11 inspirujących pomysłów na niematerialne prezenty dla dzieci (i konkurs)

Jeśli szukacie prezentu, który nie będzie miał formy fizycznej, a który spodoba się dzieciom, to zapraszam do wpisu.

Chomikowanie mam we krwi. Nikt mnie nigdy go nie nauczył, nikt mi nigdy nie powiedział: „zbieraj różne rupiecie, bo kiedyś mogą się przydać”, ale ja i tak to robiłem. Przez wiele lat. Gromadziłem, bo zawsze szkoda było wyrzucić. Gromadziłem, bo „przydasię”. W rzeczywistości jednak najczęściej było tak, że gdy danej rzeczy potrzebowałem to i tak nie mogłem jej znaleźć. A strych był pełny. Piwnica również. Trzy zastawy stołowe? Oczywiście. Stare zabawki moich dzieci? Wózek? Łóżeczko? Krzesełko do karmienia? Wszystko na miejscu. Dwie drukarki bez tuszu, które prawdopodobnie i tak nie działają? Są. Sterty starych ubrań? W kilku pudłach. 30-letnie książki, które nikogo już nie interesują? W kolejnych pudłach. Zresztą już samych podeł po laptopie, telefonie, telewizorze czy nawet routerze też było kilkanaście. Przecież na pewno „przydasię”.

Błędnie wydawało mi się, że taka postawa jest rozsądna

Nie wyrzucałem niepotrzebnych rzeczy. To wydawałoby mi się marnotrawstwem. Tymczasem zupełnie nie zauważałem, że tak naprawdę nie gromadziłem, a raczej zagracałem swoje życie. Ile razy czegoś szukałem – potrzebowałem coraz więcej czasu, aby to znaleźć. Wiele razy też gubiłem różne rzeczy i odnajdywałem je po miesiącu, dwóch lub dwunastu, kiedy nie były już potrzebne. Traciłem czas, traciłem nerwy, traciłem często nawet humor, jak tylko myślałem o tym, że znowu czegoś nie mogę znaleźć.

W końcu przyszedł moment krytyczny, gdy zapodziało się nam kilka ważnych rzeczy i postanowiliśmy z żoną, że czas coś zmienić. Pierwszy zryw był oczywiście najsilniejszy. Ubrania pojechały do PCK, książki do biblioteki, a stare zabawki częściowo przekazaliśmy na akcje charytatywne, a część dzieci sprzedały na wyprzedażach garażowych. Powoli zaczęliśmy się uwalniać spod tego „gruzu”. Jednak taki zryw to jedno, a utrzymanie takiego stanu rzeczy, to coś zupełnie innego. Wprowadziliśmy więc zasadę jeden za jeden – jedną rzecz kupujemy, jedną rzeczy oddajemy/sprzedajemy/wyrzucamy. Ale to nie wszystko.

Dlaczego akurat dzisiaj o tym piszę?

To tego tematu szykowałem się już jakiś czas, jednak gdy odezwała się do mnie marka tołpa i przedstawiła mi swoje spojrzenie na współczesne podejście do konsumpcji, wiedziałem że nadajemy na tych samych falach i postanowiłem, że chcę być częścią tego, co planują. Razem zawsze można dokonać więcej. Jak sami o sobie mówią:

„Jesteśmy dla kobiet które trzy razy pomyślą, zanim coś kupią. Niektórzy powiedzą, że nie ma takich kobiet. My wiemy, że są.

To kobiety, które uważają, że mniej znaczy więcej. To kobiety, które wolą się czegoś dowiedzieć, niż ulegać niesprawdzonym opiniom. Jeśli mają wolny czas, łapią oddech. Zakupy robią wtedy, gdy czegoś potrzebują. Słowo „buszować” kojarzy im się z półką z filmami. Albo książkami. A słowo „pielęgnacja” z czymś nieskomplikowanym. Codziennym. Pozytywnym. Bo lubią o siebie dbać i robią to z przyjemnością.”

Oczywiście mają też serię kosmetyków dla mężczyzn i podobnie jak w przypadku komunikatu dla kobiet, ich przekaz dla mężczyzn jest równie otwarty i zdroworozsądkowy (gdyby ktoś był zainteresowany – klik).

Ich plan jest prosty

Chcą ograniczyć marnotrawienie się przedmiotów, które używamy każdego dnia. Oczywiście oni skupiają się na kosmetykach, ale ja chciałbym tę wizję rozszerzyć też na inne przedmioty – na ubrania, na zabawki i na wiele innych produktów codziennego użytku. Bo paradoksalnie, takie ograniczanie ilości nabywanych przedmiotów, pozytywnie oddziaływuje na inne sfery naszego życia (i życia naszych dzieci) o czym można było już przeczytać m. in. w tekście Dlaczego mniejsza ilość zabawek w rzeczywistości pomoże naszym dzieciom?

Jeśli ktoś jest nieco bardziej zainteresowany tematyką minimalizmu w dzisiejszym świecie i chciałbym o niej więcej poczytać, to w tym serwisie cyklicznie będą pojawiały się takie artykuły.

Kolejnym moim osobistym celem jest sprawienie, aby moje dzieci nie były obciążone takim samym podejściem do chomikowania jakie ja miałem. Aby potrafiły odróżnić rzeczy, które dodają wartość do naszego życia, od takich, które tylko niepotrzebnie zajmują nam czas i miejsce. Aby nauczyły się wyrzucać to, co nie ma żadnej wartości i oddawać/sprzedawać (w zależności od możliwości i potrzeb) to, co może mieć wartość dla kogoś innego. Stąd też pomysł na główny temat dzisiejszego wpisu.

W końcu jeśli ja, jako rodzic, pokażę moim dzieciom, że rzeczy niematerialne mogą dawać taką samą (lub wręcz znacznie większą) radość, jak rzeczy materialne, to może uda się moim dzieciom uniknąć obsesji na punkcie tych ostatnich.

Poniżej znajdziecie zatem kilka prezentowych pomysłów utrzymanych w tej myśli, które udało mi się przygotować (celowo nie piszę o tym, że czas spędzanym z dzieckiem jest dla niego najlepszym prezentem, bo taki czas powinien być niejako codziennością, a prezenty zwykle dajemy na wyjątkowe okazje):

1. Spotkanie z idolem, z ulubioną postacią

Oczywiście jeśli dla naszego dziecka idolem będzie jakaś gwiazda muzyki popularnej, to może być dość ciężko, ale jednak w większości przypadków nasze dziecko będzie uwielbiało taką lub inną postać z bajek, a te już spotkać można dużo łatwiej. Często wystarczy rozejrzeć się po różnych festynach, festiwalach fantastyki czy innych imprezach organizowanych na przykład z okazji Dnia Dziecka. Zdarza się też, że pojawiają się różne tymczasowe wystawy w galeriach handlowych i tam też można zobaczyć ulubionych bohaterów. W ostateczności można też po prostu wypożyczyć strój i złożyć dziecku wizytę domową :)

2. Lekcja pokazowa czegoś nowego dla dziecka

O ile jestem z zasady przeciwnym temu, aby zapisywać dziecko na kilkanaście różnych kółek zainteresowań i nie zostawiać mu żadnego wolnego czasu, o tyle uważam, że warto czasami dziecku pokazać coś z nieco innego świata. Coś czego wcześniej nie znało. Czyli na przykład zabrać go na lekcję jazdy na koniu. Albo lekcję grania na perkusji. Albo lekcję układania podwodnych bierek.

Każde takie spotkanie, to dla dziecka nowe doświadczenie. Nie chodzi o to, by od razu zapisywać go na roczny kurs, ale raczej by pokazać mu dostępne możliwości. Jak to kiedyś ujęła Aleksandra K. Tranfort:

„Najlepszy nauczyciel to ten, który pokazuje gdzie masz patrzeć, ale nie mówi ci czego masz szukać.”

Nie mówiąc już o tym, że najczęściej takie pierwsze lekcje są darmowe, więc niewiele mamy do stracenia.

3. Karnet do zoo, do aquaparku, subskrypcja książek czytanych itp.

Tutaj już w przeciwieństwie do punktu drugiego chodzi o znalezienie czegoś, co w pełni zgrywa się z zainteresowaniami naszego dziecka. U nas niestety ze względu na miejsce zamieszkania odpadają dwa pierwsze, ale już trzecie brzmi jak najbardziej interesująco.

4. Oprawienie w ramkę jakiejś przedszkolnej pracy/zdjęcia

Wiem, że to w pewnym sensie jest materialny prezent, ale nie o jego materialną wartość tu chodzi. 

Pamiętam, jak nasz syn poprawnie wykonał pewne zadanie, za które niestety nie dostał żadnego punktu, bo nie zgadzało się ono z „wytycznymi”. Nie czuł się z tym dobrze. Dlatego też ta praca przez jakiś czas wisiała w centralnym miejscu w naszym domu. Bo dla nas była doskonała i chcieliśmy, aby wiedział, że to właśnie taka pomysłowość i kreatywność jest ważna, a nie ślepe podążanie za „wytycznymi”. To samo można zrobić z jakimś zdjęciem naszego dziecka czy innym przejawem twórczości własnej. Poniżej oczywiście owe zadanie:

1

5. Kolonia, półkolonia

Jak stali czytelnicy już wiedzą, nasze dzieci bardzo lubią wyjazdy kolonijne, a my też sobie je bardzo chwalimy, bo nasze dzieci zwykle sporo z nich wynoszą pozytywnych cech. Zgadzam się, że to jest chyba najbardziej kosztowny „prezent” z całej listy, ale jeśli ktoś robi prezenty składkowe, to czemu nie. Poza tym warto się też rozejrzeć po ofertach pobliskich domów kultury, które za wcale duże pieniądze (czasami nawet 1/4 kosztów normalnego, tygodniowego wyjazdu) oferują kilkudniowe wyjazdy na kolonie w pobliżu naszego miejsca zamieszkania (co w mojej opinii jest dobrym wyborem, szczególnie przy pierwszych wyjazdach).

6. Bilet na wydarzenie kulturalne

Większość dzieci, które znam miały już okazję być w kinie. Ale już na przykład na meczu? Na koncercie? W teatrze? Z tym spotykam się znacznie rzadziej. Zresztą sam byłem zdziwiony, gdy odkryłem, że teatry też mają czasem specjalne seanse dla młodszych widzów. Trzeba tylko trochę poszukać :)

7. Wolontariat

To jest już zdecydowanie większe wyzwanie dla rodzica niż jakakolwiek inna pozycja – ostrzegam uprzejmie i reklamacji niestety nie przyjmuję. Jeśli jednak chcemy spędzić z dziećmi wartościowy czas, który nauczy go wielu przydatnych umiejętności, to zaproszenie go na wspólny wolontariat może być strzałem w dziesiątkę. Co prawda nie chodzi mi o obstawianie imprez masowych czy rozdawanie ulotek. Bardziej chodzi mi o wolontariat w jakimś domu opieki czy na przykład w schronisku.

Tutaj od razu też uwaga: w niektórych miejscach jest możliwy rodzinny wolontariat, a w niektórych przyjmują wyłącznie osoby od 16 roku życia, więc dobrze to sprawdzić wcześniej. 

8. Wspólne zasadzenie drzewa dla dziecka

Wiem, że nie każdy ma ogród, ale jednak wiele osób ma jakąś działkę, ewentualnie dziadkowie czy wujkowie mają. Można więc wraz z dzieckiem zasadzić tam wybrane przez dziecko u ogrodnika drzewo, które będzie należało właśnie do niego. Będzie ono nie tylko świetną „pamiątką” w trakcie dorastania, ale też pewnym eksperymentem. No i też zapunktujemy u dziecka, bo obecnie wszystkie dzieci mają fioła na punkcie ochrony środowiska naturalnego :)

9. Zaproszenie przyjaciela na nocowanie

W końcu najlepsze pomysły, bywają też tymi najprostszymi, a chyba nie ma wiele lepszych prezentów, niż zaproszenie do naszego dziecka kolegi lub koleżanki na wspólne nocowanie?

10. Zrobienie dla dziecka czegoś osobiście

Na przykład przedstawienia, opowiadającego o ulubionych postarać naszego dziecka, przy użyciu pacynek lub maskotek. Albo zaśpiewania ulubionej piosenki. Albo narysowania czegoś, co naszego dziecko uwielbia. A jak nasze umiejętności w żadnej z tych dziedzin nie są najlepsze, to można na przykład, korzystając z gotowych grafik, stworzyć i wydrukować dla naszego dziecka bajkę, której głównym bohaterem będzie ono samo.

11. Konkurs, czyli miejsce na wasze propozycje

Myślę, że każdy rodzic (ja na pewno :) z chęcią zainspirowałby się kolejnymi propozycjami, dlatego też wśród wszystkich osób, które podadzą w komentarzach swoje pomysły na niematerialne prezenty dla dzieci lub opiszą/pokażą jakąś ciekawą realizację jednego z powyżej opisanych, wybierzemy aż 30 (!), które zostaną nagrodzone zestawami kosmetyków od marki tołpa (każdy o wartości 120 zł).

Odpowiedzi biorące udział w konkursie można podawać w okresie od 30 czerwca, do 8 lipca 2016 roku (włącznie), a zwycięzców podamy w dniu 10 lipca 2016 roku w zaktualizowany poście konkursowym. Pełny regulamin konkursu znajduje się tutaj.

Na koniec chciałbym też podzielić się słowami, które bardzo mi osobiście pomagają w kultywowaniu wyżej opisanego podejścia i które są niezwykle wręcz prawdziwe:

„Żaden człowiek znajdujący się na łożu śmierci nie żałuje tego, że nie kupił w swoim życiu więcej rupieci.”

My tego nie będziemy żałować i nasze dzieci też nie. Dobrze jest o tym pamiętać.

Zwycięzcy konkursu (i 30 kolejnych świetnych pomysłów!):

Łatwo nie było, bo wszyskich zgłoszeń konkursowych było ponad 150! Dlatego też poniższa kolejność jest mocno losowa. Ostatecznie postanowiłem się skupić na prezentach rzeczywiście niematerialnych i jednocześnie takich, które mogłyby zostać przedstawione dziecku jako prezent.

Obok każdego zwycięzcy widnieje pomysł na zabawę zaproponowany przez autora, a poniżej w komentarzach znajdziecie ich rozwinięcie (lub tutaj na Facebooku w przypadku sześciu ostatnich). Zwycięzców proszę o kontakt mailowy na adres blogojciec(na)gmail.com (w miejsce (na) należy wstawić @) do 7 dni (tj. do 17 lipca 2016 roku włącznie). W mailu proszę o podanie treści waszego zwycięskiego komentarza oraz adresu do wysyłki nagród. W przypadku braku kontaktu, nagrody zostaną przyznane innym uczestnikom.

  1. Magdalena Toczydlowska – wyjazd pod namiot
  2. Wicia – kapsuła czasu
  3. Magdalena Boć – wyjątkowe medale/laurki
  4. Kinga Kochaniewicz – zbieranie specjalnych dziecięcych pamiątek
  5. Gosia Ordysińska – dzień spędzony według planu dziecka
  6. Agnieszka Skudynowska – sesja zdjęciowa dla dziecka
  7. Katarzyna Walerowicz – dzień w pracy z rodzicem
  8. Marta – przeniesienie dziecka do świata bajek
  9. Agnieszka – wyprawa na poszukiwanie skarbów
  10. Rafał Życzkowski – weekend na wsi w gospodarstwie rolnym
  11. Dominika – piknik w dwóch odsłonach
  12. Marta Magryta – ogrodowe eksperymenty, olejki, perfumy
  13. Iwona Wardal – wybranie się do miejsca pracy, o którym marzy nasze dziecko
  14. Anna Mazurek-Filipek – skrzynka mailowa z wiadomościami, które wysyłaliśmy do dziecka przez lata
  15. Agata – bilet do pokoju tajemnic
  16. Alicja Ślesicka – wyprawa na ryby
  17. Iwona – wyjazd do dziadków bez rodziców
  18. Audumia – wyprawa na skałki
  19. Ewelina Guz – wspólna hodowla roślin
  20. Ada Gierszewska-Steenbock – oglądanie zdjęć z dzieciństwa rodziców na projektorze
  21. Mama Frania – zorganizowanie Dnia Naukowca
  22. Agnie Sz-Ka – wspólne branie udziału w różnych konkursach z dziećmi
  23. Iwona – wspólne gotowanie i pieczenie
  24. Jarosław Usowicz – zajęcia z lepienia gliny
  25. Agnieszka Derezińska – wspólny wypad do lasu
  26. Sylwia Wiśniewska – ożywianie zabawek, pod nieobecność dziecka
  27. Anna Baran – zabawa detektywistyczna
  28. Luiza Rozmus – nauka gry w karty lub w szachy
  29. Hania Sokołowska – podróż pociągiem
  30. Natalia Swe – nocny spacer

I jeszcze raz bardzo wszystkim dziękuję za niesamowitą dawkę kreatywności. Czytanie tych wszystkich komentarzy było niesamowitym doświadczeniem :)

Prawa do zdjęcia należą do Donnie.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

122
Dodaj komentarz

avatar
113 Comment threads
9 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
112 Comment authors
Kamil NowakAlicja ŚlesickaEmilia WjoannaEwa Dłotko Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
koala
Gość
koala

Wypad do Wielkopolskiego Parku Krajobrazowego, gdzie poszukujemy darów natur, zwierzątek,odkrywamy świat.

Marta Kordys
Gość
Marta Kordys

fajnie, że pokazujesz dziecku świat zwierząt. tylko z takimi gatunkami, jak jaszczurka, to radziłabym ograniczyć się do pokazywania a nie brania w ręce. to mega stres dla tego zwierzęcia. sorry.

koala
Gość
koala

Nic złego się tej jaszczurce nie stało :) ciężko pokazać w lesie jaszczurkę małemu dziecku, to dość ruchliwe zwierzęta. Myślę, że o stresie zwierząt temat można analizować dość długo. Pozdrawiam.

Magdalena Jakubowska
Gość
Magdalena Jakubowska

Córka ma mnóstwo zabawek i przy okazji zeszlorocznego Dnia Dziecka wymyslimy i samodzielnie wykonamy zabawkę… Aniolek jest z nami do tej pory… Codziennie z nim spi… Później zrobiliśmy węże z krawatów… To najbardziej ulubione zabawki…

Ewa Paulina Paulinek
Gość
Ewa Paulina Paulinek

Mam to szczęście, że po mamie i starszej siostrze „odziedziczyłam” umiejętność posługiwania się maszyną do szycia :) I w ten sposób, ze starych materiałów zalegających na strychu (bo się przyda…) powstało tipi, woreczki gimnastyczne i inne cuda. Myślę, że całkiem nieźle wpisuje się to w idee wymiany „jeden za jeden” :D Prawdą jest jednak, że walka o odgruzowanie strychu i piwnicy nie jest łatwa. Lepiej poszło z łazienką – powoli rezygnuję ze stosów produktów na rzecz bardziej ograniczonej, ale uniwersalnej w działaniu liczby (olej kokosowy rządzi ;)). A skoro już zdecydowałam się na wpis, to dodam jeszcze, że uwielbiam Twojego… Czytaj więcej »

Leszek Cibor
Gość

Domek na drzewie budowany wspólnie lub inna forma „bazy” w bliskim sąsiedztwie domu. Dawno temu mój tata pomógł nam – grupie małych łepków, zbudować taki dom na drzewie. Niewysoki. Od zdobycia surowców (stare palety i dechy z pobliskiej budowy) po wykonanie, dostarczenie narzędzi i nadzór. To są takie drobne rzeczy, za które podziwia się swoich rodziców i momenty, które pamięta się przez lata. Moment, w którym uczymy się jak deska pasuje do deski, gwóźdź do młotka, że trzeba zadbać o podłogę, jej wytrzymałość, ścianki, dach, że trzeba zebrać surowce, jak działa piła itd. No i jeszcze ten podziw, że to… Czytaj więcej »

Magda
Gość
Magda

Byliśmy w teatrze, pojechaliśmy na mecz, karnet na basen chłopcy też mają ;) – ale ostatnio na przykład zaprosiliśmy kilkoro znajomych chłopców z przedszkola na wspólne nocowanie w namiocie. Tatusiowie rozbili namiot, mamy zrobiły jedzenie (którego dzieci i tak nie jadły, bo nie było czasu ;)), a wszyscy bawili się wyśmienicie. Noc była za krótka! – ale przynajmniej teraz jest co wspominać :) Spacery po lesie, łąkach z książką „O rety! Przyroda!” i przyroda na wyciągnięcie ręki to też coś, co uwielbiamy :) Połączone z piknikiem na łonie natury :) A czasami wożę moich chłopców (choć sami świetnie już jeżdżą… Czytaj więcej »

Iwona
Gość
Iwona

Cóż lepszego niż wspólnie spędzony czas możemy podarować dziecku? Nasz 3 latek ma mnostwo zabawek, często wychodzimy na place zabaw, festyny, wesołe miasteczka itp. Bardzo sie z tego wszystkiego cieszy, ale zawsze kiedy pozwalamy mu na udzial w codziennych czynnościach: pomoc w gotowaniu, pieczenie ciasteczek, sprzątanie czy wspólne koszenie trawy w ogródku (oczywiście plastikową kosiarką ;) ) to jest przeszczesliwy! Dlatego nasz syn dostaje takie „prezenty” codziennie :)

Monika
Gość
Monika

Wycieczka do parku/lasu z lupą i pojemnikami na znaleziska. Grunt to zainteresować malucha, pobudzić jego wyobraźnię, pozwolić mu zbierać patyczki, liście, kamyczki, itp, pozwolić mu się pobrudzić, nie strofować, pokazać, że dla nas to też swietna zabawa. A potem w domu tworzyć obrazki, albo inne ‚dzieła sztuki’ ;) pozdrawiam :)

Iwona
Gość
Iwona

Hmmm… Sprawa wbrew pozorom nie jest prosta. Ww punkty w części zostały zrealizowane, zwłaszcza przez 5latka. 2latek dopiero rozpoczyna swoje życiowe przygody :) Dla nas ciekawym pomysłem była możliwość wakacyjnego wyjazdu synka z dziadkami – bez mamy i taty! Już w wieku 3 lat. Sam bardzo chciał i prosił, a że urodziny w lecie uznaliśmy to za fajne rozwiązanie. Spełnienł swoje Marzenie, on i dziadkowie szczęśliwi. Wiadomo, że czas z rodzicami powinien być normą. Natomiast w przypadku innych członków rodziny już bywa z tym różnie. Tym bardziej, że dziadek jest kierowcą tira i często go ma. Teraz już po raz… Czytaj więcej »

Gosia Ordysińska
Gość
Gosia Ordysińska

Jako prezent można podarować dziecku jeden dzień spędzony wg jego planu. U nas było tak: pobudka bladym świtem, czytanie w łóżku, budowanie zamków, pojazdów i innych dziwnych rzeczy z pościeli, skakanie z oparcia łóżka na materac, jedzenie w łóżku płatków śniadaniowych, potem prawdziwe śniadanie wg pomysłu syna zjedzone na tarasie. Wspólne zabawy w ogrodzie z udziałem wody, piasku, kredek, farbek, wszelkiego rodzaju rurek i innych dziwnych rzeczy, które zostały po budowie. Stworzyliśmy wtedy cuuuda ;) Obiad, oczywiście ulubiony naszego dziecka. Spacer lasem nad jezioro z naszymi psami, wodne szaleństwa, zbieranie poziomek w drodze powrotnej. Odpoczynek na hamaku i zajadanie się… Czytaj więcej »

Kamil Nowak
Gość

Gratuluję wygranej i przypominam, że dzisiaj jest ostatni dzień na przesłanie swoich danych ;) Później nagroda zostanie przekazana dalej :)

Sibilka Sibilka
Gość
Sibilka Sibilka

3-4 pudła włożone jedno w drugie, najlepiej dość duże, żeby dziecko się w nich mieściło. W najmniejszym: kolorowe papiery, naklejki, taśmy, klej, farby, mazaki, skrawki materiałów (niepotrzebne ubrania), malutkie pudelka, bibuła, plastelina, modelina i co Wam jeszcze do głowy wpadnie (co lubią Wasze dzieci). I do roboty! Samochód, dom, plac zabaw dla misiów, pociąg, tor przeszkód – dziecko wymyśla, wykonuje – rodzic pomaga wycinać (bo tu najlepiej sprawdza się nożyk do tapet).

Nie jest to prezent niematerialny, ale na pewno nie spełnia normy: wydaj 3 stówki na gadżet na półkę. I zapewnia nawet kilka dni absolutnie kreatywnej zabawy.

Gosia Ordysińska
Gość
Gosia Ordysińska

Polecamy wszystkim rodzinny wypad na kajaki :)

Ania Cylka
Gość
Ania Cylka

Najlepsza gra dla starszych już dzieci to przedmiotowe podchody. Dajemy dziecku jakiś przedmiot który ma stałe wyznaczone miejsce w naszym domu lub otoczeniu. Może być to np szczoteczka do zębów. Zadaniem dziecka jest szukanie w miejscu gdzie powinna się ona znajdować (przy zlewie w łazience). Tam znajduje np gąbkę do mycia naczyń. Przy Zlewozmywaku wisi natomiast zapachowe drzewko z naszego samochodu. W samochodzie zamiast drzewka fotografia z rodzinnego albumu… itd itd wieloetapowosc zależy tylko od nas podobnie jak zakres przestrzeni ( tylko nasz dom/ również dom dziadków czy przedszkole). Na końcowym etapie dziecko może znaleźć prezent, nagrodę lub kupon na… Czytaj więcej »

Marta Kondratowicz
Gość
Marta Kondratowicz

Materialne.. i niematerialne – ZDJĘCIA. Mój syn ma 14mcy, uwielbiam uwieczniać na zdjęciach naszą codzienność, taką wyjątkową przecież, bo naszą! Na pierwsze urodziny młody dostał album ze zdjęciami ze swojego pierwszego roku, miesiąc po miesiącu, najważniejsze wydarzenia, najważniejsze osoby. Na końcu albumu znajduje się drzewo genealogiczne, żeby wiedział skąd się wziął na tym świecie i że rodzina jest ważna :) Teraz może jeszcze nie doceniać tego prezentu, ale myślę, że za 30lat spojrzy na niego z sentymentem.

Magdalena Toczydlowska
Gość
Magdalena Toczydlowska

Myśle że dla dzieciaków czas spędzony z ich rodzicami jest najważniejszy wiec wypad pod namiot byłby tu świetna opcja gdzie dzieci mają rodziców tylko dla siebie, z dala od zgiełku, pracy, telefonów, a blisko natury gdzie dziecko może uruchomić swoją wyobraźnię i nauczyć się nowych rzeczy, poznać świat natury. Wspólna noc pod namiotami może być dla dziecka super przygoda i nauka, a wspólny wieczór, opowiadanie historii i kiełbaski przy ognisku czymś co na długo zostanie w pamięci naszej pociechy. Myślę że niejeden maluch ucieszyłby się na myśl o takiej przygodzie z rodzicami. Oczywiście na taki wypad można również zaprosić znajomych… Czytaj więcej »

Kinga Kochaniewicz
Gość
Kinga Kochaniewicz

Każde z naszych dzieci ma swoje pudełko ze skarbami – karton na specjane pamiątki – na początku lądowały tam taśiemki ze szpitala, pukle włosów, list ze słowami, które dziecko przekręca, pierwszy samodzielny rysunek, teraz sami je uzupełniają zaproszeniami od kolegów, identyfikatorami z fesiwalu, biletami, kartkami urodzinowymi itd. Co kilka miesięcy wyciągają je i oglądają, jest przy tym wiele wspominania i radości, polecam :-)

Magdalena Karpińska
Gość
Magdalena Karpińska

Mój pomysł jest bardzo prosty i eko-logiczny. Chodzi o książki.
Jestem bibliotekarzem i wiem co znaczy kochać literaturę, wiem też jak szybko zabiera ona każdą dostępną przestrzeń. Niestety ukochane książki, lubią inne ukochane książki itd… Zachęcam zatem nie gromadzić, zachęcam iść do biblioteki. Niech to będzie wspólna wyprawa, wyprawa poszukiwawcza. Plusów nie będę wymieniać. Pomyślcie sobie tylko, że w życiu nie uzbieralibyście takiej „biblioteczki” jaką może przeczytać wasze dziecko.

Beata
Gość
Beata

Pokazanie na usg wyczekiwanej siostrzyczki lub braciszka ;)

Jarosław Usowicz
Gość
Jarosław Usowicz

Ostatnio najbardziej pożądanym prezentem mojej córki (8 lat), jest możliwość wychodzenia co sobotę (także w wakacje) na dwugodzinne zajęcia lepienia z gliny prowadzone przez Panią Jolę w Art Galle w Szczecinie. Oczywiście prezent jest w pewnym sensie materialny (karnet), ale cała praktyka z nim związana to już zupełnie inna bajka. Z tym rozwiązaniem niech świadczą słowa samej zainteresowanej, która mówi: „szkoda, że tydzień nie ma 2 dni – soboty i niedzieli!!! W sobotę zajęcia w galerii, w niedzielę – odpoczynek i od nowa! Zajęcia w Galerii to 2 godziny pięknego spotkania. Dzieciaki (zwykle 2-3 osoby) lepią swoje pomysły w glinie,… Czytaj więcej »

Magdalena Lis
Gość
Magdalena Lis

Najlepszy niematerialny prezent dla dziecka? Zwierzę. Najlepiej ze schroniska. Przyjaciel, któremu można powierzyć każdy sekret i każdą troskę. Ktoś kto wymaga od dziecka (jak i pozostałych domowników) zaangażowania, poświęcenia i dużo cierpliwości, ale w zamian dostaje się bezmiar miłości i oddania. Sama miłam takiego czworonożnego przyjaciela, a teraz od niedawna mają go (a właściwie ją) moje dzieci. Nie jest łatwo jedenastolatce wstawać rano 20 minut wcześniej, żeby wyprowadzić psa. Trudno się było przyzwyczaić do zbierania kup i sprzątania auta kiedy się okazało że nasza Fibi ma chorobę lokomocyjną, ale jak zgodnie twierdzi całą rodzina- było warto.

Magda
Gość
Magda

Ja podłączę sie pod punkt 6, nasz syn ma bzika na punkcie „ciuchci”,wiec dla niego wyprawa na stacje kolejowa,muzeum kolejowego czy jakiejs wystawy (np. targi ze starymi zestawami kolejek,na których można sie nimi pobawić)jest dla niego mega frajda. Natomiast córka uwielbia sie wspinać i pokonywać wszelakie „trudności”,wiec w jej przypadku wypad do parku linowego bądź podobnego miejsca,gdzie można sie wspinac, ślizgać,przeciskać etc
Karnet do bajkolandii tez jest fajna sprawa dla dzieci ?

Karolina
Gość
Karolina

Możliwość stworzenia całodniowego MENU DLA RODZINY ;)
Codziennie dbamy o dobrą jakość i wartość pożywienia, uczymy zdrowych nawyków i pokazujemy sens takiego postępowania, ale… ten jeden raz w roku, np. w dniu urodzin, zjedzmy z radością tylko to, co zaproponuje maluch ;) Choćby tort czekoladowy miał być daniem głównym.

Rodzice zawsze mocno ograniczali mi słodycze. Raz tato pozwolił mi jeść same cukierki, caaaalutki dzień!

PS. Wieczorem sama poprosilam o kanapkę ;) więc taki prezent to też nauka dla szkraba.

Paula
Gość
Paula

Tak naprawdę najlepszym prezentem jaki mogę dać mojemu dziecku jest czas spędzony tylko z nim. Ciągle mam problem pogodzić czas między dwóch urwisów,z czego jeden wymaga stałej uwagi(2latka). Dla mojego sześciolatka zabranie go nawet do sklepu bo bułki będzie wydarzeniem bo mama ma czas tylko dla niego. Tylko jego słucha,tylko na niego patrzy i nic ani nikt nie zabierze mu tej chwili. A dodając do tego jakąś atrakcje to myśle że remiza strażacka będzie miejscem które mój mały strażak zapamięta na długie lata.

Madawlada
Gość
Madawlada

Kiedyś, gdy pogoda nie dopisywała, wycięliśmy z folii samoprzylepnej paski i cyfry. Wycięte elementy przykleiliśmy na płytki w kuchni robiąc grę w klasy. Zamiast kamienia do rzucania używaliśmy gumowego korka z wanny :) Zostawiliśmy grę na podłodze przez kilka tygodni. W tym czasie zdążyliśmy się porządnie wybawić, a i wszystkie odwiedzające nas dzieciaki (dorośli czasem też) miały sporo frajdy.

Ana
Gość
Ana

Nie mamy telewizora, to jest baaaardzo niematerialny prezent. I nie, nie jesteśmy z kosmosu, ani nie cierpimy z tego powodu :)
Drugi pomysł to pamiątka w postaci kartki z kalendarza upamiętniającej moment przyjścia dzieci na świat.

Ania
Gość
Ania

Ja proponuję zabawę światłem :) W sposób tradycyjny czyli teatr cieni rękoma. W sieci można znaleźć instrukcje tworzenia różnych zwierząt na ścianie. A do tego nasza ulubiona zabawa czyli gonitwa za światełkiem :) Światełko ucieka raz szybciej, raz wolniej, skacze po ścianach, umyka na sufit, krąży wokoło, wskakuje na nogi, brzuszek, ręce a czasem znika :)

Natalia Przekwas
Gość
Natalia Przekwas

U nas najprzyjemniej spędzonym czasem dla mojego 4 latka jest pomaganie mamie w kuchni. Młody sam siebie określa ” małym gotowaczem” i uwielbia pomagać. Trzeba mu przyznać że mimo młodego wieku wie jakich należy użyć składników np na muffiny czy ulubione naleśniki. Często razem gotujemy bo to czysta przyjemność i z pracy i z wspólnego jedzenia. Dodatkowym atutem myślę, że będą podziękowania od przyszłej synowej, bo gotujący mężczyzna to jeszcze rzadkość.

Justyna Basaj
Gość
Justyna Basaj

Pasja to moim zdaniem najlepszy prezent jaki można dać dziecku, czy to pasja do czytania, sportu czy (jak w naszym przypadku) do tworzenia. Od prawie sześciu lat tworzymy wspólnie z synkiem różne rękodzieło: malujemy, robimy figurki z masy papierowej, pleciemy koszyki z wikliny papierowej, tkamy i robimy biżuterię. Dla nas to idealna rozrywka na deszczowe dni i długie zimowe wieczory.

Paulina Nawrocka
Gość
Paulina Nawrocka

Ja proponuję zrobić kuchnię ogrodową. Świetna zabawa, można skosztować ciasteczek upieczonych przez dziecko. Nasza kuchnia wygląda tak:

Magdalena Boć
Gość
Magdalena Boć

My dzieciom na Dzień dziecka podarowaliśmy laurki przez nas zrobione :)
Innego razu zrobiliśmy dla nich medale obrazujące zdobyte przez nich umiejętności: łamacz gałęzi, super grzybiarz i tropiciel leśnych zwierzątek :)

Joanna Wodzikowska
Gość
Joanna Wodzikowska

Własnoręcznie zrobiona zakładka do książek i wspólne wyjście do kina były moim prezentem dla młodego fana Gwiezdnych Wojen. Do zrobienia zakładki zainspirował mnie ten tutorial: http://inspired.disney.de/basteln/chewbacca-lesezeichen/
Nie miałam filcu pod ręką, wię zastąpiłam go sztywnym papierem,

Kasia
Gość
Kasia

1. Bon na zorganizowanie całego dnia przez dziecko. Zaczynając od tego co będziemy jedli, w co się ubieramy, gdzie idziemy, co robimy, w co się bawimy itp itd.
2. Wieczór/noc gier planszowych.

Ewa Wojcik
Gość
Ewa Wojcik

My już mamy na koncie jeden prezent z listy twoich niematerialnych prezentów.a mianowicie jest to prywatny ogródek mojego syna. A był to tak .: mniej więcej trzy lata temu kupiliśmy mieszkanie- mieszkamy na parterze na osiedlu z lat 90 gdzie każdy sam troszczy się o swój teren pod oknami. Gdy się wprowadzaliśmy pod naszym oknem od strony klatki były pokrzywy . Na wiosnę w tym roku stwierdziłam że chcę przed oknem mieć ładne kwiaty. Posadziłam tulipany, róże i inne. Robienie ogródka było atrakcją dla dzieciaków.Wszystkie dzielnie kibicowały, cieszyły się naszym małym ogródkiem .Największą frajdę miał oczywiście najstarszy siedmioletni syn, sam… Czytaj więcej »

Ewelina Tajl
Gość
Ewelina Tajl

Puszczanie z tatą latawca (najlepiej takiego samorobnego) – frajda nie tylko dla dziecka;)

Agnieszka Wakulińska
Gość
Agnieszka Wakulińska

Ich pasją są motory, więc wypad do centrum handlowego, gdy takie cudo stało, był dla nich niesamowitym przeżyciem i radochą! ? Ogólnie rzecz biorąc staram je zabierać na otwarte pokazy, zloty w pobliżu nas ;) ostatnio razem kibicowaliśmy Polsce, niesamowite, jak to przeżywali! Często też siadamy razem i robimy handmade z gliny, gipsu. Pozdrawiam!

Agnie Sz-Ka
Gość
Agnie Sz-Ka

Ja z dzieciakami wykorzystujemy wszystkie produkty dostępne w domu i robimy np. z kartonów i kartoników domki dla figurek, garaże itp, produkujemy (z mąki, sody, kwasku, oleju i aromatu) kule musujące do kąpieli, robimy gluty, ciastoliny, sole smakowe, i mnóstwo innych rzeczy. Wycinamy ze starych kolorowych gazet i robimy kolaże. Więc nie wyrzucajmy od razu wszystkiego co chomikowaliśmy, tylko zapytajmy i pomyślmy z dziećmi do jakiej zabawy mogą nam się te niepotrzebne rzeczy przydać ? Jak dzieci były młodsze to braliśmy udział w różnych konkursach na stronach kanałów telewizyjnych dla dzieci. Frajda przy wykonywaniu różnych prac, oczekiwanie na wyniki, udawało… Czytaj więcej »

Audumia
Gość
Audumia

U nas takie powiedzmy 3 w jednym. Mianowicie zrobienie dla dziecka czegoś osobiście, spotkanie z idolem oraz lekcja pokazowa w jednym. W tym roku podjęliśmy z mężem decyzję, że nadszedł czas na skalną inaugurację naszych chłopców (3 i 4 lata). Wrażenia niezapomniane, emocji co niemiara (i to nie tylko ze strony dzieci), uciechy po pachy, a co najważniejsze odkryty nowy sposób na WSPÓLNE spędzanie wolnego czasu w sposób absolutnie zadowalający każdego z nas.. Teraz każdy możliwy weekend spędzamy w skałach. Pomijając to, że stałam się bohaterem moich dzieci, one dla mnie są przemocarzami. Obserwowanie jak się tym fascynują, jak przy… Czytaj więcej »

Natalia
Gość
Natalia

Myślę, że, choć to poniekąd prezent materialny, fajnym pomysłem byłoby zbudowanie razem z dzieckiem placu zabaw na podwórku, takiego z recyklingu;) Wykorzystanie starych opon, desek itp, również takich zachomikowanych przedmiotów jak stara zastawa, tkaniny (świetnie się sprawdzą w urządzeniu samodzielnie zbudowanego domku). Dzieciaki będą miały niesamowitą frajdę, mogąc pomalować domek czy inne elementy placu zabaw w wybrane przez siebie wzory, tworząc swoją własną przestrzeń. Będą mogły same podejmować decyzje, co jak ma wyglądać. No i przede wszystkim, podarujemy im w ten sposób swój czas i zaangażowanie a to na pewno zapamiętają!

katarzynagieracka
Gość
katarzynagieracka

Pudełka pamięci. Moja dwójką ma takie pudełka… pierwszy przedmiot w pudełku to…test ciążowy ,potem zdjęcia usg,szatki od Chrztu,pępuszki,kosmyk włosów,zdjęcia z etapów rozwoju….co jakiś czas dokładamy do pudełek kolejne rzeczy związane z dziećmi…Córka ma 4 lata i już kilka razy przyglądała pudełko,synek 2 letni interesował się tylko zdjęciami,ale wiem że wróci do pudełka jeszcze nie raz. A poza tym to idealny sposób by pokazać dzieciom skąd się wzięły ,jak rosły ,jak wyglądały ….utrwalanie wspomnień z czasów dzieciństwa….mam nadzieję że w 18 urodziny podziękują mi za pomysł i z ochotą przygarnąć pudełka,by teraz już osobiście dokładać swoje wspomnienia ?

Iwona Darek Aksamitowscy
Gość
Iwona Darek Aksamitowscy

A my z mezem jako prezent robimy np: wspolny piknik albo wieczorne kino z popcornem a po bajce wspolne spanie :)

Precel777
Gość
Precel777

Mąż jest byłym prawie zawodowym Poznańskim bajko-opowiadaczem (polecam noce tysiąca i jednej baśni w CK Zamek) , zna na pamięć wiele wspaniałych opowieści. Na razie ćwiczymy na cudzych dzieciach, bo nasze dopiero do nas dołączyło :) ale kocyk na dywan, wszystkie poduchy na nim, światło wyłączone, świeczki zapalone i czas opowieści się rozpoczyna:D

mamii
Gość
mamii

U nas jednym z najlepszych prezentów od zawsze jest jakiś wspólny wyjazd – najczęściej w formie takiej pół-niespodzianki pół bo dzieciaki wiedzą, że będzie wyjazd, wiedzą kiedy, ale nie wiedzą gdzie…. ?
Żeby budować atmosferę zawsze na około dwa tygodnie przed takim wydarzeniem siadamy i robimy kalendarz, na którym młody skreśla dni które pozostały do wyjazdu. Klasyką jest już robienie kalendarza przed wyjazdem wakacyjnym.

Agata Pajączkowska
Gość
Agata Pajączkowska

Jestem mama dwóch chłopców starszy Franek ma 3,5 robi młodszy Antoś 2 miesiące bardzo cieszy mnie to ze dla Frania najlepszymi prezentami są chwilę z rodzicami…do naszych ulubionych prezentów (nagród) należą wspólne wycieczki rowerowe połączone np. Z obserwacją mrowiska na zasadzie jak to działa..wspopne szycie na maszynie…wszyscy uwielbiamy też zabawy w kuchni…prezentami często są więc nasze wspólne wypieki…gorąco polecam wspólne pieczenie tortu czy słodkich babeczek ;) Przesylam zdjecia naszych wspolnych dziel…pysznego tortu misia pandy i pszczolkowego i z tego samego cyklu kocyka..ktotu razem z synkiem uszyliśmy na dzień dziecka (może dla innych nie będą idealne ale dla nas takie były… Czytaj więcej »

Alicja Ślesicka
Gość
Alicja Ślesicka

Wyprawa na ryby także może być ekscytującą nagrodą. Jeżeli jeszcze połączymy to z wypłynięciem łódką na jezioro (z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa oczywiście) to zakładam, że radość dziecka będzie ogromna. Pamiętam to z własnego dzieciństwa jeszcze:)

Kamil Nowak
Gość

Gratuluję wygranej i przypominam, że dzisiaj jest ostatni dzień na przesłanie swoich danych :) Później nagroda zostanie przekazana dalej ;)

Alicja Ślesicka
Gość
Alicja Ślesicka

Witam, dopiero wróciłam z dziećmi z wakacji, gdzie starałam się mocno ograniczać korzystanie z telefonu a wdrażać m.in powyższe pomysły na spędzenie z nimi czasu ;) czy jest jeszcze szansa na odbiór nagrody? :)

Kamil Nowak
Gość

Prędko maila! :)

Anna Wińska
Gość
Anna Wińska

Pamiętacie zabawę w podchody? Niezapomniane chwile z mojego dzieciństwa… niestety przez większość dzieci zabawa zupełnie nieznana ?
Do wspólnej gry można zaangażować dalszą rodzinę albo znajomych wtedy drużyny są większe i jest z kim dzielić wspomnienia genialnego dnia! Rzeczy materialne potrzebne do zabawy to kreda, długopis, kilka kartek i kolorowych wstążeczek. Reszta to głowy pełne pomysłów na ciekawe trasy, zadania i zagadki! My robimy to tak… najpierw wymyślamy nazwy drużyn im śmieszniejsze tym lepiej. Jedna drużyna rusza w trasę, druga liczy do 150 i… zaczyna się przygoda!

Anna Solan
Gość
Anna Solan

My mamy pudełko do sprawiania radości. Jak tylko zbliża sie czyjeś święto (urodzin, imieniny itp) wyjmujmy pudło i razem z córką (3l) robimy laurki prezentowe. Ja wycinam różne kształty wg jej zamyslu a mala przykleja, do tego kokardki buziaki kwiatki. Córka ma tak ogromną radość obdarowywania takim prezentem, ze nie zawsze doczeka dnia. Ostatnio tata na dzień ojca dostał laurkę dwa dni wczesniej. Mala uczy sie ze nie dobro materialne sie liczą, a uczucia zaangażowanie i radość :)

Marta Kordys
Gość
Marta Kordys

u nas sprawdzają się bańki mydlane. i to niekoniecznie ze sklepu. dwa patyki, bawełniany sznurek, woda, dobry płyn do naczyń oraz gliceryna – i można robić mega bańki :)

no córka jest miłośniczką zwierząt wszelakich. dziś zwiedzałyśmy obory na dużym gospodarskie, gdzie hodowane są krowy, czasami chodzimy na inne gospodarstwo pooglądać konie albo króliki. od czasu do czasu staramy się też odwiedzić zoo

Agata Zalewska
Gość
Agata Zalewska

Mój synek ma dopiero niecałe 8 miesięcy,więc praktycznie wszystkie wyżej wymienione propozycje jeszcze przed nami :) Pamiętam jednak jaka radość w dzieciństwie i młodości sprawiały mi wyjazdy na kolonie,wyjścia do zoo,teatru,aquaparku czyli doświadczanie a nie dostawanie. To samo chciałabym przekazać mojemu synowi w myśl zasady „collect memories not things” Jeśli sama chciałam komuś dac coś w prezencie to też wolałam to zrobić sama. Zostało do dziś – pierwszym prezentem dla naszej rodzinki jest ręcznie zrobiony album,który ilustruje pierwszy rok życia synka. Dostanie go kiedyś na pamiątkę :)

t0mas18
Gość
t0mas18

My z synkiem zrobiliśmy sami „sprzęt” (składający się z dwóch patykow, kawałka sznurka i wiaderka po farbie) do puszczania ogromnych baniek. Widzieliśmy taki w cyrku i synkowi bardo się spodobał. Od ponad miesiąca codziennie jak tylko pogoda pozwoli aż piszczy z zachwytu ganiajac po podwórku za gigantycznym bankami. Przy samym konstruowaniu metoda prób i błędów oraz poszukiwaniu materiałów do budowy również było mnóstwo zabawy.

Agata
Gość
Agata

Moje dzieci były wniebowziete kiedy dostały kupon do Brakeout room ? rozwiązanie tajemnicy i zagadki było super. Teraz dostały kolejny do innego pokoju tajemnic i łamigłówek logicznych. ☺

Kamil Nowak
Gość

Gratuluję wygranej i przypominam, że dzisiaj jest ostatni dzień na przesłanie swoich danych :) Później nagroda zostanie przekazana dalej :)

Ewa Jędo
Gość
Ewa Jędo

1. Z kartonowych pudełek zbudować wspólnie dom, rakietę lub to czym dziecko sie interesuje i wspólnie pomalować farbami. 2. Wspólne zorganizowanie „piżama party”: zabawy wieczorne, bitwa na poduchy, wspólne spanie w salonie. 3. Skonstruowanie własnej gry planszowej.

Marzena Chrabąszcz
Gość
Marzena Chrabąszcz

Mój Maluch jest za mały na rysowanie czy zwiedzanie. Ma dopiero 9 miesięcy i odkąd stał się „Małym odkrywcą” został moją inspiracją do tworzenia zabawek z rzeczy które mam w domu. Np. Do kilku plastikowych pudełeczek wsypanie ryżu, grochu, fasoli. Wszystkiego co ma różne kolory i faktury.
A najlepszy prezent jaki dostał był zrobiony całkowicie ze gromadzonych w domu rupieci….czyli tablica manualna.
Drewniana deska ze starych mebli, a do niej przywiercone rupiecie. Karabinki, włączniki, gumki, sprężynki.
Najlepsze zabawki to nie te ze sklepu tylko domowej roboty :)