aż musiałem sobie zrobić przerwę w trakcie pisania tego tekstu, aby taki dzbanek sobie przygotować. Zdecydowanie polecam.

Chyba nie myśleliście, że chodzi mi o „wody smakowe”? ;)

5. Wykorzystujmy momenty po wysiłku

Są takie momenty, w których nasze dziecko jest w stanie wchłonąć wszystko, co widzi w zasięgu wzroku. Bardzo często zdarza się to właśnie po wycieczkach czy po jakichś ćwiczeniach, które kosztowały dziecko dużo energii (zadania domowe!). Dlatego też warto wykorzystać ten moment i zapewnić dziecko dostęp do wody, wzmacniając pozytywne nawyki.

6. Lód to też woda

A dzieci uwielbiają lód. Może obecnie aura nie dopisuje, ale w cieplejszym okresie koniecznie trzeba skorzystać z połączenia tych dwóch faktów. Kostki lodu, a czasem nawet jedna, potrafi zmienić wszystko. Zamrażać można samą wodę, można zamrażać ją z owocami, a już najbardziej się chyba dzieci cieszą, gdy zamrożona woda, ma konkretny kształt (foremek jest od groma). Także eksperymentujmy do woli.

11970632996_12bfcd0561_k

 

7. Zamieńmy picie wody w zabawę

Jeśli mamy wybitnie odporne na wodę dzieci, możemy zorganizować zabawę, w której zadaniem dzieci, będzie przykładowo wypicie wody z talerza, za pomocą słomki. Albo picie z kubka z zawiązanymi oczami. Albo jedna z setki innych zabaw, jakie można wymyślić, gdy w grę wchodzi woda.

8. Wytłumaczmy dlaczego picie wody jest ważne

To jest trochę nudniejszy punkt niż inne, ale niemniej istotny. Jeśli dzieci będą rozumiały, że picie wody jest ważne dla ich zdrowia – chociażby dlatego, że dzięki niej mają więcej energii i chęci do zabawy – to nie tylko jako dzieci będą wodę piły, ale jest spora szansa, że zostanie to z nimi na całe życie.

9. Świećmy przykładem

To już ostatni punkt. Nie można ukrywać, że jeśli rodzice będą pili co popadnie, a dziecku będą „pociskać” wodę, to taki system zbyt dobrze nie zadziała. Jeśli więc chcemy, aby nasze dziecko piło wodę, musimy pić ją również my. A jak się samemu do niej przekonać? Polecam skorzystać z powyższej listy ;)

Prawa do zdjęcia głównego należą do Jeff.

Prawa do zdjęcia z kostkami lego należą do Oona.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

23
Dodaj komentarz

avatar
13 Comment threads
10 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
MarikaMonikaKamil NowakMarcysiaMonika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Renata
Gość
Renata

Bravo – dobry tekst i lepszy kierunek – przejście na jasną stronę mocy :) Chociaż, na „wody smakowe” mogłeś ponarzekać. Ludzie wierzą, że taka woda z „cytrynką” czy „truskawką” na etykiecie to samo zdrowie. Serio. Jeśli mogę zmienić temat… Wściekła dziś jestem. Chciałam jako wolontariusz ZA DARMO zorganizować dzieciakom z naszej wsi zajęcia sportowe po lekcjach (dyscypliny zespołowe) i szok… przyszło dwoje dzieci, mimo dobrej informacji. Nie mają alternatywy jak w mieście, że biegają z baletu na judo. U nas nie ma NICZEGO. Myślałam, że się rzucą na te zajęcia i w sali ich nie pomieszczę. Jeden tatuś mi powiedział,… Czytaj więcej »

Ola_Mamola
Gość

Ostatni punkt mój ulubiony, i tak ze wszystkim. Dawać przykład!!!

Leeni
Gość
Leeni

Kiedy byłam mała, w telewizji leciały takie reklamy „Mamo, Tato, wolę wodę” o uroczej melodii. Ale to taka dygresja. Czasem kompletnie nie rozumiem niechęci do picia wody. No bo jak można dobrze zaspokoić pragnienie czymś słodkim? Woda, woda i jeszcze raz woda!

Zwykła Matka
Gość
Zwykła Matka

U nas woda zawsze stoi gdzies pod ręką :) Ponadto zgadzam się co do „opakowania” wody – to zawsze przyciaga dzieci! Ja jeszcze jak chcę namówić córkę do wypicia sporej jej ilości…..daję jej do jedzenia coś „suchego” typu wfale ryżowe czy chrupki kukurydziane. Wtedy córka sama idzie po butelke wody :)

Kamil Nowak
Gość

To też jest dobry sposób, rzeczywiście :)

Monika Kilijańska
Gość

Jest jeszcze jeden powód dla którego daję dzieciom wodę – jak postoi dłużej, to się z niej „wino” nie robi ;) Więc rzucona w kąt butelka z wodą po odnalezieniu nadal jest dobra.

Kamil Nowak
Gość

Zgadzam się. Od tego są dymiona, a nie butelki dla dzieci ;)

Monika Kilijańska
Gość

Za to jak smacznie wtedy śpią ;)

Ania - Tygrysiaki
Gość

Ja zadbałam o to, żeby moje dzieci lubiły wodę jak tylko zaczęły pić coś więcej poza mlekiem. Najpierw dawałam im lekko słodki kompot jabłkowy żeby się nauczyły pić z butelki, a później rozcieńczałam ten kompot coraz bardziej aż została z niego sama woda. Teraz od czasu do czasu dostaną do picia sok czy pepsi (wiem, wiem…), ale i tak na pierwszym miejscu zawsze jest woda.

A co do przykładu… Sami z mężem też pijemy głównie wodę czasem tylko sięgając po herbatę czy kawę, więc dzieciaki siłą rzeczy wielkiego wyboru nie mają ;)

Konrad | fathersday.pl
Gość

Byliśmy u dalszej rodziny w odwiedzinach. Poprosiliśmy o wodę dla dwuletniej wtedy Olki a dostaliśmy sok. Olce nie smakował. Przynieśli wodę smakową. Ta też nie smakowała. Przynieśli wodę. Olka zaczęła pić z uśmiechem a nasi gospodarze patrzyli n nią jak na rzadki okaz natury. Ich dzieci ani oni sami wody nie ruszają. Byłem bardzo zadowolony patrząc na to wszystko :)

Kamil Nowak
Gość

U nas też jest zawsze tak, że te nasze dzieci to takie biedne, bo im wodę każemy pić… i zaraz jest propozycja jakiegoś soczku, napoju czy herbatki, z trzema łyżeczkami cukru. To jest straszne.

Tosinkowo
Gość

Fajne ludziki z lodu, muszę poszukać foremek :). Najważniejsze myślę to dawać dobry przykład. Tak jak napisałeś – wywalić wszelkie napoje.

Kamil Nowak
Gość

Ja właśnie też szukam foremek ;)

Tosinkowo
Gość

Wiedziałam ;).

Ojciec M.
Gość

Nie mamy problemu z piciem wody i jedzeniem owoców. Zarówno w pokojach gdzie bawią się dzieci jak i w kuchni są owoce i woda. Dodatkowo sam spożywam spore ilości wody i zażeram się owocami (naprzemiennie ze słodyczami). Mój syn „podpija” wodę, bo jak tato pije to musi być fajne.
Warto zainwestować w jakiś kubek, czy bidon, który podoba się dziecku. Z ładnych rzeczy dużo lepiej się pije

Monika
Gość
Monika

a jak przekonać niespełna roczne dziecko? nam nawet w upały się to nie udało….

Kamil Nowak
Gość

A co w takim razie dziecko pije?

Monika
Gość
Monika

Teraz rok juz skończył, ale probowalismy od samego początku przepajać go wodą, był protest. Później miał straszne zatwardzenia jak zaczął jeść zupki, więc znów woda i znów protest. Generalnie na początku sok z jablka rozcieńczony z wodą, albo suszone sliwki moczone w wodzie i ta „woda śliwkowa” do picia. Na żadne koperki i tego typu herbatki nie dał się namówić. Poźniej bobofrut jablko-gruszka 30ml soku i 90ml wody (według mnie w ogóle nie czuć wtedy bobofruta, ale musi być). Teraz głównie sok malinowy lub truskawkowy od babci również rozcieńczony (przeze mnie mocno, tatuś zauważyłam robi słodsze), herbaty owocowe ekspresowe niesłodzone,… Czytaj więcej »

Kamil Nowak
Gość

Jeśli jest chętny na porządnie rozcieńczone soki, to nie ma go co męczyć, tylko trzeba rozcieńczać. Jednak jeśli mąż będzie dawał nierozcieńczone, to może udaremnić cały wysiłek. Dlatego najpierw rozmowa między rodzicami, ustalenie wspólnych priorytetów (może obejrzenie jakiegoś filmu? Polecam Fed Up) i dopiero później działanie :)

Marcysia
Gość
Marcysia

mój syn tylko wodę pije (kubuś water, żywiec smakowy) , słodzę bo samej wody nie chce pić (3 miesięczne dziecko) słodzę bo co będę dziecku dobrego żałować (8 miesięczny niemowlak), nie odzywam się gdy to słyszę bo tylko potakują i robią swoje, szkoda dzieciaków :( mam znajomych u których próżno prosić o wodę do picia, za to soki i napoje gazowane do wyboru do koloru

Kamil Nowak
Gość

O rany, przez chwilę myślałem, że to o sobie piszesz :)

Monika
Gość
Monika

Moim zdaniem ważne jest, aby dzieci od małego uczyć picia odpowiedniej ilości wody i kształtować w nich dobre nawyki żywieniowe, aczkolwiek rady są bardzo dobre i warto je wprowadzić w życie dzieciom, które takiego nawyku nie przyswoiły:) Od siebie dodam tylko, że samo picie wody to nie wszystko, ważne jest też jaką wodę dzieciom podajemy. Niemowlętom nie można podawać wody zbyt wysoko mineralizowanej. Wiadomo również, że nie powinno uczyć się dzieci pić wody z kranu, jest ona twarda w dodatku z rur mogą przenikać metale, których odkładanie skutki uboczne powoduje dopiero wielu latach nie roku czy dwóch. Moim zdaniem warto… Czytaj więcej »

Marika
Gość
Marika

Zgadzam się ze wszystkim, poza butelkami. Woda w butelce jest smaczna tylko przez krótką chwilę, a ja nie mam czasu, aby biegać po domu cztery razy dziennie i wymieniać zapasy wody we wszystkich butelkach. Postawiłam na wodę bieżącą, a w budowaniu nawyku u moich chłopaków pomógł mi o dziwo… dodatkowy kranik. ;) Zdecydowaliśmy się na osmozę, ale nie taką zwykłą, tylko osmozę dającą wodę alkaliczną – wyposażoną we wkład Elixir. Zanim zamontowaliśmy urządzenie poświęciliśmy wieczór na edukacyjne przygotowanie dzieci – opowiedzieliśmy im tym, że specjalnie dla nich montujemy w domu czarodziejski kranik, z którego będzie płynąć woda dbająca o ich… Czytaj więcej »