Kochajmy hejterów

i inne noworoczne postanowienia.


9250018546_5600321bd9_b

Zachowania stadne

Nadszedł rok 2014, a wraz z nim posypały się setki postów o planach, marzeniach i postanowieniach noworocznych. Każdy kto żyw, opisuje co będzie robił, jak to będzie robił i w jaki sposób może on pomóc Tobie, spełnić Twoje marzenia. Każdy człowiek jest inny i każdy potrzebuje innego rodzaju motywacji. Ja na ten przykład lubię twardą motywację. Lubię, kiedy ludzie mówią mi, że to co zrobiłem jest do niczego. Lepsze to niż milczenie. Bo nawet taka bezmyślna krytyka oznacza, że chciało im się poświęcić chwilę swojego czasu dla mnie. Nie zrobili tego dla siebie – zrobili to dla mnie. To oznacza, że ich celem nadrzędnym, była pomoc mojej osobie. Chcieli mi wskazać, moje błędne postępowanie i zmusić do zastanowienia się nad swoimi czynami. Oczywiście konstruktywna krytyka jest znacznie przyjemniejsza, ale ta niekonstruktywna (z serii „Ty debilu!”) też istnieje i jeśli chcemy, możemy ją przekuć w czyste złoto. Życie jest ciężkie i nie oczekuję, że ktoś będzie mi je koloryzował. Nie mam na to czasu.

Kochaj hejtera swego

Do dzisiaj pamiętam, jak po pierwszym moim wystąpieniu publicznym, wszyscy znajomi klepali mnie po plecach i mówili mi, że było nieźle/dobrze/w porządku/ok/dałeś radę itp. Robili to, żeby dodać mi otuchy. Chcieli, żebym występował dalej i nie chcieli, żebym się zraził niepowodzeniem. Tylko jeden znajomy, podszedł i powiedział, że wystąpienie było tak słabe, że pewnie by zasnął, ale dali dobre ciastka i kawę. Byłem zły na niego. Długo. Dopiero kilka wystąpień później, zrozumiałem, że to jest człowiek, do którego mogę przyjść po radę. Człowiek, który mi powie jak mogę to zrobić to lepiej. Co też ostatecznie uczynił.

Osoba, która w najlepszym Twoim dziele, znajdzie błędy, może okazać się Twoim najlepszym przyjacielem.

Wrażliwi na prawdę

Jestem jednocześnie świadomy, że niektórzy ludzie lubią, kiedy wszyscy dookoła kochają ich miłością bezwarunkową. Kiedy mówią im, jak pięknie wyglądają, jak dobrze wykonują swoje obowiązki, jak wspaniałą mają pracę i jakimi wspaniałymi są ludźmi. Nawet jeśli nic z tego nie jest prawdą. No cóż, każdy motywuje się na inny sposób. Nie mnie dochodzić dlaczego niektórzy wolą się okłamywać i żyć w świecie pełnym jednorożców, zamiast przyjąć rzeczywistość taką jaka jest. To jest ich sprawa. Wiem jednak jedno.

Każdy człowiek ma siłę, żeby udźwignąć prawdę i każdy człowiek powinien to zrobić, dla swojego własnego dobra.

Cele, a motywacja

Niezależnie od tego jak się motywujesz, jedno jest pewne. Jakiś sposób motywacji na Ciebie działa. Teraz tylko musisz znaleźć odpowiedni. Taki, który zadziała skutecznie. Pamiętasz kiedy ostatni raz czułeś się zmotywowany? Tak bardzo, że chciałeś zacząć ćwiczyć, uczyć się tańca, języka obcego, programowania i kuchni japońskiej? I to wszystko w tym samym czasie? I jeszcze uwierzyłeś, że jest to możliwe? To jest uczucie, które musisz pielęgnować. Właśnie tego uczucia potrzebujesz, żeby osiągać swoje cele. Niezależnie od tego czy masz zamiar schudnąć czy wspiąć się na Mount Everest. Motywacja jest kluczowa. I pamiętaj:

Motywacja nie trwa wiecznie. Podobnie jak kąpiel. Dlatego zaleca się ją stosować dziennie.

Twoja muza

Poszukaj swojej muzy. Niech to będzie jakaś osoba (Les Brown), jakiś film (W pogoni za szczęściem), jakiś wywiad lub wystąpienie (Gary Vaynerchuk), jakaś książka, audiobook lub nawet jakiś artykuł (6 Harsz Truths That Will Make You Better Person). Niech to będzie cokolwiek, co daje Ci kopa. Możesz skorzystać z moich motywatorów (tych w nawiasach), możesz znaleźć coś swojego. Cokolwiek działa dla Ciebie. Znajdź to. Znajdź swoją energię. Od tego momentu, gdy tylko stracisz zapał, będziesz wiedział gdzie, go szukać. To będzie Twoja magiczna pigułka (jedyna legalna jaką znam). I kiedy zdobędziesz już tą motywację, będziesz mógł przebierać w celach i marzeniach do spełnienia. Będziesz tym, kim będziesz chciał być.

Prawa do zdjęcia należą do UK Ministry of Defence.

Jeśli dotarliście do tego momentu, to po pierwsze jest mi bardzo miło. Byłbym też niezwykle wdzięczny, gdybyście uznali ten artykuł za warty udostępnienia dalej, bo dzięki temu będzie on miał szansę trafić do kogoś, kto być może również potrzebuje go przeczytać.

8
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
decoCaprice HandMadeBlog OjciecDzieciaki RatująAgnieszka (kreatywnik.pl) Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Agnieszka (kreatywnik.pl)
Gość
Agnieszka (kreatywnik.pl)

Wyłamałam się ze stadnych zachowań, postanowień na nowy rok nie opisywałam, zresztą mój blog jest dosyć charakterystyczny, ma ograniczone ramy poświęcone twórczej działalności dziecka, stąd też raczej nie piszę o tym co mnie dotyczy, a co z całą pewnością nie dotyczy kreatywności, edukacji czy też twórczości dziecięcej. I chyba przez tą ograniczoną tematykę, a może nie przez, a właśnie dzięki niej „napady hejterów” na mnie się nie zdarzają. Chociaż raz pewna Pani napisała, że jestem zbyt dumna i pyszna :). Między hejterem z krwi i kości, a osobą zdobywającą się na konstruktywną krytykę dostrzegam jednak odrobinę różnicy. Hejter zazwyczaj jest… Czytaj więcej »

Blog Ojciec
Gość

Wąska tematyka chyba zbija hejterów z tropu – do takich wniosków dochodzę, bo im bardziej specjalistyczny blog, tym ich mniej.

Widzę też, że w obecnych czasach, gdy anonimowość się zmniejsza, zmniejsza się też ilość hejterów – nawet jeśli ktoś się z czymś nie zgadza i wyraża swoje zdanie, to robi to na tyle bezpiecznie, żeby mógł się na wszelki wypadek wycofać ze swojego stanowiska. Dlatego kochajmy hejterów, bo za chwilę mogą się skończyć :)

PS. Jak mi ktoś mówi, że jestem pyszny, biorę to jako komplement :)

Dzieciaki Ratują
Gość

Jest różnica pomiędzy konstruktywna krytyką a hejtem. Z osobą, która wie co pisze i podaje konkretne argumenty aż chce się rozmawiać/pisać, choć ma się odmienne zdanie na dany temat. Czy na blogach o wąskiej tematyce pojawia się hejt? Tak. Prowadzę dość specyficznego bloga, bo ukierunkowany jest na konkretne treści – pierwsza pomoc. I pewnego pięknego dnia od anonimowej osoby dowiedziałam się, że jestem nienormalna ucząc moje 3,5 i 5,5 letnie dzieci pierwszej pomocy. Przeczytałam również, że je do tego na pewno zmuszam, choć piszący nigdy na ten temat ze mną nie rozmawiał! Nawet nie spytał jak to nauczanie wygląda… I… Czytaj więcej »

Blog Ojciec
Gość

Cały sens jest taki, żeby pokazać hejterom, że nam pomagają. Wtedy im się odechciewa pisać :)

decoCaprice HandMade
Gość

Oj zgadzam sie z : Wąska tematyka chyba zbija hejterów z tropu – do takich wniosków dochodzę, bo im bardziej specjalistyczny blog, tym ich mniej.

Przeważnie oni mają coś do powiedzenia na flaki z olejem, suchy fakt jak : nie założyłam dziecku czapki a wieje lekki wiatr.

A co do anonimowości itp.. ja się nie dziwię o tyle że ja mogę coś skomentować, wyrazić luźno swoje zdanie i zostać pożarta przez innych hejtujących. Więc wolę być anonimowa niż żeby moim nazwiskiem szastali.
Zbyt łatwo przychodzi ludziom powierzchowna ocena innych i wyrażanie krytyki, pogardy itd. Ale o tym już chyba pisaliśmy :)

decoCaprice HandMade
Gość

Kiedyś przeczytałam i chyba mądre to było „jeśli masz jakiś cel nie mów o nim nikomu dopóki go nie osiągniesz bo stracisz chęci”. Coś myślę w tym jest. Hmm też jestem myślę zwolenniczką krytyki. Dlatego nigdy nie lubiłam zakupów z mamą dla której ZAWSZE wyglądałam dobrze co bym nie przymierzyła. Gdy każdy będzie słodził, mówił to co chcemy usłyszeć – zawsze będziemy głupi i jak nazwaleś żyli w świecie jednorożców. To jest bez sensu. Wg mnei człowiek powinien stawiać sobie cele, poprzeczki coraz wyżej i być ambitnym. hehe ja czułam to ostatnio że moge przenosić góry – chciałam zapisać sie… Czytaj więcej »

Blog Ojciec
Gość

Na youtubie są kursy wszystkiego :) Więc kasa też przestaje być problemem :)

decoCaprice HandMade
Gość

Gry na perkusji sie nie nauczę hihi :)