Zespół Aspergera – dla nas to szansa, nie wyrok
Dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o tym co czułem w dniu, gdy usłyszeliśmy „Państwa syn ma Zespół Aspergera” (często pisany też jako ZA).

Dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o tym co czułem w dniu, gdy usłyszeliśmy „Państwa syn ma Zespół Aspergera” (często pisany też jako ZA).

Ja wiem, że mnóstwo ludzi kocha tablice motywacyjne i że tym wpisem wiele osób wpisze mnie na swoje #czarnolisty. Te wszystkie cudowne i kolorowe plusiki, minusiki, słoneczka, chmurki, biedronki i pająki, które nieustannie pokazują naszemu dziecku jego postępy. Trudno im się oprzeć. One są takie proste, takie klarowne, takie oczywiste… …i najczęściej takie nieskuteczne. A dzisiaj poznałem coś, co jest jeszcze gorszym pomysłem, który nie tylko należałoby wziąć, wsadzić do sejfu…

Trzylatki poświęcające czterdzieści pięć minut dziennie na granie z rodzicem w grę edukacyjną są lepsze z matematyki w wieku lat dziesięciu niż rówieśnicy, które w grę nie grały Dzieci uczęszczające do płatnych szkół prywatnych mają lepsze oceny z matematyki niż dzieci ze szkół publicznych. Dzieci osób nadużywających substancji psychoaktywnych osiągają znacząco gorsze wyniki z matematyki niż inne dzieci. Jeśli założylibyśmy prawdziwość tych twierdzeń, to moglibyśmy dojść do wniosku, że granie…

Krzyki, wrzaski, czarna rozpacz, groźby wyprowadzki, walka z użyciem nunczako i gwiazdek ninja, a nawet pisanie kolejnych tekstów do piosenek Nickleback – to tylko jedne z wielu mniej lub bardziej niebezpiecznych zachowań, z których obronnie korzystają dzieci, gdy tylko rodzice zawiadamiają, że: „Już koniec oglądania bajek” „Czas się skończył, odłóż tablet” „Musimy już iść, wyłącz telewizor” Jak więc zamienić te niekoniecznie najprzyjemniejsze chwile w naszym życiu na takie, które byłyby…

Porzućcie cokolwiek robicie, bo oto nadszedł czas objawienia.

Odpowiedź tym razem w formie filmu.
We wpisie znajdziecie opis wszystkich lokalizacji, w których byliśmy (a z dużej części również filmy), z wyszczególnieniem ich wad i zalet oraz ogólną oceną, na którą złożyły się głosy wszystkich członków naszej rodziny (w końcu oni też mają coś do powiedzenia, skoro szukamy miejsc przyjaznych rodziom :). Pod nimi też kilka zdjęć, które zrobiliśmy w danym okresie.


W nawiązaniu do ostatniej dyskusji na temat żywności, chciałbym wymienić listę wszystkich toksycznych składników, których pod żadnym pozorem nie można podawać dzieciom, bo to większe zło, niż Sauron, Voldemort i nasi politycy razem wzięci.

O tym jak Airbnb na dwa dni przed terminem wyjazdu anulowało nam rezerwację, uniemożliwiło dokonanie kolejnej i jeszcze zabrało nam sporo pieniędzy.