Czy jesteś dość odważny, by bezwarunkowo pokochać własne dziecko?

Świat potrzebuje takich rodziców. Czy Ty też do nich należysz?

285137251_ff96ace3bc_o

Niemowlak

Niemowlak płacze. Znowu się obudził, niecałe 45 minut od ostatniego karmienia. Jest głodny. Nie zjadł wystarczająco ostatnim razem. I brakuje mu dotyku mamusi. Jest 3 w nocy. „Pozwól jej się wypłakać” słyszysz. „Musi się nauczyć spać. W końcu przestanie.” Płacze aż do wyczerpania i wreszcie zasypia.

Dwulatek

Dwulatek jest przytłoczony tak bardzo, że wpada we wściekłość. Jego emocje są poza kontrolą i nie wie jak sobie poradzić z tymi dziwnymi i nieprzyjemnymi uczuciami. „Zignoruj go” mówią. „Jeśli poświęcisz mu uwagę, będzie myślał, że może się wściekać, aby być w centrum uwagi.” Zastanawia się, dlaczego nikt na niego nie patrzy. On potrzebuje teraz swoich kochających rodziców. Dlaczego nikt na niego nie patrzy?

Przedszkolak

Przedszkolak czuje sporą zazdrość wobec nowego dziecka, które zabiera znaczną część uwagi jego mamusi. Przyzwyczaił się, że ma ją tylko dla siebie, a przez to nowe dziecko, wszystko się zmieniło. W przypływie frustracji, uderza dziecko w głowę. „Daj mu klapsa, żeby wiedział, jak to boli, gdy uderzasz, a później wyślij go do swojego pokoju!” Czuje uderzenie, a później jest wysłany, aby w samotności poradzić sobie z bólem. Marzy o tym, żeby dziecko nigdy się nie pojawiło i nie uczyniło go złą osobą.

Dziewczynka

Dziewczynka miała naprawdę zły dzień w szkole. Kilka dzieci ją zaczepiało. Myślała, że są jej przyjaciółmi, ale nie pozwolili jej grać ze sobą na przerwie. Przezywali ją i mówili jej, żeby sobie poszła. Smutek był dla niej zbyt wielki, więc zakryła go złością. Kiedy przychodzi do domu jest opryskliwa i w złym humorze. „Wyślij ją do pokoju” mówią. „Nie pozwól jej tak pyskować do ciebie. Jeśli zabierzesz jej iPada, zastanowi się dwa razy, zanim znowu to zrobi! Wyobraź sobie jaka będzie jako nastolatka, jeśli pozwolisz jej na takie zachowanie!” Nie odnajduje pocieszenia w domu. Tutaj też zostaje „wyrzucona z grupy.”

Nastolatek

Nastolatek pod presją grupy podejmuje złą decyzję. „Zawstydź go! A jeśli zrobisz to publicznie, zgarniesz dodatkowe punkty. Jeśli ośmieszysz go w mediach społecznościowych, zastanowi się dwa razy, zanim znowu zrobi coś takiego. Wszyscy jego koledzy będą traktowali go jako żart.” Nastolatek zastanawia się czy jest jeszcze ktoś na tym świecie, komu mógłby zaufać.

Warunkowa miłość

Zawsze mówiono nam, żebyśmy kochali warunkowo. Oferowali miłość, zainteresowanie i życzliwość tylko wtedy, gdy dzieci zachowują się tak jak chcemy.

Jak wyglądałby nasz świat, gdybyśmy jako rodzice dawali bezwarunkową miłość przez cały czas? Martwimy się, że jeśli uspokoimy płaczące dziecko, ono nigdy nie nauczy się samodzielnie spać. Martwimy się, że jeśli poświęcimy uwagę wściekłemu dwulatkowi, on będzie to wykorzystywał i wściekał się na zawołanie. Martwimy się, że jeśli nie ukarzemy dziecka, które bije innych, ono będzie zachowywało się agresywnie. Martwimy się, że jeśli nie zdusimy złego nastawienia w zalążku, ono wymknie się spod kontroli. Martwimy się, że jeśli nie będziemy twardo atakować złych młodzieńczych decyzji, to nasze dziecko skończy za kratkami.

Martwimy się, opierając się na strachu. Niestety tam gdzie jest strach, miłość nie może się rozwijać.

Niemowlak

Niemowlak płacze. Znowu się obudził, niecałe 45 minut od ostatniego karmienia. Jest głodny. Nie zjadł wystarczająco ostatnim razem. Wyczerpana, idziesz do niej, podnosisz ją i przytulasz. Karmisz ją, głaszczesz jej główkę i nucisz. Czuje się kochana i bezpieczna. Jej brzuszek jest znowu pełny. Odpływa do spania szczęśliwa.

Dwulatek

Dwulatek jest przytłoczony tak bardzo, że wpada we wściekłość. Jego emocje są poza kontrolą i nie wie jak sobie poradzić z tymi dziwnymi i nieprzyjemnymi uczuciami. Jego ojciec podchodzi do niego i przytrzymuje go. „Chodź do mnie, synku. Pomogę ci ochłonąć.” Chłopczyk wdrapuje się na kolana ojca i pochlipuje. „Jesteś bardzo zdenerwowany. Czuję to. Jestem tutaj by pomóc ci przez to przejść.” Chłopczyk się odpręża w tych ramionach. Zaczyna czuć emocjonalną równowagę. Wierzy, że jego tatuś zawsze będzie obok, gdy będzie go potrzebował.

Przedszkolak

Przedszkolak czuje sporą zazdrość wobec nowego dziecka, które zabiera znaczną część uwagi jego mamusi. Przyzwyczaił się, że ma ją tylko dla siebie, a przez młodszą siostrę, wszystko się zmieniło. W przypływie frustracji, uderza ją w głowę. Jego mama pociesza córeczkę i prosi syna, by usiadł obok niej. „Chodź, usiądź obok mnie. Wiem, że nie chciałeś skrzywdzić swojej siostry. Bicie boli. Będę chronić ciebie i twoją siostrę.” Starszy brat zaczyna opuszczać swoją gardę. „Wiem, że spędzałam sporo czasu zajmując się nią. Obiecuje ci, że podczas drzemki zrobimy razem coś wyjątkowego. Co możesz teraz zrobić, aby twoja siostra poczuła się lepiej? Co powiesz na przytulenie?” Przytula swoją siostrę. Czuje się źle z tym, że ją uderzył. Nie może się doczekać tego wspólnego czasu z mamą.

Dziewczynka

Dziewczynka miała naprawdę zły dzień w szkole. Kilka dzieci ją zaczepiało. Myślała, że są jej przyjaciółmi, ale nie pozwolili jej grać z żadnym z nich na przerwie. Przezywali ją i mówili jej, żeby sobie poszła. Smutek był dla niej zbyt wielki, więc zakryła go złością. Kiedy przychodzi do domu jest opryskliwa i w złym humorze. „Czy stało się coś, co cię zdenerwowało kochanie? Jestem tutaj jeśli chcesz porozmawiać.” Dziewczynka opowiada rodzicom o dzieciach w szkole. „To musiało naprawdę boleć. Mi się zdarzyła podobna sytuacja, kiedy byłam dzieckiem. Byłam w piątej klasie i…” To miło być wysłuchanym i zrozumianym.

Nastolatek

Nastolatek pod presją grupy podejmuje złą decyzję. „Porozmawiajmy o tym co się stało, synu. Nauczyliśmy cię podejmować dobre decyzje. Wszyscy czasami popełniamy błędy i to jest ważne, aby wykorzystać je do wyciągnięcia wniosków i nauki. Wiem, że ty potrafisz to zrobić. Wymyślmy razem rozwiązanie tego problemu.” Nastolatek źle się czuje z tym, że zawiódł swoich rodziców, ale rozumie, że porażki są okazjami do nauki. Jest wdzięczny za zrozumienie i wsparcie.

Odważne rodzicielstwo

„Potrzebna jest odwaga, by kochać bezwarunkowo.
Potrzebna jest odwaga, by wstać w nocy i uspokoić płaczące dziecko.
Potrzebna jest odwaga, by przytulić wściekłego dwulatka.
Potrzebna jest odwaga, by pomóc agresywnemu przedszkolakowi.
Potrzebna jest odwaga, by ukoić skrzywdzone dziecko.
Potrzebna jest odwaga, by nauczać kapryśnego nastolatka.

Potrzebna jest odwaga, ponieważ jest to droga pod prąd.
Potrzebna jest odwaga, ponieważ musimy zaufać naszej intuicji.
Potrzebna jest odwaga, ponieważ musimy zmierzyć się z naszą przeszłością.
Potrzebna jest odwaga, ponieważ musimy przełamać stare wzorce.

Świat potrzebuje odważnych rodziców.

Kochajmy bezwarunkowo.”

Autorką powyższego tekstu jest Rebecca Eanes.

Prawa do zdjęcia należą do Marg.

  • Choć doszłam dopiero do etapu przedprzedszkolnego to chyba na razie udaje mi się być odważną. Ale tak naprawdę nazwałabym to asertywnością i świadomością tego czego dziecko naprawdę potrzebuje.

  • Paulina

    Ja na szczęście (dla mnie i mojej córy) nie dałam się nigdy namówić na takie zachowania. Młoda jako niemowlak zawsze była przytulana i wiele nocy przespała z nami w łóżku, mimo (o zgrozo!!! jak można!! :) ) ostrzeżeń że nie nauczy się samodzielnie spać :) ale przyszedł taki dzień w którym powiedziała, że jest już dorosła (19 msc :) ) i chce spać w swoim łóżeczku całą noc. Teraz jako 26 miesięczny buntownik awanturuje się, pyskuje (ciekawe po kim to ma :) ) i stawia się nam mając swoje zdanie. Ale wie tez doskonale, że mimo tego że czasem na nią krzyczymy, że staje w kącie to wie że w każdej chwili może przyjść do nas i się przytulić. I dzięki temu bardzo rzadko musi iść do kąta, a stojąc tam szybko przemyśli co źle zrobiła i przychodzi do nas, przeprasza a wtedy sobie wyjaśniamy co poszło nie tak :) i mimo tego że wiem że i tak następnego dnia i tak będzie buntować to jestem szczęśliwa że udało nam się pozwolić jej na własne zdanie. A jak będzie w dalszych etapach (przedszkolak itp. ) życie pokaże, ale mam nadzieję że dalej będzie dobrze :)

  • Katarzyna Trudnos

    Dla mnie podstawa postepowania jest pytanie ,banalne w swej prostocie: „dlaczego?” I nie chodzi tu o wrzuty i kary o nie , tu chodzi o zrozumienie… Np, dlaczego porysowales szafke, chciales zobaczyc czy sie da po niej pisac,? ( odpowiedz malego : „acha”) No widzisz da sie, ale po szafkach nie piszemy (moj synek 19m-cy + kredka dzis w kuchni). Albo , dlaczego wspinasz sie na krzeslo kuchenne masz swoje tuz obok(tu pada odpowiedz wyjasniajaca -tylko pojedyncze slowa zrozumialam :p )no dobrze chcesz siedziec jak mama, to chodz, hopsa:) i wszyscy zadowoleni:) a przy ataku szalu tylko rozmowa sie sprawdza, dlaczego sie tak zachowujesz, boli cie cos/ zlosci/nie pasuje itp.

  • bellisea

    Agresją nie zwalczysz agresji, krzycząc na wściekłe dziecko nie uspokoisz go, bijąc nie nauczysz nie bić, karząc nie nauczysz rozumieć, odpychając nie nauczysz kochać. To niby oczywiste. Można mieć chwilę słabości, ale przyznając się do błędu nauczysz pokory, przepraszając nauczysz współczucia, doceniając nauczysz własnej wartości. Co wybierzesz? decyzja należy do ciebie.

  • Kiedy pierwszy raz przeczytałem o tym, jak się może czuć dziecko wysyłane do swojego pokoju, żeby ochłonęło, to poczułem się, jakbym dostał obuchem w głowę. Taka oczywistość, ale jakoś trudno ją zauważyć.

    Chcemy być wsparciem dla swoich dzieci, ale dotychczasowy model wychowania, tak naprawdę przewiduje bycie wsparciem dla nich, kiedy są grzeczne i spokojne – czyli właśnie wtedy, gdy tak na prawdę najmniej go potrzebują. A kiedy są niegrzeczne, spychamy problem do pokoju, albo do kąta.

    Because fuck logic. That’s why.

    Najważniejsze, że nigdy nie jest zbyt późno na zmianę podejścia.

    • Ludzie w dzisiejszych czasach bardzo lubią robić dziwkę z logiki niestety.

  • Wojciech Łuczak

    Prowadzi Pan świetny blog parentingowy, bardzo dobrze się Pana czyta. Zapraszam do dodania bloga do naszej listy najlepszych polskich blogów parentingowych – genomio.pl/blogi-parentingowe. Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego.

  • Dziękuje za ten tekst. Dzisiaj bardzo go potrzebowałam.

  • Leeni

    Ale to piękne…

  • Amen….. a wynik naszych starań jest zawsze nieznany ;)

  • Pingback: Inteligencja emocjonalna dziecka | Kashtanky()

  • Justyna Tomaszewska

    Chyba bardzo potrzebowałam tego tekstu. Uświadomiłam sobie, że każdy z nas potrzebuje czułości, przytulenia gdy ma się gorszy dzień i to wcale nie znaczy, że moje dziecko (3 msc) nauczy się być noszone. Niby oczywiste, ale człowiek ma stereotypowe myślenie i dosyć często opiera się nie tylko na strachu, ale także na przestarzałych metodach wychowawczych.

    • Ostatnio usłyszałem, że dzieci muszą płakać, żeby im się płuca wyćwiczyły. Podobno przekazane przez lekarza. Ręce mi opadły.

  • Marta

    Dziękuję! Strasznie dziś potrzebowałam takiego tekstu! Po to, by przypomnieć sobie, że warto „być odważnym” każdego dnia, czasem – na fali zmęczenia, frustracji (bo któryż z rodziców nie bywa czasem sfrustrowany) i krytyki innych – można o tym zapomnieć, zwłaszcza, gdy to „bycie odważnym” wymaga nieustannej walki ze złymi wzorcami zapisanymi w głowie i generującymi pierwsze odruchy w trudniejszych sytuacjach. Dziękuję za przypomnienie, że warto :)

  • Karolina Ziółek

    To jest paradoks naszych czasów – dzieci stały się podmiotem, są dla nas najważniejsze, wynoszone na piedestał itd, ale jednocześnie, jak powiedziała mi pewna starsza pani, nie wychowujemy, tylko hodujemy nasze dzieci…. Jakie to prawdziwe … Możemy mieć dziecko, ale ma nie przeszkadzać, nie wrzeszczeć, nie wymagać od nas niczego, zajmować się same sobą, spać w nocy itd….. Nie znam nikogo w moim otoczeniu, kto traktuje, tak jak ja z mężem, swoje dziecko jak CZŁOWIEKA…po prostu. I nieraz czuję się jak dinozaur, kiedy tłumaczę mojej 2,5-letniej buntowniczce rózne rzeczy, jestem pewna, że z nas drwią, że nam dzieciak na głowę wszedł itd…ale mam to gdzieś. Trzeba być odważnym, by iść własną drogą, ale chyba tylko wtedy, gdy nasze otoczenie nie wyznaje tych samych zasad, co my. Gdy rodzina i przyjaciele idą z nami tą samą drogą, wtedy jest łatwiej i jest to normalne a nie wyjątkowe.

  • Nie wiem, czy inspirowałeś się książką „Wychowanie bez nagród i kar”, którą właśnie czytam, ale autor również namawia do miłości bezwarunkowej. I ja się pod tym podpisuję! Tak jak słusznie zauważył w jednym z rozdziałów- społeczeństwo dużo bardziej popiera nadmierną kontrolę nad dziećmi, niż jej brak. To smutne. Dlatego my, rodzice, chrońmy nasze dzieci, kochajmy je za to, że są, a nie za to jakie są. Pozdrawiam!

    • Nie czytałem akurat tej pozycji, ale motyw miłości bezwarunkowej przewija się w wielu książkach i nie tylko. Natomiast Wychowanie bez nagród i kar dopisuje do mojej listy książek do przeczytania :)